Dziś jest piątek, 21 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Żegnaj, Nisko

Icon

15.09.2007, 09:49

Ogólna

Komentarze (29)

Powrót

Za szesnaście dni rozpocznie się rok akademicki - zupełnie nowa rzeczywistość, nowi ludzie i nowe otoczenie. Najważniejsza zmiana to rozpoczęcie życia na własny rachunek. Ponad rok temu zastanawiałem się, jak to będzie wyglądać; przede wszystkim czy zawarte w liceum znajomości i przyjaźnie przetrwają. Okazuje się, że tak źle nie będzie. Za kilka dni zniosę graty do auta i pomknę w stronę Krakowa, który przez co najmniej pięć najbliższych lat będzie moim domem.

Do mego nowego mieszkania dokoptowałem sobie kumpla z klasy licealnej znanego co poniektórym z cyklu "Opowieści o stawianiu serwera". Rozwiązanie jest satysfakcjonujące, ponieważ nadal będziemy wspólnie pracować nad paroma rzeczami, a także studiować będziemy dokładnie ten sam kierunek na dokładnie tej samej uczelni. Kilku innym znajomym pomogłem w poszukiwaniu jakiegoś lokum. Kontakt nie powinien również urwać się z osobami, które kolejny etap edukacji będą odbywać w innych miastach, nawet pomimo tego że w Krakowie będzie okazja do zawarcia szeregu nowych znajomości, jak choćby spotkanie w realu paru innych blogerów, którzy "przypadkiem" będą studiować w tym samym miejscu :).

Spora część zakupów została już zrobiona, resztę kupi się na miejscu już choćby z takiego powodu, że nie chce mi się kolejny raz robić obchodu po całej Stalowej Woli :). Dziś sprzątnąłem z półek moje książki i uzbierał się tego pokaźny, półtorametrowy stosik, którego jedną trzecią stanowi literatura informatyczna. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle tego jest, a przecież w październiku mają dojść kolejne. Wezmę też ze sobą kilka gier; priorytetem jest znalezienie płytek do Trainz 2004, które gdzieś mi się zapodziały, a których brak dotkliwie odczuwam. Kilka innych będę musiał nabyć ponownie we własnym zakresie (na pewno Age of Empires III, po ukazaniu się Orange Boxa również Half-Life 2). Jednak póki co trzeba tu, na miejscu ostatecznie zamknąć wszystkie sprawy.

Powrót

Komentarze

Napisał radzio w wtorek, 18 września 2007 o 18:59

Heh ja bym się w Krk na dłuższą metę wykończył w Krk. I poważnie jak już jeździć czymś po krk to np skuterem albo rowerem. Wtedy masz wolność i łatwiej zaparkować ;-).

W Tarnobrzegu powiedziałbym to co Ty, że dojedziesz kiedy chcesz, gdzie chcesz i nie ma problemu z zaparkowaniem a komunikacja miejska jest za przeproszeniem do dupy.

W Krakowie nie ma tego problemu wszędzie dojedziesz tramwajem/autobusem szybciej niż samochodem (i taniej). Wiem z doświadczenia ;-)

Wiadomo, że jak ktoś ma autko (z klimą bo w lecie liiipa), kasę na benzynę i czas na stanie w korkach i opłacenie miejsca parkingowego to spoko, ale ja tam nie chcę tracić na to czas :| wolę wsiąść w autobus/tramwaj i wiem że dojadę na czas według rozkładu. A to że muszę się troszkę dostosować do tegoż rozkładu... dla mnie to nie problem ;-) (gorzej jak człowiek się spóźni :D)

Napisał Marek X w czwartek, 20 września 2007 o 16:59

"Jeśli już o swobodzie mowa, to żaden środek transportu wymagający dodatkowego urządzenia Ci jej nie da." - nie wiem co tu masz na mysli :P

"A że akurat lubię wszystkie cywilizowane środki transportu, nie posługuję się również stereotypami. " - polskim pociagom i autobusom to do cywilizajii naprawde daleko :D

a style jazdy sa rozne :) - ja akurat lubie dynamicznie pojechac :P - i moze dlatego wszelaka komunikacja zwana pubkiczna budzi u mnie gleboki niepokój - a moze slowo publiczna ? - bo co publiczne to i zazwyczaj g*** warte ;] - niestety taka prawda ...
Ale frajda w ruchu jest duza ;) - i bezpieczna !
bo jak jedziesz 120 - no to to bezpieczne nie jest, w godzinach szczytu sie tak nie rozpedzisz :P - liczy sie tu tylko dynamika. ot najwyzej kogos przerysujesz :D

Napisał Zyx w czwartek, 20 września 2007 o 18:29

Mam na myśli dokładnie to, co napisałem. Pewien rodzaj swobody daje każdy środek komunikacyjny, tak więc stwierdzenie "auto daje swobodę" można zastąpić przez "każda forma poruszania się daje swobodę". Wspomniane korki i brak miejsc parkingowych to jedno (powodowane nawiasem mówiąc właśnie przez nadmiar aut). Zauważ, że jak zostawisz gdzieś auto, musisz się po nie wrócić, co nie zawsze jest pożądane. Jadąc autobusem mogę wysiąść w miejscu A, przejść sobie np. 2 kilometry, załatwiając po kolei wszystkie sprawy i wsiąść w linię powrotną w miejscu B. Nie będę już wspominać o specjalnych pasach ruchu dla autobusów budowanych w większych miastach, które w przypadku korków skracają im czas przejazdu.

Zgadzam się z Radziem - należy umieć z sensem dobierać środek transportu do zamierzonego celu. A pomaga w tym właśnie wyzbycie się stereotypów w postaci "polskim pociagom i autobusom to do cywilizajii naprawde daleko" głoszonych głównie przez tych, którzy ostatni raz jeździli nimi X lat temu. Trafiają się po prostu starsze wozy, i trafiają się nowoczesne, w dodatku coraz częściej. A wiesz, ile po polskich drogach jeździ aut używanych i starszych, niż sześcioletnie? Dlaczego wobec tego o całej polskiej motoryzacji nie powiesz, że daleko jej do cywilizacji i powinniśmy konno jeździć?

Prawda jest taka, że ty jeździsz autem, bo tak. Ja - gdy faktycznie się przydaje, a nie jest źródłem dodatkowego problemu. Tak samo jest z autobusem - jak po drodze jest 10 przesiadek, a auto jest pod ręką, to biorę auto.

Napisał Marek X w czwartek, 20 września 2007 o 21:36

ale ... napisałeś też ze do krk - idziesz bez samochodu :) - i to u mnie wywolalo takie ogromne zdziwienie :P
no ... bo przy takim ukladzie - nie masz co wybierac ... nie no masz tramwaj albo autobus :D

jest niedziela - chcesz sobie pojechac na zakupy do Silesia City Center ;) - autko 11:23 wsiadasz i jedizesz - autostrada 160 - i jestes na miejscu :D

albo ... - wracasz do stw. 20 km od krk. przypominasz sobie ze zostawiles cos - nawrotka i wracasz ;)

dla mnie brak samochodu to jest "zejscie na margines" - jestes "osaczony". Bo ok, frajdy jazdy Ci sprawiac nie musi :) nie kazdy musi lubiec jazde bokiem :D

Napisał Zyx w piątek, 21 września 2007 o 17:21

Marek X, idę bez samochodu z takiego prozaicznego powodu, że nie mam własnego (myślałem, że to oczywiste); w Stalowej jeździłem rodzinnym. Póki co zaś są ważniejsze rzeczy, niż myślenie nad samochodem, zwłaszcza że komunikacja publiczna wystarcza.

Napisał radzio w piątek, 21 września 2007 o 17:28

@Marek X:
Wszystko ma swoje zalety i wady... np do CH Krokus (Real etc) mam jakieś 8 kilometrów spod mojego bloku i z tego co wiem na tę chwilę nie mam zbyt fajnego połączenia (muszę znaleźć :D), w takiej sytuacji wybrałbym samochód ponieważ byłoby to mniej kłopotliwe, szybsze etc.

Ale z drugiej strony.. na AGH mam bezpośrednie połączenie autobusem, wsiadam 20m od bloku, wysiadam 20m od AGH i nie muszę myśleć o zaparkowaniu, a po zajęciach mogę pojechać autobusem/tramwajem gdzie chcę nie martwiąc się o swoje 4 kółka ;D. Oczywiście powiesz, że mogę pojechać tymi 4 kółkami tam gdzie chcę, ale znowu czekałoby mnie szukanie miejsca i stanie w korkach xD.

To teraz takie case study...
Radzio wsiada w autobus. Są godziny szczytu... Marek wsiada do bryki z klimą etc ;]. Na początku Marek szybciej się przemieszcza bo korków nie ma. Ale nagle ... trafia na super korek i dupa... Radzio dojeżdża do tego samego korka, w pobliżu ma przystanek więc wysiada na nim patrzy a tutaj jedzie coś innego w podobnym kierunku, omijając korek więc wsiada i ma problem z głowy, a Marek dalej kisi się w koreczku :D.

Swoją drogą zamiast samochodu do Krk przydałby się skuter/motor - zawsze jakoś w korkach można się przecisnąć jak ma się szczęście. A rower jest bezkonkurencyjny ;-)

Napisał Marek X w piątek, 21 września 2007 o 19:54

wiem ze nie masz :)

- i sie wlasnie temu dziwie !

- pisales ze zainwestowales w nowy PC - dlaczego nie w samochod ? albo laptopa ? Student informatyki bez laptopa ? - dla mnie tak samo nie wyobrazalne jak zycie bez samochodu ;]

"Póki co zaś są ważniejsze rzeczy," - co moze byc wazniejszego niz mozliwosc swobodnego podrozowania gdzie sie chce kiedy sie chce i z kim sie chce ?

niektorzy przyjezdzaja samochodami swomi jeszcze w LO - Ty idziesz na studia i ... ?

Napisał Zyx w sobotę, 22 września 2007 o 10:55

Oj Marek, Marek... świat to nie jest miejsce, gdzie pieniądze spadają z nieba, albo dostaje się je za ładny uśmiech. Zapytaj się tych "niektórych jeżdżących samochodami w LO", czy sami sobie zarobili na te wozy z klimą, ABS-em i wszystkimi duperelami, czy też dostali od kochanych rodziców. Naprawdę, powodzenia z taką "filozofią" w dorosłym życiu. Czemu jeszcze willi z basenem do tej listy nie dorzuciłeś? Spróbuj sobie napisać samochodem zamówione artykuły, to wtedy pogadamy. :/

Napisał Marek X w sobotę, 22 września 2007 o 22:07

"Spróbuj sobie napisać samochodem zamówione artykuły, to wtedy pogadamy. :/"

a sproboj dlugopisem (bo chyba tym chcesz pisac :P ?) wygrac KJS

Napisał Marek X w sobotę, 22 września 2007 o 22:17

do Radzia:

- ja widze inny scenariusz ;)

jade sobie na drugi koniec krk - jade jade ... nagle korek - cala ulica zakorkowana - ludzie panikuja nie wiedza co jest, opuszczaja autobusy, na polu upal 30st. Ja mam klimo 16.5 st ;) - biore CB - i po kilkudziesieciu sek. wiem ze na tym i natym km. zdarzyl sie wypadek. Wyciagam z klimatyzowanego schowka - schlodzonego redbulla. Wlanczam nawigacje - szukam jak to mozna objechac - wspomagam sie CB - i omijam korek :) - cala komunikaja zwana miejska stoi - wiekszosc niezaradnych kierowcow tez ;P gotuja sie i klna ...

Napisał Zyx w sobotę, 22 września 2007 o 23:14

To może napiszę bez żadnych elips i innych środków retorycznych. Pytałeś się, dlaczego kupiłem nowy komputer, a nie samochód czy laptop. Odpowiedź: bo mam projekty do zrobienia i artykuły do napisania, ergo komputer jest moim narzędziem pracy. Dlaczego stacjonarny, a nie laptop (btw. znowu stereotyp) - pisałem to tyle razy, że mi się nie chce powtarzać. Poszukaj sobie w archiwum. Teraz łapiesz?

PS. Mianuję ten wpis nowym królem komentarzy.

Napisał Marek X w wtorek, 25 września 2007 o 17:55

pytalem sie - ale to bylo "n" postow temu :P ...

Napisał Paweł `hwao` Hal w poniedziałek, 1 października 2007 o 20:53

Też studiuje w Krakowie, AGH to jednak piękna uczelnia :)

Napisał Zyx w wtorek, 2 października 2007 o 17:05

Właśnie, gdzie dokładnie wylądowałeś?

Strona 2 z 2 :: 1 2

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia