Sezon wakacyjny dalej trwa i już rok temu zauważyłem odczuwalne zmniejszenie się ruchu na blogu. Tym razem zapowiadało się było podobnie. Kwiecień - 4 500 odwiedzin, maj - 5 500, natomiast czerwiec i lipiec zamknęły się wynikami zaledwie około 3 300. Lecz sierpień, po zaledwie połowie miesiąca - 6 500. A oto szczegóły ze statystyk dziennych:
Dwie trzecie ruchu wygenerowane w trzy dni. Pierwsza myśl to wejście jakiegoś durnego zmiennoadresowego bota zaliczonego omyłkowo do grupy użytkowników lub nawet błąd w systemie statystyk; wszak około 2 260 odwiedzin to blog przez miesiąc rok temu zdobywał. W rozmowach ze znajomymi stwierdziłem też: "ewentualnie z jakiegoś nieznanego powodu reklama zyxist.com znalazła się na głównej stronie jakiegoś dużego portalu". Wczoraj wieczorem zajrzał Radzio i bardzo szybko znalazł odpowiedź: Językowe kwiatki czyli uważajcie za granicą @ wykop.pl, data: 14 sierpnia. Zaś wykop wskazywał na wpis z 8 stycznia tego roku mówiący o różnych dziwnych pomyłkach językowych.
Tak więc potęgi wykopów oraz innych podobnych serwisów nie należy lekceważyć. Jeden zainteresowany użytkownik, który umieści link do takiego materiału w popularnym miejscu, może okazać się lepszym pomysłem na oglądalność, niż reklama, aczkolwiek do zajścia takiego zdarzenia potrzeba też nieco szczęścia - w końcu tamten wpis wisiał sobie w Dziennikach od ośmiu miesięcy i dotąd nie przejawiano nim jakiegoś szczególnego zainteresowania.















Napisał MItrandir77 w czwartek, 23 sierpnia 2007 o 09:59
hmmm.... nie spodziewałbym się, że taki digg potrafi zrobić taką reklamę :) A że tamtej notki nie czytałem to też pewnie kolejnego hita nabiłem :P ciekawe ilu z tych uzytkowników zostanie dłużej z zyxist.