Otóż zauważyłem, że stawiam odrobinę za dużo emotikonek. Nasiliło się to dopiero w ostatnim czasie, dlatego teraz robię sobie mały odpust, by nadać sprawom właściwe tory (oczywiście nie sugeruję tu, że mam jakieś powiązania z maszynistami). Jak ktoś jest inteligentny, sam sobie wynajdzie w tekście ironię, jak nie jest... trudno. Jego strata. Nawiasiki z dwukropkami może i mają magiczną moc, ale co za dużo, to niezdrowo.







Napisał zimaq w wtorek, 10 maja 2005 o 18:08
Może i emoty nie są rzeczą niezbędną, ale przydatną. W końcu w suchym tekście nie da się wyrazić sposobu wymawiania tekstu i jego charakteru. Emoty są dobre, ale w dopuszczalnej ilości - fakt. Żygać się aż chce jak widzę tAkHiE TeXtY Z naWaL00NyMi eM00tAMi typu ===)))))) ;* itp... Nic tylko wziąć shotgun'a i sztelci w autora takich tekstów ;)