Nic się dzisiaj ciekawego nie wydarzyło.
Wirusku, gdzie jesteś?
Na stronie RMF FM czytamy: "Światowa Organizacja Zdrowia nakazała natychmiastowe zniszczenie próbek wirusa tzw. azjatyckiej grypy, który w latach 50. zabił kilka milionów ludzi. Niedawno próbki omyłkowo wysłano do niemal 5 tys. laboratoriów w 18 krajach.". Heh, a mówią, że to w Polsce panuje burdel. Żeby nie wiedzieć, co się wysyła, zwłaszcza, gdy jest to rzecz TAKIEGO kalibru. Żeby było jeszcze śmieszniej, niektóre z próbek... zginęły w trakcie transportu :). Żyć, nie umierać i patrzeć, jak epidemia zabija pół świata.
Zastanawiam się, po co w ogóle trzymać tego aż tyle. Zastanawiam się, czemu to nie leży zamknięte w jakimś bunkrze zabezpieczonym dwustoma kodami z adnotacją o zakazie wynoszenia tego gdziekolwiek. Czemu wszystkich to generalnie mówiąc wali? Oooo, nic się nie stało, tylko zginęły nam gdzieś fiolki ze śmiercionośnym wirusem, bez obaw. Ludzie to naprawdę głupi gatunek. Wydają miliony na badania dżdżownic, czy innych głupot, a szkoda im złamanego grosza na zabezpieczenie laboratoriów biologicznych. O ile na zachodzie nie jest jeszcze aż tak źle, to aż strach bierze, gdy weźmiemy pod uwagę inne części świata. W takim typowym kraju byłego Związku Radzieckiego próbki groźnych wirusów trzymane są w puszkach po groszku w zwyczajnych zamrażarkach. To nie jest bajka. Byli tam reporterzy National Geographic, zrobili zdjęcia i opublikowali je. Na jednym wyraźnie widać trzymaną przez kogoś puszkę z lodem, w którym hibernuje sobie wirus ospy. Czy tak trudno tam pojechać i zabrać to stamtąd w bezpieczne miejsce, zanim zrobi to ktoś inny, niekoniecznie pałający miłością do wszelkiej cywilizacji?
Powrót
Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi
być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca
i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw
uważnie ją przeczytaj.