Owocem wyprawy jest ponad 100 zdjęć przedstawiających dzień z funkcjonowania szynowej dywizji krakowskiego MPK oraz kilka bonusów zrobionych "przy okazji". Ich dokładne wyselekcjonowanie oraz uporządkowanie niestety zajmie mi trochę czasu, dlatego obszerna galeria znajdzie się w sieci dopiero za jakiś czas (inna sprawa, że muszę dopisać do Zyxist.com jakiś moduł do jej tworzenia). W tym wpisie zaprezentuję więc tylko kilka ujęć.
Zdjęcie 1
Zdjęcie przedstawia pętlę tramwajową na osiedlu Kurdwanów. Jest to początek trasy Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, który zostanie uruchomiony pod koniec tego roku. Ta część linii powstała już osiem lat temu i choć wydaje się to niedużo, widać już pewien upływ czasu. Ekrany dźwiękoszczelne, a nawet niektóre słupy trakcyjne "zdobią" bazgroły najwyraźniej za bardzo nudzących się wyrostków, zaś na niektórych skrzyżowaniach z drogami widać dziury na połączeniach metalu z asfaltem. Sama pętla ma dość osobliwą budowę, gdyż nie dość że stoi na estakadzie (pagórkowata okolica), to jeszcze perony zlokalizowane są przed wjazdem na nią.
Zdjęcie 2
Tramwaj linii 34 zbliża się do przystanku na ul. Witosa. Trasa jest tu dość pagórkowata, ale jako że zbudowano ją pod KST, Bombardiery rozwijają tu całkiem niezłe prędkości.
Zdjęcie 3
Spotkanie dwóch Bombardierów na skrzyżowaniu z ulicą Dworcową. W lewo odbija krótki (około 50 metrów), ślepy i nieużywany dwutorowy odcinek, którego przeznaczenie jest mi nieznane, chociaż od biedy można tam zawrócić tramwaj, jak się ktoś uprze (pod warunkiem, że poradzi sobie z kompletnie przerdzewiałymi szynami pełnymi śmieci i pod koniec częściowo zaasfaltowanymi).
Zdjęcie 4
Jeden z niewielu Konstali, jakie spotkałem dzisiaj na trasie (tutaj: na pętli w Łagiewnikach). Model ten, produkcji chorzowskich zakładów Konstal, jest podstawowym wyposażeniem wszystkich przedsiębiorstw tramwajowych w Polsce, jednak jakościowo nie jest on najlepszy. Kraków od ponad dekady inwestuje ogromne pieniądze w jego wymianę, kupując zarówno nowe tramwaje, jak i sprowadzając używane z Niemiec. Te drugie, choć wiekowo starsze, niż Konstale, są znacznie mniej awaryjne oraz paradoksalnie nowocześniejsze.
Zdjęcie 5
Widok z zewnątrz na zajezdnię tramwajową Pogórze, jedną z dwóch obsługujących Kraków. Zajezdnia, oprócz pełnienia roli garażu, zajmuje się także naprawami oraz montowaniem Bombardierów, również "na eksport".
Zdjęcie 6
Spotkanie dwóch Bombardierów tej samej linii, serii oraz okresu produkcji (ich numery to 2046 i 2047) na ulicy Franciszkańskiej. Jest to ostatnie czynne torowisko na Starym Mieście. W przeszłości sieć tramwajowa oplatała dokładnie cały rynek; tory szły nawet ulicą Floriańską (zastanawia mnie, jakim cudem tramwaje w ogóle mieściły się w bramie miejskiej :)). Na początku lat pięćdziesiątych ukończono obwodnicę wokół Plant, a staromiejskie torowiska uległy likwidacji.
Zdjęcie 7
Zdjęcie ukazuje przebudowę Ronda Grzegórzeckiego, gdzie trwa budowa linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Na pierwszym planie nowe rozjazdy, którymi w przyszłości tramwaje pomkną na most Kotlarski. Na planie drugim - linia tramwajowa w kierunku Nowej Huty, która za kilka dni zostanie zamknięta i rozebrana. Na trzecim planie - zbudowane od nowa torowisko na al. Powstania Warszawskiego do Ronda Mogilskiego, jeszcze nieczynne, gdyż nie założono na nim sieci trakcyjnej oraz nie podpięto od strony południowej do reszty sieci. Właśnie z powodu zamknięcia tego ronda Kraków pożyczył parę dni temu od Gdańska dodatkowy tramwaj dwukierunkowy, który na czas remontu będzie obsługiwać dość długi odcinek na al. Pokoju. Z powodu braku pętli normalne tramwaje nie mogłyby tam zawracać, zaś miasto ma zbyt mało własnego taboru dwukierunkowego, aby poradzić sobie z sytuacją samodzielnie. Do Gdańska w zamian pojechał jeden z Bombardierów.
Zdjęcie 8
Tutaj widać nowe torowisko na ulicy Pawiej, a także budowę tunelu tramwajowego będącego w zasadzie premetrem oraz kolejnym elementem Szybkiego Tramwaju. Ciągnie się on przez prawie dwa kilometry pod Galerią Krakowską, dworcem PKP i częścią miasta do Ronda Mogilskiego. Tunel teoretycznie powinien być już otwarty od dwóch lat, ale na skutek machlojek prezesa Zarządu Dróg i Transportu z przetargami prace mają spore opóźnienie (nie wspominając o kosztach).







Napisał Denver w sobotę, 12 kwietnia 2008 o 23:43
Ładne te wasze bombardiery. We Wrocławiu jeżdżą niemal same Konstale, także bez porównania. Jeździ też kilka Skod, ale akurat nie w moich okolicach...