W grze biorą udział przynajmniej dwie bogate osoby. Potrzebne im są: działo dalekiego zasięgu, telewizor i radio. Gracze wspólnie określają cel odległy o 30 kilometrów od działa, a następnie po kolei oddają z niego strzały w jego kierunku. Do celowania nie mogą wykorzystywać żadnych map, systemów nawigacyjno-celowniczych itd. za wyjątkiem telewizora i radia, w których zaczną się szybko pojawiać relacje live z ostrzeliwanego miejsca. Poprzez obserwowanie znajdujących się na tle reporterów budynków gracze korygują współrzędne. Wygrywa ten, kto pierwszy trafi w wyznaczony cel lub ten, kto trafi najbliżej niego, jeśli upłynie limit czasu, czyt. przyjedzie wojsko i zabierze działo.
Tak sobie myślę, że z chęcią zagrałbym w coś takiego. Wyobraźcie sobie te emocje, jak próbujecie trafić w cel odległy o ileśtam kilometrów, posiłkując się wyłącznie wiadomościami telewizyjnymi :). Niestety! Takie rzeczy to tylko w Yermenii, proszę pana.







Napisał mik01aj w środę, 2 stycznia 2008 o 15:38
tak sobie z nudów popatrzyłem co to takiego ta Yeremenia i... hmmm... całkiem ciekawe miejsce ;>