Jedynym zgrzytem w ofercie jest pozostawienie bez zmian pakietu Internet Sprint, który oferuje pięciokrotnie mniejszą prędkość ściągania niż Turbo, a kosztuje tylko 20 złotych mniej. Wiele gospodarstwom domowym 2 megabity by w zupełności wystarczyły, lecz w tej sytuacji 69 złotych to cena wręcz zaporowa.
Cieszę się, że jakość parametrów dostępnych dla zwykłych użytkowników łącz się polepsza. Jeszcze do niedawna posiadanie kilku megabitów było nie do pomyślenia bez załapania się do jakiejś sieci lokalnej dysponującej większymi możliwościami działania, lecz oczywiście współdzieliliśmy wtedy wszystko z nie wiadomo iloma użytkownikami, a zawodność takich rozwiązań była często większa. W dalszym ciągu trzeba jednak popracować nad dostępnością "oficjalnych" ofert, gdyż w mniejszych miejscowościach lub nawet wsiach nie jest z tym najlepiej. Czekam na kolejne ruchy.















Napisał kapitan_hak w piątek, 4 kwietnia 2008 o 17:53
Ehh, u mnie na wsi to nie ma tak dobrze. Za 90zł to mozna neozdradę 512 najwyzej miec. :(