Microsoft twierdzi, że istnienie DX10 dla wcześniejszych wersji systemu jest niemożliwe z powodu ograniczeń starego mechanizmu sterowników. Osobiście nie jestem w stanie zweryfikować tych słów, jako że nie potrafię ani pisać sterowników, ani programować w DirectX 10. Niemniej ta różnica, jeśli faktycznie istnieje, lub zabieg marketingowy, jeśli nie, jest obecnie jedynym powodem, dla którego można rozważać kupno Visty, i to głównie przez zapalonych graczy. Pozostali nie muszą sobie nowym produktem zawracać głowy, jako że Windows XP nie tylko im wystarczy, ale też nie przyprawi ich komputerów o czkawkę z powodu swych wymagań sprzętowych. Microsoft jest również krytykowany przez przemysł rozrywkowy. Gabe Newell z Valve Software stwierdził, że wydanie DX10 wyłącznie pod Vistę było poważnym błędem i z tego powodu wsparcie branży będzie bardzo niskie z powodu trudności ze znalezieniem odbiorców. Internetowa ankieta firmy pokazała, że jedynie 1 na 50 graczy mających aktywne konto Steam używa nowego systemu.
Obecnie projekt Alky tworzony jest pod patronatem firmy Falling Leaf Systems, a dzięki połączeniu z projektem VAIO, znacznie powiększyły się planowane możliwości (z drugiej strony autor zrezygnował z licencji open-source). Aktualnie szykowane są trzy edycje:
- Alky for Applications - pozwala uruchamiać zaprojektowane tylko dla Visty aplikacje pod Windowsem XP (wersja 1.0 już dostępna).
- Alky for Games - czyli inaczej DirectX 10 dla WinXP. Darmowa wersja, która ukaże się lada dzień, ma docelowo obsługiwać Halo 2 oraz Shadowrun, pełna (i zapewne płatna) będzie dostępna dopiero w 2008 roku i, jak wskazuje nazwa, obsługiwać będzie wszystkie tytuły. Jednak sukces zależy od wyznaczonej ceny i dostępności w innych krajach, niż USA.
Zamieszanie z Vistą pokazuje, że świat potrzebuje alternatywy dla produktów giganta z Redmond. Do tego miana aktualnie aspiruje Linux. Póki co wciąż jest tu sporo niedociągnięć użytkowych, które mogłyby zaważyć na decyzji przeciętnego Kowalskiego pozostania na Windowsie, aczkolwiek stale czynione są postępy. Pojawiło się Ubuntu, a pod koniec października ma ukazać się stabilna wersja KDE 4 z szeregiem nowości, jak zestawem jednolitych API zbudowanych w oparciu o podobną zasadę działania, jak DirectX: z jednej strony mamy sterowniki poszczególnych urządzeń, z drugiej program, a pośrodku uniwersalny zestaw funkcji, w który sterownik urządzenia musi się wpasować. Co więcej, programy napisane dla KDE 4, będzie też można skompilować pod Windowsem, jako że wspomniane wyżej API oraz sama biblioteka interfejsu Qt4, są niezależne od systemu. Oczywiście warunkiem jest, aby taki program nie odwoływał się do komend jądra bezpośrednio, a jeśli już, to by oferował zamienne warianty kodu dla innych systemów. Trzymam kciuki za open-source.






Napisał Nowaker w czwartek, 30 sierpnia 2007 o 16:11
Nie zgodzę się z pewnym stwierdzeniem, które padło we wstępie:
> w tym Windows XP, najbardziej udany z całej rodziny
Nieprawda, Windows XP wcale nie jest najbardziej udany. Windows XP to nic innego, jak wzięty Windows 2000, w którym dodano ładne kolorki, wrzucono dodatkowych 15 niepotrzebnych usług i dodano nowe kreatory. Kernel pozostał niezmieniony, skoro w 80% sterowniki z Win2k pasują do WinXP i owdrotnie :) Więc jeśli nazywać któregoś z Windowsów najbardziej udanym, to stawiałbym na Windowsa 2000.