Santiago de Compostela

Santiago de Compostela

Zakończenie pielgrzymki z Krakowa do Santiago.

piątek, 12 października 2018

Podróże | seria Via Cracovia

Szczerze mówiąc to nie wiem, co się pisze w takich okolicznościach. 4 miesiące temu wziąłem plecak, zamknąłem za sobą drzwi mieszkania i poszedłem. I tak sobie szedłem i szedłem i doszedłem na kraniec Europy do Santiago de Compostela, do grobu Św. Jakuba Apostoła. Odczucie jest specyficzne - z jednej strony ogromnie się cieszę, z drugiej do celu zbliżałem się na tyle wolno, że miałem dużo czasu na oswojenie się z tą myślą. Być może dotrze to do mnie bardziej dopiero po powrocie.

W pielgrzymce wspierało mnie wielu ludzi - rodzina, przyjaciele i znajomi. W drodze liczą się nie tylko kalorie zasilające mięśnie, ale i dobre słowo oraz modlitwa tych, którzy zostali w Polsce. Szczególny gest wsparcia przyszedł ze strony parafii mariackiej w Krakowie, z którą jestem związany. Nie tylko rozpoczynałem tam pielgrzymkę, ale i przedstawiciele parafii: ks. proboszcz Dariusz Raś i ks. Albert Wołkiewicz, wraz z gospodynią i jej mężem... przylecieli do Santiago de Compostela, by mnie tu powitać!

O pielgrzymce ukaże się tutaj jeszcze kilka artykułów. Pragnę napisać więcej o trzech kolejnych trasach, którymi wędrowałem w trakcie camino, napisać o sprzęcie i podać kilka praktycznych informacji dla tych, którzy też chcieliby w taką pielgrzymkę wyruszyć. Jeszcze będzie co czytać!

Natomiast wcześniej przede mną powrót do rzeczywistości. W jednym z wcześniejszych artykułów wspominałem piosenkę Marcina Stycznia zatytułowaną Ta droga. Kończy się ona słowami:

A kiedy dotrzesz do celu, odkryjesz, że meta to start, że jesteś częścią krwiobiegu, który napędza ten świat.

Zatem to nie koniec, to dopiero początek :).

Ilustracja
W katedrze w Santiago wraz z oficjalnym komitetem powitalnym :).

Tomasz Jędrzejewski

Programista Javy, lider techniczny. W wolnych chwilach podróżuje, realizując od kilku lat projekty długodystansowych wypraw pieszych.

ten wpis jest częścią serii

Via Cracovia

poprzedni wpis To jest ta mañana... następny wpis Camino Primitivo

Komentarze (0)

Skomentuj

Od 3 do 40 znaków.

Wymagany, anonimizowany po zatwierdzeniu komentarza.

Odpowiedz na pytanie.

Edycja Podgląd

Od 10 do 8000 znaków.

Wszystkie komentarze są moderowane i muszą być zatwierdzone przed publikacją.

Klikając "Wyślij komentarz" wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych w nim danych osobowych do celów moderacji i publikacji komentarza, zgodnie z polityką prywatności: polityka prywatności