W ogóle jestem pełen podziwu dla Slipkida, że chciało mu się wydłubać prawie wszystkie klawisze i je na nowo poprzestawiać, umieszczając przy tym w nowym układzie sporo smaczków. O tym, że coś tu nie gra, zorientowałem się, kiedy minął pierwszy szok związany z faktem otrzymania klawiatury. Dość, że po podwójnym "rotflu" byłem czerwony ze śmiechu. W życiu bym sam na coś takiego nie wpadł :).
Zdjęcie klawiatury znajduje się w przypisach; możecie sami spróbować odnaleźć jak najwięcej "znajdziek". Nie jest to trudne, przynajmniej w części, ale dostarcza sporo radości. Dodam, że wpis ten piszę właśnie na tej klawiaturze. Nie jest to trudne, bowiem potrafię bez problemu pisać bez patrzenia na urządzenie, zatem alternatywny układ w ogóle mi nie przeszkadza. Teraz tylko napisać do tego jakiś sterownik, aby był on także uwzględniany przez komputer. To dopiero będzie hardcore :).















Napisał cannibal w wtorek, 6 grudnia 2005 o 17:27
Buhehehe - ciekawe czy tylko klawisze pozamieniane miejscami - czy rzeczywiscie taki uklad ?? :)