Niektóre z tych życzeń były naprawdę zakręcone, oto mały ranking:
- abyś się zbawił - autorstwa koleżanki z klasy, Agaty (piękny rotfl tu był)
- aby ci się Linux zawiesił - autorstwa kolegi z klasy, Mateusza
- aby Zyxist.com było największym portalem w Polsce - kolega z klasy, Cipek (oby się ono nigdy nie spełniło :))
- abyś się szybko i sprawnie wyprowadził z domu w przyszłym roku - a tu zabłysnął tato :D
- nie będę Ci życzył(a) zdania matury, bo i tak zdasz - mówiła to większość osób. Odpowiadałem, że jak mi nikt nie będzie tego życzył, to w końcu nie zdam :).
Z racji odebrania tydzień temu prawa jazdy wykorzystałem też święta do napełniania worka doświadczenia, podróżując po Leżajsku w godzinach przedświątecznego szczytu oraz wioząc dziś rodzinę przez ok. 60 km.
Świąt koniec, ale wolnego jeszcze parę dni zostało. Pora brać się za projekty, skończyć wreszcie dokumentację OPT, wydać je, przeprowadzić crash-testy nowego OPD oraz rozwiązywać zadanka przed drugim etapem OI.







Napisał shw w środę, 27 grudnia 2006 o 12:26
moge sie mylic, ale czy nie powinno byc czasem "so that was christmas"?