Domena to szereg wygód. Przede wszystkim wreszcie będzie można dostać się do żądanego zasobu, wpisując prosty i przejrzysty adres URL. Alias nie dawał mi tego, ponieważ stronę otwierał w dostarczanej mi przez jego właściciela ramce. Pozostawało jedynie ręczne wpisywanie długiego, jak nieszczęście adresu do mojego konta na serwerze.
Jednolity adres URL ułatwi też indeksację zasobów Dzienników wyszukiwarkom takim, jak Google oraz umożliwi prowadzenie mi bardziej rzetelnych statystyk (mam tu na myśli głównie dane, skąd do mnie trafiacie).
Taki zakup, wbrew pozorom, to nie jest duży wydatek. Za wynajęcie mojego dotcoma :) zapłaciłem mniej, niż 40 złotych za cały rok użytkowania. W teorii muszę na nią odkładać tylko 2,50 zł miesięcznie (dwa przejazdy komunikacją miejską). Ech.... aż się łezka w oku kręci, gdy sobie przypomnę, że jeszcze kilka lat temu domena .pl kosztowała 300 zł netto, .com.pl połowę tego, że o "międzynarodowych" .com, .org itd. nie wspomnę... :)






