5-go i 6-go maja mam wolne, gdyż trzecie klasy liceum piszą matury. Jednak dla mnie jest to następna rocznica, tym razem pisania egzaminów gimnazjalnych... hmm... właściwie rocznicuję jedynie ten drugi dzień, gdyż z pierwszego egzaminu (j. polski) byłem zwolniony i, cytując polonistkę, "nawet nie wolno mi było wejść na sale" :). A wszystko przez zostanie laureatem olimpiady polonistycznej. Chciałbym powtórzyć to samo ze studiami, z tą różnicą, że teraz pod młotek pójdzie olimpiada informatyczna. Czy tak się stanie, czas pokaże.
BTW. Nie wiem, czy wiecie, ale popularna piosenka "wiwat maj, trzeci maj, dla Polaków błogi raj" zawiera właśnie w tej frazie... błąd gramatyczny :). Coś takiego, jak trzeci maj nie istnieje z prostego powodu. W roku mamy tylko jeden miesiąc maj, a nie trzy :). Kiedy chcemy określić dzień, stosujemy formę dopełniaczową: "trzeci maja", w domyśle pozostaje tu słowo "dzień" uzasadniające taką konstrukcję.














