Stan typowego polskiego internauty jest naprawdę tragiczny. Nie czyta tego, co się do niego pisze, sklecenie poprawnie dwóch zdań po polsku to wysiłek intelektualny na miarę opracowania ogólnej teorii względności, znajomość angielskiego - totalna porażka. Ot, wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum, by się o tym przekonać. Albo spojrzeć na własną skrzynkę w czasie prowadzenia własnego projektu. Żeby było ciekawiej, niektórzy mają nawet czelność oburzać się, gdy im się zwróci uwagę na stan ich pisowni ("no myslalem ze to nie lekcja polskiego tylko forum o PHP" - cytat z pamięci jednego z postów na forum Webcity). Jedynym działaniem, jakie mi przychodzi na myśl, to twarde postawienie na swoim i pokazanie takim osobnikom, że w Internecie nie są mile widziani. Zatem od teraz jeśli dostanę jeszcze jednego maila odnośnie problemu z OPT, litości nie będzie. Jeśli dostanę jeszcze jednego maila odnośnie błędu w OPT - litości nie będzie; jest wszak bugtracker. I tak dalej... sam może kijem Wisły nie zawrócę, ale gdyby tak wszyscy zaczęli robić, mogłoby się udać. Zresztą do tego tematu jeszcze wrócę...















Napisał eXtreme w wtorek, 20 września 2005 o 15:16
Tego nie zmienisz nigdy. Ja miałem podobnie, gdy swego czasu wspierałem społeczność phpbb.pl. Pomimo sygnatury itp, że nie przyjmuję prośb o rozwiązanie WażnegoProblemu(tm) - to i tak i na gg, tlen, przez maila, czy system PW przychodziły wiadomości. A forum przecież było i to bardzo duże. Co gorsza, gdy już porzuciłem phpbb.pl i zostałem przeniesiony do +firends (ale dalej byłem "kolorowy"), to nawet po dłuuugiej nieobecności, gdy się zalogowałem, to już, zaraz ktoś się dobijał (bo jestem kolorowy) z pytaniem. I mówienie "nie piszcie" nic nie pomaga (albo pomaga w małym stopniu), bo takia osoba ma przecież WażnyProblem(tm) i nie ma czasu na bzdety takie jak pisanie tematu na forum. Ona potrzebuje rozwiązania TU i TERAZ.