Opowieści z reaktora: Czarnobyl 2008

Opowieści z reaktora: Czarnobyl 2008

Fotorelacja z mojej wizyty w Elektrowni Jądrowej Czarnobyl w 2008 roku.

wtorek, 3 stycznia 2017

Podróże

Katastrofa elektrowni jądrowej Czarnobyl z 1986 roku do dzisiaj uznawana jest za najpoważniejszy wypadek w dziejach energetyki jądrowej na świecie. W wyniku opadu promieniotwórczego skażonych zostało przynajmniej 125 tys. km2 terenu, co odpowiada mniej więcej 40% powierzchni Polski. Z miejscowości położonych w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni ewakuowano w pośpiechu 350 tysięcy osób.

Wiele lat temu, gdy byłem jeszcze nastolatkiem, znaleźliśmy wspólnie z bratem w Internecie relację osoby, która odwiedziła Czarnobyl. Zrobiła ona na nas ogromne wrażenie. Nie wiedzieliśmy wtedy, że można tam w ogóle pojechać, a sam cel podróży jawił się nam jako ekstremalny i niebezpieczny. Niedługo później rozpocząłem studia i pewnego dnia podczas zajęć znalazłem na forum studenckim ogłoszenie o organizowanym wyjeździe do miejsca katastrofy. Przypomniałem sobie tamten artykuł i niewiele myśląc, zgłosiłem się.

Wyprawa, w której skład wchodziło 16 osób, głównie studentów AGH pozbieranych z różnych kierunków, odbyła się późną wiosną 2008 roku. W elektrowni mogliśmy zobaczyć wzniesiony nad ruinami reaktora nr 4 prowizoryczny sarkofag, zbudowany naprędce tuż po katastrofie i grożący zawaleniem. Nieco ponad miesiąc temu widok ten przeszedł do historii - nad budynek nasunięty został nowy, stalowy sarkofag, który ma zabezpieczyć miejsce na wiele dziesiątków lat i zapobiec kolejnemu, wtórnemu wyciekowi. Jest to doskonała okazja, aby zaprezentować kilkanaście zdjęć z wyprawy sprzed lat. Mam do nich ogromny sentyment. Nie tylko był to mój pierwszy wyjazd tego typu, ale także moje początki z fotografią. Na wyjazd zabrałem starego, kompaktowego Olympusa, który po zrobieniu zdjęcia potrzebował kilku sekund na przetworzenie danych i zapisanie ich na kartach pamięci o oszałamiających pojemnościach 16 i 128 MB. Zatem - oto podróż do Elektrowni Jądrowej Czarnobyl A.D. 2008...

Ilustracja
Posterunek kontrolny przy wjeździe do zony, zamkniętej strefy obejmującej 2600 km2 wokół elektrowni. Wjazd do zony możliwy jest wyłącznie za przepustką oraz z akredytowanym przewodnikiem.
Ilustracja
Elektrownia widziana z brzegów kanału doprowadzającego wodę. Reaktor nr 4 po lewej. Od tego miejsca rozpoczyna się zakaz fotografowania.
Ilustracja
W 1986 roku elektrownia była wciąż w rozbudowie. W momencie katastrofy w budowie były reaktory 5 i 6, które możemy dzisiaj oglądać dokładnie w takim stanie, w jakim zostały porzucone.
Ilustracja
Ten widok należy już do historii: stary sarkofag nad reaktorem nr 4. Obecnie na tym miejscu znajduje się ogromna, stalowa kopuła szczelnie przykrywająca cały budynek.
Ilustracja
Elektrownia widziana z Prypeci, miasta wzniesionego 4 km dalej dla jej pracowników. Po katastrofie wybudowano dla nich nowe miasto, Sławutycz. Elektrownia produkowała prąd aż do 2000 roku, kiedy to wygaszono ostatni z pozostałych reaktorów.
Ilustracja
Główny plac miasta przed domem kultury
Ilustracja
Park rozrywki miał być otwarty 1 maja. Zabrakło 5 dni.
Ilustracja
Porośnięty młodym lasem stadion sportowy. Stąd pobierano helikopterami ziemię i piasek do gaszenia pożaru w elektrowni. Przy okazji usunięto całą wierzchnią, skażoną warstwę gleby, dzięki czemu można tutaj bezpiecznie chodzić.
Ilustracja
Ulice Prypeci. Betonowe powierzchnie są stosunkowo bezpieczne, ponieważ po katastrofie zadbano o ich wyczyszczenie z radioaktywnych pyłów.
Ilustracja
Lazurowa Pływalnia w Prypeci - jeden z kilku obiektów w mieście utrzymywanych jeszcze długo po katastrofie. Likwidatorzy (osoby pracujące przy usuwaniu skutków katastrofy) mogli korzystać z basenu aż do 1998 roku.
Ilustracja
Bliższe spojrzenie na wystające sponad drzew budynki mieszkalne ujawnia postępujące zniszczenia. Większość mieszkań stoi obecnie pusta. Krótko po katastrofie dawni mieszkańcy - wykorzystując panujący chaos - nielegalnie wywieźli swój dobytek.
Ilustracja
Niekonserwowane obiekty powoli się rozpadają. Na zdjęciu ruiny szkoły podstawowej. Obecnie budynek znajduje się w jeszcze gorszym stanie niż w 2008 roku i prawdopodobnie za kilka lat pozostanie po nim już tylko kupa gruzu.
Ilustracja
We wnętrzach szpitala panuje chaos. Budynki użyteczności publicznej zostały po katastrofie rozszabrowane lub padły ofiarą wandalizmu.

-- Tomasz Jędrzejewski

Komentarze (0)

Skomentuj

Od 3 do 40 znaków.

Wymagany, nie będzie publikowany.

Odpowiedz na pytanie.

Edycja Podgląd

Od 10 do 8000 znaków.

Wszystkie komentarze są moderowane i muszą być zatwierdzone przed publikacją.