- Komputery - należę do tej grupy osób, które pociągają praktycznie wszystkie aspekty konserwacji oraz użytkowania komputerów: od programowania, poprzez strony WWW, aplikacje użytkowe, grafikę, bazy danych, sprzęt, serwery, algorytmy do itp. itd. Ponieważ w takim rozumieniu informatyka jest bardzo szeroką dziedziną nauki, nic dziwnego, że dotąd mi się nie znudziła. Co więcej, zamierzam z tym związać przyszłość i pierwszy krok został już podjęty - dziś dowiedziałem się, że zostałem przyjęty na Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie, kierunek informatyka. Co ciekawsze, jest to nietypowy nałóg, ponieważ istnieją sprawy, przy których komputery schodzą na dalszy plan ;)
- Góry - nie ma nic wspanialszego, niż zdobycie dwutysięcznika w Tatrach lub innej dostatecznie wysokiej góry. Wędrówki po górskich szlakach polubiłem dzięki rodzicom, którzy ładne siedem lat temu wpadli na pomysł regularnych wypadów w południowe rubieże Rzeczypospolitej, a później i Słowacji.
- Słowacja - ta pasja przyszła razem z górami. Ten mały kraj na południe od Polski spodobał mi się tak bardzo, że rozpocząłem nawet naukę tamtejszego języka, która niestety różnie mi idzie głównie przez brak dobrych materiałów i konieczność wielkiej improwizacji. W każdym razie udało mi się już jedną książkę po słowacku przeczytać ze zrozumieniem i jestem w trakcie lektury drugiej. W planach jest uruchomienie słowackiej wersji Zyxist.com.
- Muzyka - dobra muzyka nie jest zła, szczególnie gdy pochodzi z lat 70. i 80., moich ulubionych. Jednak nie ograniczam się jedynie do słuchania. Gdzieś w 2002 roku pojawił się w domu przedpotopowy już keyboard Yamaha PSR-300 pożyczony od kuzynki... w zasadzie od tamtego czasu nie ma tygodnia, żebym nie siadał do niego po kilka razy w tygodniu, i co ciekawsze, doświadczenia i umiejętności powoli przybywa z roku na rok, choć dalej nie znam zapisu nutowego i wszystkiego uczę się na pamięć :D
- Pisanie - trudno się dziwić, skoro przychodzi mi to z łatwością. Artykuły, objaśnienia, tłumaczenia, poradniki, opowiadania, wpisy na blogu... trochę tego się złożyło od początku tysiąclecia. Na poczet opowiadań opracowuję własny fikcyjny świat o nazwie Yermenia i projekt wciąż się rozwija, choć od dłuższego czasu nie pojawiło się żadne nowe, osadzone w nim opowiadanie.
Jeszcze parę rzeczy można by tu dopisać, ale miało być pięć, to pięć będzie. Do dalszej zabawy zapraszam: npb, eRIZa, Denvera, Nievinnego oraz hmmm... tego, kto pierwszy w komentarzu wyrazi taką chęć :).






Napisał eRIZ w poniedziałek, 9 lipca 2007 o 22:40
A miałem Cię zaprosić. ;D
Czułem po kościach, no ale wpis popełniony. Byś zrobił obsługę trackbacków. :P
*PSR-300*
A PSR-76 kojarzysz?