Rzecz w tym, iż Słowacy wręcz niemiłosiernie lubują się w rugowaniu ze swego życia kulturowego angielszczyzny (np. w telewizji 99% filmów i seriali puszczanych jest z pełnym dubbingiem). Dotknęło to także wyżej wspomnianej książki, gdzie tłumacz... przetłumaczył na słowacki połowę nazw własnych :) - oczywiście tyczy się to tych, które w oryginale podane były po angielsku, a nie np. elficku. Zabawa polega na tym, abyście spróbowali określić, co jest czym. Na początek kilka miejscowości:
- Hobbitov
- Svažiny
- Peňovice
- Jeleniny
- Grófstvo
- Vododoly
- Michelová užľabina
W polskim tłumaczeniu wprawdzie też część miejscowości miała spolszczone nazwy, ale dotyczyło to głównie tych o mniejszym znaczeniu dla fabuły. W tekście słowackim dotknęło to absolutnie wszystkich angielskich nazw miejsc i osiedli. Teraz może coś z biologii - niektóre z ras i gatunków hobbitów w Śródziemiu:
- Chlponožci
- Belavci
- Trpaslíci
- Srdnatci
- Ohyzdi
A na koniec nazwiska lub imiona (w przypadku hobbitów imiona pozostały identyczne, jak w oryginale - dzięki Bogu żadnego Mikulasza w miejsce Froda nie uświadczymy :)).
- Bublík
- Gloch
- Chicho
- Pútnik
- Mukro
PS. Skoro jesteśmy przy tłumaczeniach - ciekawe, czy wiecie, jak po słowacku nazywa się quidditch z "Harry'ego Pottera" :).















Napisał Seiphel w poniedziałek, 20 listopada 2006 o 17:10
Zwiędłem :)
Quidditch = pilkarska zabijanka? Miotelkova pilka? :P