Dziś jest piątek, 5 grudnia 2008 roku (z kalendarza...)

Znów mam drukarkę

Icon

28.03.2006, 18:51

Komputery

Komentarze (9)

Powrót

Pierwsza drukarka pojawiła się u nas już w 1997 roku. Była to konstrukcja Lexmarka o oznaczeniu bodajże "2030 JetPrint". Pracowała bardzo głośno i przeraźliwie wolno (kilkanaście stron w kolorze załatwiało ją na długie godziny), ale służyła nam aż do końca 2003, kiedy to definitywnie zatkały się dysze. Później wegetowaliśmy bez tego urządzenia. Kiedy potrzeba było coś wydrukować, chodziło się po kolegach i znajomych, ale rodziło to dużo problemów natury technicznej. Parę dni temu stwierdziłem, że sytuacja taka jest niemożliwa. Komputer jest narzędziem i służy do wyszukiwania informacji, a tymczasem ich analiza i przeglądanie powinno odbywać się "na spokojnie". Bez drukarki było to praktycznie niemożliwe.

Problem jest, wbrew pozorom, poważny. Język słowacki kulał, bo nie miałem żadnego dłuższego tekstu, który mógłbym sobie w wolnych chwilach analizować. Matematyka jakoś się kręciła, ale tylko dzięki zadaniom przynoszonym ze szkoły. Algorytmy stoją, bo nie było jak drukować ciekawych problemów, by je rozwalać.

Dzisiaj, kiedy rodzice wrócili z pracy, rzuciłem przed obiadem ogólnik, że wypadałoby wreszcie pomyśleć nad zakupem drukarki, ponieważ tak już nie może dłużej być. Padło pytanie, ile jestem się w stanie dołożyć, więc powiedziałem, co trzeba. Tato wtedy od razu mówi: "No to Jacka będziemy na angielski odwozić, to się do pana Łuki skoczy i kupi" :). I rzeczywiście. Minęły zaledwie dwie godziny od rzucenia hasła, a my staliśmy się nowymi właścicielami nie tylko drukarki, ale i skanera z kopiarką. Mówiąc prościej, urządzenia wielofunkcyjnego HP PSC 1510 kosztującego zaledwie 400 złotych. Jak na razie, jesteśmy z niego zadowoleni. Wykonałem dla próby kilka skanów moich map :). Pod względem jakości nie mam im raczej nic do zarzucenia, poza tym, że rozdzielczość skanera to 1200x1200 (kwadrat), zatem wynik jest rozdzielony na dwa pliki. Wydruki także działają w porządku, czyli tym samym do naszych potrzeb urządzenie wpasowało się, jak znalazł.

Jedyny kłopot ma charakter stricte geograficzny. Otóż mój komputer jest upchnięty na mikroskopijnej przestrzeni i urządzenie trzeba było podpiąć do drugiego, stojącego w sąsiednim pokoju. Chociaż kto wie, czy to aż taki problem... kalorii trochę spalimy, latając między pomieszczeniami :).

Powrót

Komentarze

Napisał bela_666 w wtorek, 28 marca 2006 o 20:37

Uwierz mi, to jest problem :)
Ja albo kupię drugi laser, albo kupię router i podepnę do niego obecny laser :P

Napisał mzweb w wtorek, 28 marca 2006 o 21:55

Urządzenia wielofunkcyjne psują się szybko i jak padnie jedna część to od razu całość (przynajmniej kiedyś tak było).

Widać masz dużo pieniędzy na tusze, bo ja mam w domu starego HP i nowego Canona. Dla porównania. Tusz do HP kosztuje i kosztował 120-150 zł, a do Canona po 20-40 zł. Tak w ogóle to jest to Canon i560 (mam go już z pół roku) i HP DeskJet 690C.

Napisał Zyx w środę, 29 marca 2006 o 15:46

Fakt, ale jak ci zaschnie głowica, to Canon jest do wyrzucenia (potwierdzone doświadczalnie). A do mojej drukarki tusz kosztuje 70 zł.

Napisał bela_666 w środę, 29 marca 2006 o 17:43

mzweb, jak nie drukujesz zdjęć to lepiej kupić zestaw do napełniania i wychodzi 20 zł za pojemnik :)

Napisał mzweb w środę, 29 marca 2006 o 19:06

Co do głowicy, to nie wiem, bo jeszcze nie zaschła. W każdym razie wierze, że będzie do wyrzucenia.

70zł?! Mało, ale nie interesuje się cenami czegokolwiek od HP. Po prostu nie lubie tej firmy. Z resztą, jestem podobno dziwny, bo nie lubie też takich marek jak Nokia i Sony. Wszystkie trzy uważam za zdecydowanie przereklamowane.

Napisał Zyx w czwartek, 30 marca 2006 o 14:37

Są gusta i guściki. Ja np. nie lubię firmy Intel i kupuję wyłącznie produkty AMD, a w kartach graficznych istnieje dla mnie jedynie NVidia. Z kolei mój kolega z całego serca swego nienawidzi Microsoftu.

Napisał mzweb w czwartek, 30 marca 2006 o 17:55

No tak, tylko że pewne gusta są poparte dowodami a niektóre nie. Co do Microsoftu... chyba wszyscy go nienawidzimy, ale póki co bez Windowsa jest ciężko.

Napisał bela_666 w czwartek, 30 marca 2006 o 22:10

mzweb, jeśli nie możesz obejść się bez najnowszych gier, to tak :)

Napisał mzweb w czwartek, 30 marca 2006 o 23:01

Nie tylko gry. Po tylu latach przesiadka z Windowsa na inny system nie jest wcale taka łatwa. Inne programy też idą w odstawkę, nie tylko gry.

Mimo, że istnieje ta modyfikacja, która zmienia Linuxa w Linuxa XP, ale to nie to samo dziadostwo :)

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia