Zagadki, o których wspomniałem, to rozmaite sprawy związane z czasami antycznymi. Jak Egipcjanie zbudowali 140-metrowe piramidy bez użycia maszyn? Dlaczego (i jakim cudem) układ piramid odwzorowuje gwiazdozbiór Oriona w położeniu z roku 10500 p.n.e.? Dlaczego kilka innych obiektów, w tym Stonehedge, też jest wyregulowanych według tej właśnie daty? Skąd afrykańskie plemię Dogonów niemające kontaktu z cywilizacją europejską posiada zadziwiającą wiedzę astronomiczną dotyczącą Syriusza, która nawet dziś jest większa od tego, co potwierdzili naukowcy? Däniken, opierając się na badaniach tekstów religijnych i kulturowych doszedł do wniosku, że w czasach przedhistorycznych Ziemię nawiedzili kosmici, zaś wszystkie przekazywane ustnie podania o przybywających z niebios bogach opisują w rzeczywistości lądowania statków. Analogicznie, przyjmuje on, że piramidy i inne obiekty też są ich tworami. Jan Kryściak przedstawia w wymienionej we wstępie książce własną teorię mówiącą, że człowiek rozwinął zaawansowaną cywilizację znacznie wcześniej, niż sądzimy, lecz uległa ona samozagładzie, a z powodu odległości w czasie, jej resztki oraz wiedza tych, którzy przetrwali, uległa zapomnieniu. Cywilizacja ta miała być mityczną Atlantydą, a dysponować miała pojazdami latającymi oraz doskonałym zapleczem maszynowym. Kryściak postuluje, że tworzyła ją nieduża, zamknięta społeczność, celowo utrzymująca pozostałe ludy na poziomie epoki kamienia - taki model faktycznie utrudnia przetrwanie jakiegoś ogólnoświatowego konfliktu. Po zniszczeniu macierzystego kraju wskutek działań wojennych, gubernatorzy kolonii zaczęli nauczać miejscową ludność, aby uchronić swoje dziedzictwo od całkowitego zapomnienia - w ten sposób miały powstać antyczne cywilizacje takie, jak Egipt czy Babilonia. Co więcej, póki dysponowali oni odpowiednim parkiem maszynowym, zbudowali monumentalne konstrukcje, aby kreować się na bogów.
Rzecz jest zastanawiająca. Na pewno w obowiązującej historii istnieją luki oraz przekłamania, ale z drugiej strony nie można na podstawie interpretacji metaforycznych tekstów pisać jej zupełnie na nowo, przyjmując jednocześnie za pewnik. Tak naprawdę bez źródeł pisanych oraz jakiegoś przełomowego odkrycia nie mamy już szansy dowiedzieć się, co się działo 10000 lat przed Chrystusem i ostatecznie rozwiązać sprawę. Rację może mieć Däniken, tak samo Kryściak lecz wobec tego równie poważna jest interpretacja Hindusa dosłownie odczytującego Mahabharatę (nawiasem mówiąc najdłuższy poemat, jaki kiedykolwiek powstał :)). Można to porównać do sytuacji, gdy w układance brakuje nam kilku sąsiednich puzzli, przy czym uległy one niemal całkowitemu zniszczeniu. Wszystkie wnioski co do brakującego fragmentu opierają się na analizie tego, co posiadamy.
Nawiasem mówiąc wątek zapomnianej, zgładzonej cywilizacji z zamierzchłej przeszłości to bardzo interesujący temat, który zamierzam wprowadzić do Yermenii. Obecnie na ukończeniu jest mapa całej planety, którą niebawem zaprezentuję.















Napisał Cypherq w czwartek, 24 maja 2007 o 22:23
I tutaj pojawia się problem. Jak wierzyć w Boga gdy nawet taki post wywołuje u mnie hmn...zawahanie?