To kolejny dowód na to, że najlepsze są dowcipy wymyślone "nagle". Jest tak zapewne dlatego, że człowiek mówi coś, zanim się namyśli, a namyślanie polega tu już jeno na zrozumieniu, że palnął głupstwo :). Od jakiegoś czasu stosuję to także przy pisaniu opowiadań. Nie zastanawiam się, jak dokładnie potoczy się akcja przed napisaniem. Po prostu zaczynam pisać, a wraz z tym pojawia humor, który wpływa na fabułę. Efekt jest bardzo interesujący... :)






Napisał bela_666 w piątek, 29 lipca 2005 o 13:55
hehe, ja też się kiedyś zastanawiałem o co z sql chodzi ;D