Dziś jest poniedziałek, 13 października 2008 roku (z kalendarza...)

Żegnaj, Nisko

Icon

15.09.2007, 09:49

Ogólna

Komentarze (29)

Powrót

Za szesnaście dni rozpocznie się rok akademicki - zupełnie nowa rzeczywistość, nowi ludzie i nowe otoczenie. Najważniejsza zmiana to rozpoczęcie życia na własny rachunek. Ponad rok temu zastanawiałem się, jak to będzie wyglądać; przede wszystkim czy zawarte w liceum znajomości i przyjaźnie przetrwają. Okazuje się, że tak źle nie będzie. Za kilka dni zniosę graty do auta i pomknę w stronę Krakowa, który przez co najmniej pięć najbliższych lat będzie moim domem.

Do mego nowego mieszkania dokoptowałem sobie kumpla z klasy licealnej znanego co poniektórym z cyklu "Opowieści o stawianiu serwera". Rozwiązanie jest satysfakcjonujące, ponieważ nadal będziemy wspólnie pracować nad paroma rzeczami, a także studiować będziemy dokładnie ten sam kierunek na dokładnie tej samej uczelni. Kilku innym znajomym pomogłem w poszukiwaniu jakiegoś lokum. Kontakt nie powinien również urwać się z osobami, które kolejny etap edukacji będą odbywać w innych miastach, nawet pomimo tego że w Krakowie będzie okazja do zawarcia szeregu nowych znajomości, jak choćby spotkanie w realu paru innych blogerów, którzy "przypadkiem" będą studiować w tym samym miejscu :).

Spora część zakupów została już zrobiona, resztę kupi się na miejscu już choćby z takiego powodu, że nie chce mi się kolejny raz robić obchodu po całej Stalowej Woli :). Dziś sprzątnąłem z półek moje książki i uzbierał się tego pokaźny, półtorametrowy stosik, którego jedną trzecią stanowi literatura informatyczna. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle tego jest, a przecież w październiku mają dojść kolejne. Wezmę też ze sobą kilka gier; priorytetem jest znalezienie płytek do Trainz 2004, które gdzieś mi się zapodziały, a których brak dotkliwie odczuwam. Kilka innych będę musiał nabyć ponownie we własnym zakresie (na pewno Age of Empires III, po ukazaniu się Orange Boxa również Half-Life 2). Jednak póki co trzeba tu, na miejscu ostatecznie zamknąć wszystkie sprawy.

Powrót

Komentarze

Napisał silentium w sobotę, 15 września 2007 o 10:23

autem pomkniesz :P ?
czyzby jakas zmiana :>
dorobiles sie autka :P?

Napisał silentium w sobotę, 15 września 2007 o 11:36

czy ja kogos obrazilem ze moj koment sie nie ukazal ??

Napisał Zyx w sobotę, 15 września 2007 o 19:43

Nie, nie mam własnego auta. Rodzina też pomaga przy przeprowadzce :).

Ad. komentarza -> nie monitoruję stanu komentarzy 24h na dobę. Wchodzę do admina, gdy mam na to czas i ochotę. Czasem się trafi, że ktoś akurat 5 minut wcześniej dodał komentarz i dostanie go niemal od razu, a innym razem trzeba parę(naście)godzin poczekać. Cierpliwości.

Napisał Albi w sobotę, 15 września 2007 o 21:24

Powodzenia :) Uświadamiasz mi jak szybko leci czas, a sytuacja się zmienia :D Dzisiaj LO, jutro studia...

Napisał Ludvik w niedzielę, 16 września 2007 o 01:27

Też przez to przechodzę w tym roku :P Najgorzej jest i tak ze znalezieniem dobrego lokum w sensownej cenie... Nie wiem jak w Krakowie, ale we Wrocławiu naprawdę różnie bywa. Albo się ma szczęście, albo się go nie ma ;)

Jakoś chyba damy radę :P

Napisał Anonymous w niedzielę, 16 września 2007 o 10:43

Szkoda, że na KUL-u nie ma informatyki. Za 3 lata też czekają mnie studia i prawdopodobnie wybiorę ten kierunek. :) Trzeba napisać do o. dyrektora, aby wspomógł oddział KUL-u w Stalowej Woli i utworzył tam informatykę na dobrym poziomie.

Napisał Marek X w poniedziałek, 17 września 2007 o 10:53

IMHO bez samochodu w KRK to ja nie widzę możliwości przeżycia ... ;/
w stw. jest to trudne - w krk - chyba ... niewykonalne ...

Napisał Zyx w poniedziałek, 17 września 2007 o 11:37

No nie mów, że po Stalowej się autem poruszałeś :D. Przecież to jest tak zwarte miasto, że do wszystkich ważniejszych przybytków można w 20-30 minut piechotą dotrzeć bez wysiłku, a mniej ważne leżą w zasięgu roweru lub miłościwie nam jeżdżących MKS-ów :).

Napisał Marek X w poniedziałek, 17 września 2007 o 12:16

od kąd "udało" mi się uzyskać uprawnienia kat. B - tylko samochód :D - od zawsze reagoałem alergicznie na wszelakie MKS ZMKS PKS PKP ... - a teraz to już moje objawy się spotęgowały ;]

nie moge być uzalezniony od kogos, stac jak slup na pzystankach, przepychac sie - nie dla mnie :D

w krk - to juz wogole ... a i do krk trzeba dotrzec jakos ? ;)

Napisał radzio w poniedziałek, 17 września 2007 o 15:31

@Marek X - po Krakowie samochodem - WTF! Mnie by chyba coś trafiło :|, wolę autobusem/tramwajem jechać bo autem - to jest prawdziwe samobójstwo :| wiem co mówię bo jeździłem samochodem po Krakowie ... - nikomu nie polecam :D (no chyba, że ruchu nie ma).

BTW Zyx na jakim ulicy/osiedlu wylądowałeś :D?

Napisał Marek X w poniedziałek, 17 września 2007 o 17:02

eeeee no ...

Mi sie dobrze jezdzi po duzych miastach jak krk czy warszawa :) A że korki ... jadąc autobusem dopiero mamy korki - a i niejedziemy gdzie chcemy - tylko gdzie autobus chce :P
A autkiem spokojnie gdzie sie chce i któredy! sie chce. Jak ruchu nie ma to jest bym powiedzial wcale nie tak wesolo - bo mozna zapomniec o fotoradarach i sie zabardzo rozpedzic :D - a tych w krk nie brakuje. Ja tam na korki nie nazekam - przynajmniej ciekawie jest ;) - jednak dopiero w takich sytuacjach mozna docenic automat ... (ktorego zwolennikiem nie jestem)

Napisał Zyx w poniedziałek, 17 września 2007 o 17:03

Marek X -> cennik dojazdów ze Stalowej Woli do Krakowa w obie strony:
- Autobus: 35 zł
- Pociąg: 50 zł
- Samochód: 100 zł
I również potwierdzam słowa Radzia. W godzinach szczytu może szlag człowieka trafić, by głupie miejsce do parkowania znaleźć (więc w praktyce co z tego, że jeździsz sobie, jak chcesz, gdy musisz wysiąść z konieczności 2 kilometry od docelowego miejsca), a na stare miasto i tak nie wjedziesz. Nawet jak sobie skombinuję własny pojazd do Krakowa, to nie będę nim na uczelnię dojeżdżał, już choćby z tego powodu że przy cenach biletów miesięcznych na wszystkie linie jest to po prostu nieopłacalne.

Anonymous -> "by utworzył informatykę na dobrym poziomie". Utworzyć może, natomiast osiągnięcie dobrego poziomu to nie jest kwestia decyzji jednego człowieka, tylko wynik X lat pracy całej kadry i studentów.

Napisał Marek X w poniedziałek, 17 września 2007 o 17:39

nie dramatyzujmy z parkowaniem. Gawrantuje ze zaparkujesz duuuuzo blizej danego miejsca, niz jest od niego jakikolwiek przystanek.

pozatym nie mozna wszystkiego liczyc wzgledem $$. Bo najtaniej to by wyszlo jak bys zostal w stalowej ... nie szedl na studia, tylko poszedl ... kopac np. :P

Co Ci z biletu miesiecznego ... - jak nie masz podstawowej rzeczy - swobody. Nie jedizesz gdzie chcesz - tylko gdzie ktos chce, nie jedziesz kiedy chcesz, tylko kiedy ktos chce. tloczysz sie w smierdzacym autobusie, podczas gdy mozesz sobie jechac dowolnie - z radyjkiem i klimatyzacja, ustawiona na 16.0 przy zew. temp 30 :D
i czerpiac z tego wszystkiego frajde.

BTW: ile jest km z krk do stw :P ? - bo te 100zł to jakos malo Ci wyszlo :D:D - jak to liczyles ?

- nie wiem - ja wiem po sobie, ze gdy mi sie ostatnio szczotki w rozruszniku wytarly - to jadac po nowe - wybralem usługe TAXI.

Napisał Albi w poniedziałek, 17 września 2007 o 21:38

Studentów nie aż tak bardzo :) Może reputacja tak... IMO żeby stworzyć dobrą szkołę/uczelnię potrzebą sprzętu i wykładowców. Isn't it?

Napisał Zyx w wtorek, 18 września 2007 o 09:36

Hehe, o 4 rano albo z uwzględnieniem znalezienia po powrocie mandatu za niewłaściwe parkowanie lub czatowaniu X minut na zwolnienie wolnego miejsca :). Jeśli już o swobodzie mowa, to żaden środek transportu wymagający dodatkowego urządzenia Ci jej nie da. Zyskujesz jedno, tracisz inne, nie ma tak dobrze :P. A że akurat lubię wszystkie cywilizowane środki transportu, nie posługuję się również stereotypami. Jeździłem w komfortowych warunkach polskimi autobusami, a nawet pociągami (np. ekspres Światowid jeżdżący z elegancko odremontowanym i wygodnym taborem) i przynajmniej w przypadku tych pierwszych nie trzeba daleko szukać, by na takie trafić.

Ad. kosztów - nie liczę, ale moim zdaniem w tym wypadku stosunek jakości do ceny często świadczy na korzyść transportu publicznego. Klimę trzeba najpierw mieć, a przy dużym ruchu frajda to rzecz względna - mnóstwo ludzi jeździ jak pijane zające w kapuście albo małe dzieci, które dostały wiatrówkę na urodziny, a za takim stylem jazdy akurat nie przepadam. Wjeżdżają tacy na czerwonym świetle, jeżdżą bez kierunkowskazów, najpierw wyprzedzają całą kolumnę pojazdów tylko po to, by ją zaraz wyhamować, bo im się nagle skręcać zachciewa...

Ad. ceny przejazdu -> to proste. Będąc na rezerwie zatankowałem za 100 złotych, pojechałem do Krakowa, wróciłem, a po powrocie znów była rezerwa. Zależy, ile jaki samochód pali.

Albi -> i zdolnych studentów, którzy potwierdzą to wszystko osobiście, zachęcając innych :). Wiadomo, że zdolni uczniowie + marni wykładowcy to zmarnowane studia, ale to działa też w drugą stronę. Ważny jest też program nauczania... i mnóstwo innych dupereli. Za mało jest dobrych wydziałów informatycznych, aby wszystko było takie proste :).

Strona 1 z 2 :: 1 2

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia