Dziś jest środa, 22 maja 2013 roku (z kalendarza...)

WWW #6 zakończone

Icon

30.08.2010, 13:38

Ogólna

Komentarze (15)

Powrót

Wczoraj zakończyła się szósta edycja Wakacyjnych Warsztatów Wielodyscyplinarnych organizowanych pod patronatem kilku jednostek administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego. Jest to obóz naukowo-edukacyjny adresowany do licealistów z całej Polski, poświęcony matematyce, informatyce i fizyce. Jestem z nim związany od jego powstania w 2006 roku, a w tym roku po raz pierwszy pojawiłem się na nim jako członek komitetu organizacyjnego.

Krótko o programie

Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 19 do 29 sierpnia w Olsztynie w tamtejszym II L.O., które już po raz drugi użyczyło nam sal oraz miejsc noclegowych. Program obozu podzielony był na trzy trzydniowe serie 9-godzinnych bloków tematycznych, z małymi odstępstwami od tej reguły. Bloki przygotowywane były przez zainteresowanych studentów z różnych polskich uczelni wyższych, którzy sami zgłosili propozycje tematów oraz gotowość do ich poprowadzenia. Ja sam zaproponowałem uczestnikom trzydniowy kurs programowania współbieżnego, w trakcie którego zapoznali się z podstawowymi zagadnieniami z zakresu współbieżności, a później poznali język programowania Erlang zaprojektowany do zastosowań współbieżnych. Oprócz typowo tematycznych bloków, prowadzone były również zajęcia przygotowawcze do olimpiad z fizyki, matematyki oraz informatyki, a dla uczestniczących w części z nich osób przewidziane zostały nagrody rzeczowe.

Przebieg obozu

W tym roku dzięki pozyskaniu sponsorów udało się załatwić uczestnikom o wiele lepsze warunki, niż w poprzednich latach. Skończyły się czasy żywienia się "paprykarzem" i "pasztetem" marki Tesco Value; zamiast tego na stołach królowały normalne produkty, warzywa, owoce, jogurty i przetwory mleczne. W środku obozu przewidziany został także dzień wolny, w trakcie którego zafundowana została uczestnikom wycieczka do olsztyńskiego parku linowego oraz ognisko. Dzień toczył się w sprawdzonej z ubiegłego roku formule. Rano i wieczorem umieszczone były dwa trzygodzinne cykle, w trakcie których odbywało się po kilka zajęć jednocześnie, zaś po kolacji odbywały się różne luźne wykłady, turnieje, wieczorki filmowe i inne tego typu mniej lub bardziej zorganizowane rozrywki.

Co bardzo cieszy, w tym roku udało się mocno ograniczyć udział gry w ktulu, która zdominowała ubiegłoroczny obóz i wywołała sporo krytyki. Uczestnicy zostali błyskawicznie wprowadzeni w świat kilkunastu przywiezionych planszówek, karcianek, szachów i go, dzięki czemu mieli w czym wybierać. Oczywiście dodatkową atmosferę budowały różne spontaniczne akcje. Po obejrzeniu w ramach wieczoru filmowego absurdalnej komedii (przynajmniej z punktu widzenia informatyka) Gry wojenne postanowiliśmy sami rozegrać wojnę nuklearną przy pomocy gry Defcon. Podzieliliśmy się na dwa sztaby, które trafiły do oddzielnych pomieszczeń, puściliśmy grę na rzutniki i się zaczęło. Niestety "mój" sztab (USA) strasznie oberwał od ruskich :). Odbyła się także sesja RPG w świecie Neuroshimy i co ciekawe, w tym roku to ja ją poprowadziłem, gdyż dyżurny mistrz gry nie stawił się na warsztatach. Było to moje pierwsze wcielenie się w rolę mistrza gry, ale na szczęście uczestnikom się podobało, a to jest w końcu najważniejsze.

Zakończenie

Wraz z kolejnymi edycjami WWW widać stopniową rotację kadr. Z pierwszej edycji do dnia dzisiejszego dotrwały już tylko cztery osoby, a ponieważ główni organizatorzy są coraz starsi, powoli należy zacząć wciągać młodsze roczniki w kolejne tajniki organizowania, aby impreza nie umarła, tym bardziej że zdecydowana większość uczestników była z obozu bardzo zadowolona. Na razie należy wziąć głęboki oddech i niebawem zabrać się za organizację kolejnej, siódmej edycji. Nic nie wskazuje obecnie na to, bym miał się na niej nie pojawić.

Z zadań do rozwiązania na kolejną edycję najważniejsze to chyba ustalenie limitów, jeśli chodzi o program, ponieważ w tym roku liczba przyjętych bloków odbiła nam się czkawką. Najprawdopodobniej, mimo zainteresowania, zostaną skrócone bloki przygotowujące do olimpiad, gdyż trochę za bardzo zdominowały one warsztaty, a trwające pełne 3 cykle przygotowanie do OI rozwaliło praktycznie cały program i wyssało ludzi ze wszystkich bloków informatycznych, które miały to nieszczęście, że współdzieliły z nim czas. Warsztaty mają pokazywać różnorodność tych trzech dziedzin i stanowić doskonałą okazję do samorozwoju. Ze swojej strony, całkiem prywatnie dodam, że ograniczanie się tylko do OI to błąd, który może i zaprocentuje na olimpiadzie, ale zemści się w przyszłości, jako że ta olimpiada testuje tylko ważny, ale stosunkowo niewielki wycinek informatyki.

Na koniec wypada już tylko podziękować uczestnikom i kadrze za wspaniałą atmosferę i zaangażowanie oraz życzyć ponownego spotkania za rok w tym samym miejscu o mniej więcej tej samej porze. Mam tylko nadzieję, że w końcu koleje reaktywują z powrotem połączenie Stalowej Woli z Warszawą oraz że następnym razem nie zaśpię na jedyny pociąg powrotny z Olsztyna :).

Powrót

Komentarze

avatar

Napisał Michał "Tarnoob" w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 18:33

Po szóstej edycji "Warsztatów" (drugiej w mojej karierze) na usta cisną mi się wyłącznie onomatopeiczne odgłosy "łoł!", "ach..." i "mniam mniam". Po prostu było wyśmienicie. Tegoroczne innowacje - tj. pomysły z koszulkami, dniem przerwy i poszerzeniem biblioteczki o planszówki - również okazały się trafione. Zabrakło mi tylko paru odwołanych bloków (kwantówka, teoria grup), ale tutaj nie ma winnych.

Do przyszłego roku!

avatar

Napisał mpsk2 w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 19:04

Jak dla mnie było bomba, byłem pierwszy raz i wrócę tam. Za rok będę już szedł na studia i nie dołączę do żadnego z bloków z serii "Przygotowanie do...". Sam chciałbym, by pewne zajęcia się nie pokrywały, ale tego niestety nie da się zmienić.

avatar

Napisał kwiateusz w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 19:08

no żesz... mieszkam w tym mieście i 2gi raz sie tu odbywa i drugi raz nawet słowa o tym nie słyszałem... :(

avatar

Napisał Małysz w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 21:58

Powiedzieć, że "Było fajnie" to obrazić organizatorów. WWW było wyjechane w kosmos!

Zgadzam się, że "Przygotowania wysysały słuchaczy z innych wykładów. Kadrę zresztą też. OF jest chyba rekordzistą - prowadziło go aż 3, co ja mówię, 4 wykładowców! Też żałuję, że "Teoria grup" i "Mechanika kwantowa" wypadły, tym bardziej, że planowałem na nie pójść:(

Jeśli chodzi o rozrywkę... Jestem pewien, że wygralibyśmy tego Defcona, gdyby nie problemy techniczne. Problemy techniczne wrogów. To bot ich uratował:P

Ograniczanie Ktulu było straszne samo w sobie. Ale zastosowane środki trochę to rekompensowały. Planszówki były świetne, osobiście stawiam na Smallworld.

Czekam na twoje foty. Robiłeś ich tyle, że ja dałem sobie spokój, chociaż miałem aparat^_^ Padł szatański plan zrobienia sobie zdjęcia jak to ze Zwardonia'97 :/ Skleroza nie boli...

Kwiateuszowi mówię "Żałuj" i żywię nadzieję, że zaczniesz czytać Deltę:P

avatar

Napisał Zyx w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 22:12

... albo Zyxist.com nieco dokładniej, bo zapowiedź szóstej edycji jak najbardziej była tu publikowana w maju :). Na pocieszenie dodam, że siódma edycja najprawdopodobniej odbędzie się w tym samym miejscu i mniej więcej w tym samym terminie.

Ad. zdjęć -> postaram się coś z nich sklecić w przeciągu najbliższych dni, choć po bliższym przejrzeniu muszę stwierdzić, że potrzebny mi jest jaśniejszy obiektyw :). Sporo zdjęć z tresury chowańca nie wyszło właśnie z powodu zbyt ciemnego pomieszczenia i niemożności zrekompensowania tego odpowiednio wysokim ISO. Inna sprawa, że akurat specjalizuję się w fotografii miejskiej, a nie pomieszczeniowej, więc większość warsztatowych zdjęć raczej powalać nie będzie :P. W ogóle jak wrócę do Krakowa, mam zamiar w końcu zrobić mega-galerię ze wszystkich sześciu edycji, by nie doszło w przyszłym roku do sytuacji, że zaczynam przygotowywać pokaz zdjęć na bankiet pożegnalny, a tu się okazuje, że na laptopie nie mam zdjęć z pierwszych czterech edycji.

avatar

Napisał Małysz w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 22:34

O lol! Przypomniałeś mi chowańca^__^ Jak to jest możliwe, że grupa inteligentnych ludzi wpada na taki pomysł?! :D Jak przypomnę sobie achingera, kotowskich i janka... nie do opisania słowami:D

Oraz: nic nie sklecaj, tylko wrzuć wszystko:)

PS Olsztyn dobry tylko wszystko jest za daleko i za bardzo poplątane. Drugiego dnia tak się zgubiłem... że następnego dnia wiedziałem jak z każdego miejsca dojść do konferencyjnej^^ To samo dotyczy miasta:/ miasto ładne, ale strasznie poplątane... stojąc na światłach sam sobie współczułem...

avatar

Napisał Zyx w poniedziałek, 30 sierpnia 2010 o 22:47

Co do szkoły, to się zgadzam. Paradygmat "wszystko jest parterem" przy jednoczesnym podziale na piętra dawał się także w zeszłym roku we znaki. Jednak odnośnie samego miasta mam inne zdanie; bardzo szybko się w nim połapałem, a nawet w ubiegłym roku urządziłem sobie po nim wycieczkę autobusową bez mapy. W dodatku choć jedzie się do niego cały dzień, samo miasto prezentuje się całkiem ładnie oraz jest to fajna baza wypadowa do innych miejscowości w okolicy, np. Elbląga, z czego nie omieszkałem w tym roku skorzystać.

avatar

Napisał mpsk2 w wtorek, 31 sierpnia 2010 o 09:24

Sam Olsztyn nawet fajny, gdy by nie te światła drogowe. Szkoła rzeczywiście była pokręcona. Wrzuć zdjęcia wszystkie, a nie cenzuruj ich.

avatar

Napisał Mój_wspaniały_ni w piątek, 3 września 2010 o 14:15

Małe pytanie: zamierzasz napisać trochę obszerniejszą relację nt. www? Ciekaw jestem, jak było ;)

avatar

Napisał Nik w piątek, 3 września 2010 o 23:16

WWW6 mi się bardzo podobały, byłem pierwszy (i pewnie nie ostatni) raz. Pozytywne jest to, że baardzo wiele osób chciało prowadzić zajęcia, co świadczy o zaangażowaniu studentów.
Nie rozumiem do końca, dlaczego bloki przygotowujące do olimpiad zostały skrytykowane. Osobiście chciałem pokminić zadanka w innym gronie niż jednoosobowe przed biurkiem z osobami o moich zainteresowaniach i między innymi dlatego zdecydowałem się na warsztaty. Jednak, skoro argument jest taki, że te zajęcia wysysały ludzi z innych bloków, mam taki pomysł :)
Aby na początku warsztatów przez 2-3 dni były zajęcia strict z olimpiad (równolegle do om, oi i of). Natomiast przez reszte warsztatów mogły by być zajęcia patrzące na te dziedziny nauki trochę szerzej, ciekawiej i bardziej różnorodnie.

avatar

Napisał Małysz w poniedziałek, 6 września 2010 o 20:10

Wysysanie to jedyny argument przeciwko. Ja jestem za "olimpiadami" obiema rękami! Twój pomysł, Niku, jest dobry, ale przydatna byłaby modyfikacja: stricte olimpiady w drugiej połowie WWW, bo niektóre metody wykorzystują wiadomości z innych działów. Co więcej czasami pojawia się taka kolizja, że na "olimpiadzie" jest podane to, co chce powiedzieć lektor na tematycznym wykładzie. Dobrą metodą jest też danie jednej olimpiady przez kilka dni zawsze w obu sesjach: rannej i popołudniowej - POF tak był (dwa ostatnie dni) i bardzo sobie chwalę (rano pracownia, po południu zadanka i teoria). POI zajmowało sporo czasu (kontest oprócz standardowej części) i też wszyscy wyszli zadowoleni.

Zyxie! Kiedy doczekamy się zdjęć?!:)

avatar

Napisał Zyx w poniedziałek, 6 września 2010 o 21:29

Dobra, dobra, zrobię jutro galerię :D. Ech, amatorzy, jeszcze się nie nauczyli, że prawdziwi twardziele na galerię zdjęć na Zyxist.com czekają miesiącami i latami... :D Aaa, i wszystkich zdjęć nie wrzucę z tego powodu, że primo szkoda mi zapychać serwer zdjęciami, które zwyczajnie nie wyszły, a secundo, do niektórych zdjęć dostałem klauzulę "kategoryczny zakaz publikacji" i zamierzam ją uszanować, zwłaszcza że rozumiem powód takiej decyzji :).

Wracając do tematu Olimpiad -> fakt, tylko pamiętajmy o jednej rzeczy: przygotowywanie do olimpiad to poboczny cel WWW. Jak kogoś interesuje tylko to, to pomylił obozy naukowe. Warsztaty mają pokazywać całe spektrum danej dziedziny, a nie tylko wycinek olimpijski. Zwłaszcza w przypadku informatyki jest to wybitnie krzywdzące, bo OI ma tyle wspólnego ze współczesną informatyką, co piernik z wiatrakiem - to się powinno nazywać "Olimpiada Algorytmiczna", jeśli już, bo nawet dochodzi do takich kuriozów, że finaliści/laureaci OI mają trudności ze zdaniem matury z infy na więcej niż 50-60%...

avatar

Napisał mpsk2 w środę, 8 września 2010 o 20:32

Witam
Czekam na zdjęcia i nie ma, jutro minęło wczoraj.

avatar

Napisał Małysz w czwartek, 9 września 2010 o 21:34

Co do zdjęć to już nie poganiam, ale najbardziej mnie ciekawi to czego nie będzie:D zastanawiam się, czy chociaż chowaniec się uchowa i przetrzyma cenzurę^^

avatar

Napisał Zyx w czwartek, 9 września 2010 o 22:02

Niestety inne sprawy pokrzyżowały mi plany, ale w końcu udało mi się dzisiaj siąść do tego. Zdjęcia są już wybrane, obrobione, właśnie układam opisy i w sumie trzeba tylko czekać, aż się zakończy transfer kilkudziesięciu MB na dwa serwery.

Ad. "cenzury" -> wyrzucam jedynie te zdjęcia, gdzie autorzy wyraźnie zaznaczyli mi, że są nie do publikacji, z masakrycznymi defektami oraz takie, gdzie motyw powtarza się (jak mam 10 zdjęć tego samego, tylko z różnymi ustawieniami aparatu, to oczywiste jest, że wrzucę tylko jedno).

Pamiętaj, dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Skomentuj

NickInformacja
E-mailNa wypadek potrzeby kontaktu z autorem (niepublikowany)
BlogNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wikiKomentarze są moderowane - przeczytaj zasady!

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2013 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia