Dziś jest piątek, 5 grudnia 2008 roku (z kalendarza...)

Stacjonarny vs laptop

Icon

16.07.2008, 20:26

Komputery

Komentarze (16)

Powrót

Gdy kupowałem komputer na studia, parę osób zapytało się mnie, dlaczego biorę stacjonarny zamiast laptopa. Odparłem, że laptop jako pierwszy system to małe nieporozumienie i że na ten sprzęt przyjdzie pora później. Dorobiłem się go szybciej niż myślałem, gdyż duet stacjonarny+laptop posiadam już siódmy miesiąc. Czy zmieniłem nastawienie do tego sprzętu? Zobaczmy...

Przed podjęciem ostatecznej decyzji zakupu poobserwowałem sobie przez pierwszy semestr innych posiadaczy, jak i do czego wykorzystują taki sprzęt, a także sam zastanawiałem się, w jakich sytuacjach by mi się on przydał. Decyzja o zakupie wywołała parę epitetów ze słowem "hipokryta" w głównej roli od osób, które nie potrafiły mi powiedzieć, po co im tak właściwie laptop, a mi z racji zadawania "takich głupich pytań" przykleiły etykietkę wroga mobilności. Ale nie wnikajmy już w ich motywy, każdy robi z forsą to, co lubi. Jednak w moim odczuciu był to najbardziej przemyślany zakup życia. A jako że zbliża się czas, gdy świeżo upieczeni absolwenci liceów będą wybierać się na studia, poniżej moje własne przemyślenia oraz wnioski z obserwacji znajomych.

Dla kogo tani laptop?

Laptop z definicji jest urządzeniem mobilnym, dlatego jego wymiary i waga muszą być relatywnie nieduże, a to z kolei odbija się na wydajności oraz możliwościach. Dlatego jako pierwszy system sprawdzi się on przede wszystkim u osób, które zarówno często podróżują (chociażby do domu), jak i chcą mieć urządzenie do żeglowania po Internecie, oglądania filmów i napisania czegoś od czasu do czasu. Wielu znajomych tak właśnie robi i są zadowoleni.

Dla kogo stacjonarny?

Problemy zaczynają się, gdy lubisz sobie pograć w te nowsze tytuły, i to na ustawieniach wyższych niż minimalne albo też cenisz sobie stabilność i bezpieczeństwo. Myślę, że w tych dziedzinach komputer stacjonarny jeszcze długo będzie niezastąpiony. Zacznijmy od ceny. Za 4000 złotych można spokojnie kupić biurkowy zestaw, na którym będą nieźle działać nawet najnowsze tytuły, tymczasem laptop o podobnych możliwościach to "trochę" większy wydatek. Druga rzecz dotyczy podzespołów. Komputery przenośne z wymiennymi wszystkimi częściami dopiero nieśmiało pukają do drzwi sklepów, natomiast na razie musimy się zadowolić tym, co do środka wpakuje producent. Zauważyłem także, że wiele komponentów laptopa wymaga dodatkowego oprogramowywania. W przypadku systemu Windows nie jest to problemem, gdyż dostajemy wszystkie sterowniki od ręki, ale jeśli myślisz o innych systemach, musisz dodatkowo szukać informacji, czy i w jakim stopniu obsłużą one Twój nabytek.

Osobiście obawiam się też trochę laptopowych dysków twardych, poniekąd z tego powodu, że już raz musiałem takowy wymieniać właśnie z powodu fizycznej awarii. Być może była to wada mojego egzemplarza, jako że wszystko wydarzyło się już kilka dni po zakupie, a dysk ostatecznie odmówił współpracy miesiąc później. Jednak nikt nie zaprzeczy, że mechaniczny dysk twardy i mobilność to połączenie z konieczności - lepszego jak dotąd nie ma, a przed dyskami flash jeszcze długa ewolucja. Wystarczy porównać choćby raporty S.M.A.R.T. z dysków dla komputerów biurowych i przenośnych, by zobaczyć, ile w tych drugich jest dodatkowych zabezpieczeń i parametrów.

Komputer stacjonarny wybrał kumpel, który lubi gry komputerowe, a także ma dużo danych, dlatego ceni sobie możliwość podłączenia siedmiu dysków twardych :). Niech ktoś próbuje zrobić to samo z laptopem...

Połączenie stacjonarny+laptop

Takie połączenie wybrałem ja. Komputera stacjonarnego używam na co dzień i mam tam wszystko, czego mi potrzeba. Duży monitor z wyższej półki wraz z dobrymi głośnikami i strategiczną lokalizacją przy łóżku czynią z niego kino domowe, zaś fotel i optymalne ułożenie urządzeń peryferyjnych zapewniają wygodną pracę. Dorzućmy do tego dobrą wydajność na potrzeby gier.

Do tego dochodzi laptop skrojony pod potrzeby biurowe. Mniejsze wymagania odnośnie wydajności, pojemności dysku i innych parametrów gwarantują sensowny rozmiar i wagę, a przecież skoro mówimy o mobilności, właśnie to powinien być priorytet! Przekątna 15,4 cala to moim zdaniem dobry kompromis. Laptop jest na tyle lekki i mały, że nie ma problemu z zapakowaniem go np. do plecaka i zabraniem na uczelnię. Dodam tutaj uczciwie, że w przypadku studentów informatyki AGH jest to największy możliwy rozmiar, gdyż większy nie zmieści się na pulpicie w sali wykładowej nr 224 w C2 :).

Oczywiście decydując się na taki wariant, należy pomyśleć o synchronizacji danych. Początkowo robiłem to przy pomocy pendrive'u, zaś obecnie używam Samby oraz programu Unison opisywanego jakiś czas temu w Dziennikach zyxowych.

Ostatecznie na zakupie tandemu wyszedłem lepiej, a nawet taniej, niż gdybym próbował kupić "laptopa do wszystkiego". Podliczmy: 4350 złotych za zestaw stacjonarny (jednostka, monitor, mysz, klawiatura), 3500 zł za laptopa. Razem około 7850 złotych. Laptop o podobnych możliwościach kupiłbym za 8000 do 9000 złotych, a do tego musiałbym dodać stację dokującą, mysz i klawiaturę, co podbija cenę o kolejne 700-800 złotych. "Zwiększenie mobilności" wcale nie jest takie pewne. Jeden i drugi wariant wymaga dodatkowo drukarki i przyzwoitych głośników, jako że nie zdzierżę słuchania porządnej muzyki na jakichś pierdnikach przez dłuższy czas :).

Sam laptop

Wbrew pierwotnym planom na czas wakacji opuściłem Kraków. Żeby nie wozić kupy sprzętu bez pewności, że znajdzie się na niego miejsce w domu, pożegnałem komputer stacjonarny na dwa miesiące. Jako peryferia zabrałem klawiaturę i głośniki. Ogólnie połączenie sprawuje się nieźle, choć czuć na kilometr, że nie jest to do końca to. Brakuje tego większego ekranu, lepszej matrycy i mocy. Praktycznie cały mój misterny plan ukończenia przez wakacje całej serii Half-Life wzięli diabli, a ratuję się open-source'owym klonem Cywilizacji, Freeciv :). Jednak patrząc na harmonogram wyjazdów, nie wiem czy bym zdążył...

Podsumowanie

Z zakupem komputera na studia jest tak, jak ze wszystkim innym. Trzeba pomyśleć, czego potrzebujemy i odpowiednio dopasować rozwiązanie do naszej sytuacji, także finansowej. Jeśli ktoś mówi Ci, że powinieneś kupić laptopa, to pamiętaj, że takie rozwiązanie nie zawsze musi się sprawdzić u Ciebie. Jeśli taki Zyx wypisuje na blogu, że bardziej ceni komputer stacjonarny jako pierwszy system, także podchodź z rezerwą :). O to mi przede wszystkim chodzi - nie chcę wciskać kitu, żeby robić tak, a będziecie zbawieni, bo nie będziecie. Przedstawiam tylko przykłady rozwiązań wraz z opisami, obserwacje i doświadczenia, a myślenie oraz ostateczny wybór należy do Was. Może nawet dojdziecie do wniosku, że drogi i wypasiony laptop jest właśnie tym, czego Wam trzeba?

Powrót

Komentarze

Napisał smialy w środę, 16 lipca 2008 o 22:40

Witam

Miałem poodne problemy. Wielu pytało czemu nie laptop?
Zgadzam się jednak, że laptop to jako dodatkowy komputer, bo jak do takiego wcisnąć 20 calową iiyame :] - nawet jeśli to czy będzie to nadal mobile?

Napisał devnul w środę, 16 lipca 2008 o 23:22

Zyxist, nie wiem gdzie Ty ten sprzęt kupujesz ale wydaje się drogo - bo skoro twierdzisz że za trzy i pół koła masz słabego laptopa to wybacz ale przesadzasz. Tak jak i ze sprzętem za 9k? Co miałoby by być w takim lapku? 16GB ramu 8 rdzeni na procu żebyś uznał sprzęt za godny.

Napisał KODON w czwartek, 17 lipca 2008 o 00:10

Niewątpliwie zaletą laptopów jest cicha praca. W moim stacjonarnym PC najwięcej hałasu powodują wiatrak w zasilaczu i ruch obrotowy talerzy HDD.

Wybór zależy od potrzeb. Mimo wszystko praca na stacjonarnych pecetach jest wygodniejsza. Co do wydajności - to zależy od konfiguracji sprzętowej. W niektórych aspektach laptopy mogą okazać się lepsze. :)

Napisał Nievinny w czwartek, 17 lipca 2008 o 08:23

7 dysków? Koncentrator USB, kieszenie na dyski, ewentualnie zewnętrzna macierz podłączona do komputera ;)

Napisał eXtreme w czwartek, 17 lipca 2008 o 10:35

"Za 4000 złotych można spokojnie kupić biurkowy zestaw, na którym będą nieźle działać nawet najnowsze tytuły"
Chyba wypadłeś z obrotów :d za taką kwotę to teraz można mieć maszynę na której _świetnie_ będą działać najnowsze tytuły ;) Wiesz jak teraz ceny sprzętu poleciały w dół?

Napisał radziel w czwartek, 17 lipca 2008 o 17:37

"Komputery przenośne z wymiennymi wszystkimi częściami dopiero nieśmiało pukają do drzwi sklepów"

Z tym się nie zgodzę. Kadłubki są obecne na rynku już od kilku lat, a każdy większy sklep oferuje je w swoim asortymencie pod własną marką (BlueBerry, California Access) lub nie.

Problem stanowi tylko świadomość klientów. Chcąc kilka osób przekonać np. do Compali (jeden z czołowych producentów kadłubków), spotykałem się z opinią że "to gorsze bo nie markowe". I tak zysk idzie do HP czy Della którzy są bardzo drodzy.

Za mniej niż 4 000 tys złotych można mieć naprawdę wydajną maszynę (np. C2D 2,53MHz, 4GB RAM DRR2, HDMI, GF M9600GT ). Podłączę taką konfigurację do zewnętrznego monitora, myszki i klawiatury i mam 2 w 1 - stacjo-laptopa ;-)

Jeżeli już koniecznie ktoś chce nabyć coś markowego to polecam laptopy określane jako refurbished. Jest to sprzęt który wrócił z jakiegoś powodu do producenta ten go naprawia i wystawia do ponownej sprzedaży. Takie egzemplarze są dużo tańsze, wady usunięte, gwarancja - nawet 3 letnia. Haczyk? Cóż w Polsce jest to mało znane. Handel tego typu sprzętem kwitnie na eBay'u, tak więc czeka nas zabawa ze sprowadzaniem sprzętu z UK / USA *.

* polecam zajrzeć na brytyjskiego eBay'a. Sprzedawcy często akceptują PayPal'a więc nie będzie żadnej papierkowej roboty - jedyny koszt - to kwota przewalutowania (PLN -> GBP) + przesyłka.

Napisał m_gol w czwartek, 17 lipca 2008 o 19:07

@ KODON :
To byś się zdziwił. Mój laptop jest głośny niemiłosiernie (btw: cichego laptopa jeszcze nie miałem okazji zobaczyć), natomiast stacjonarny komputer rodziców jest cichy tak, że czasem nie zorientuję się, że jest włączony...

Napisał Vetinari w czwartek, 17 lipca 2008 o 23:36

Toshiba X205 S9810 2GHz Dual Core, 3GB RAMu, 8700M GT, 360GB HDD, 17", HDDVD, 4 glosniki Harman/Kardon i port hdmi - zaplacilem za to 2,5tys zl i wiecej mi w komputerze nie potrzeba. Bez przesady, nie kompilujesz tak duzych programow, ze musisz godzine na wynik czekac...

Napisał 5andra w piątek, 18 lipca 2008 o 12:02

Laptop jest bardzo fajny gdy dużo jeździ się np. pociągiem. Ale na codzień osobiście wolę stacjonarny komputer - głównie ze względu na
1) oczy (15,4" to dla mnie jednak trochę mało jesli miałoby być na dłużej, a większy laptop będzie za ciężki)
2) nadgarstki (jednak nie ma to jak wyprofilowana klawiatura, na laptopie pisze się mniej wygodnie, klawisze są bardziej skondensowane i niestety zazwyczaj trzyma się dłonie w dość niewygodny sposób)
3) kark (gdy aby patrzeć na monitor trzeba schylić głowę, boli kark i szyja, niby można robić przerwy na jakieś rozruszanie, ale to jednak nie to samo)

Tym niemniej rozważam kupno laptopa, aby nie musieć wozić ze sobą całego sprzętu gdy np. jadę na tydzień do Krakowa. Raz w roku mogę go przywieźć (w końcu 9 miesięcy będzie mi służył) a potem zabrać z powrotem do domu (na wakacje), ale jakbym miała robić to częściej, byłoby to uciążliwe. No i nie ma tej wygody, że mogę ze sobą zabrać laptopa na zajęcia gdy jest mi potrzebny lub gdyby miało mi się najzwyczajniej w świecie nudzić ;P. Ale ostatnio dość dużo kasy poszło na stacjonarny (no ale coś za coś, przynajmniej nie będzie jakoś bardzo przestarzały w momencie gdy skończę studia) + różnego rodzaju dodatki, więc chwilowo się wstrzymuję.

Napisał Zyx w piątek, 18 lipca 2008 o 16:46

Ad. poziomu hałasu -> z pominięciem serwerowego HDD (zapis/odczyt), cała reszta mojego peceta pracuje praktycznie bezgłośnie. W moim HP szum wiatraczków jest mocniejszy. W praktyce i jedno, i drugie ginie, gdy włączę muzykę.

Vetinari -> nie każdy ma możliwość ściągnięcia dobrego sprzętu zza oceanu za grosze. W laptopcenter.pl za dokładnie taki model życzą sobie 4 444 zł.

Nawiasem mówiąc Toshiby mają naprawdę fajną ofertę i wybrałbym właśnie je, gdyby nie jedna rzecz... BRAK MATOWYCH MATRYC (a przynajmniej nie mogłem znaleźć w miarę sensownego nowego sprzętu z takowymi mimo przetrząśnięcia kilku różnych sklepów oraz samej strony producenta).

Napisał heniu w piątek, 18 lipca 2008 o 18:57

Jezeli jeszcze napiszesz, ze nie lubisz ekranow panoramicznych to bedzie totalnie niemodny notebook:)

Napisał Mateusz w sobotę, 19 lipca 2008 o 20:08

Ja planuję jakiegoś niedrogiego laptopa wziąć na studia. Na szczęście wyrosłem z gier, co jest dużym ułatwieniem w dokonywaniu wyboru. Matryca 15,4 ale wezmę swojego 19' w panoramie do oglądania filmów ;)

Napisał Zyx w wtorek, 22 lipca 2008 o 20:47

Jeśli czegoś nie lubię, to mam ku temu powody. Lustrzane matryce nazwane są tak nieprzypadkowo, a niezbyt mi odpowiada uciekanie przed każdym silniejszym światłem za cenę trochę lepszych kolorów, gdyż od takich rzeczy to mam porządny monitor. I nie jestem w tej opinii odosobniony :). Natomiast panorama czy nie, to już mi specjalnie różnicy nie robi.

Napisał Darek w wtorek, 22 lipca 2008 o 21:37

jeśli chodzi o laptopy - TYLKO IBM seria ThinkPad - rewelacja mobilności - kto nie używał nie uwierzy jak mobilny może być laptop. Z politowaniem patrze na wszystkich mających laptopy ... jak podłączają swoje myszki ... bo na TouchPadzie nie da sie robic ;]
TrackPoint - rewelacja w IBM - rysuje tym nawet w photoshopie. Mają to rowniez niektore dele - ale IMHO ten w IBM rewelacyjnie lepszy.

HP to totalny plastikowy chłam - zabawka. Toshiby nieco lepsze - ale zbyt "przepakowane" ...

Napisał kFYatek w poniedziałek, 4 sierpnia 2008 o 19:31

Darek, TrackPoint moim zdaniem to najbardziej pomylone możliwe urządzenie wskazujące. Kompletnie nie mam nad tym kontroli - raz się ruszy za wolno, a raz za szybko. Rysowania na tym sobie nie wyobrażam kompletnie.

Za to touchpad IMO jest całkiem wygodnym urządzeniem. Do grania się może nie nadaje, ale do obsługi okienek, a nawet - przy braku lepszego urządzenia - do rysowania właśnie (testowałem), jak najbardziej. Wiadomo, że myszka wygodniejsza, ale zdarza mi się całymi tygodniami nie używać myszki i wcale nie narzekam.

PS Tak, wiem, mam zapłon ;)

Strona 1 z 2 :: 1 2

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia