Do przetestowania działania Samby niezbędne są przynajmniej dwa komputery (chyba że idziemy na słowo honoru, że później ruszy :)). Bez specjalnego kabla nie można ich ot-tak sobie spiąć bezpośrednio. Całe szczęście, że w szafie znalazłem jakiś działający hub. "Pokradło" się kilka kabli sieciowych z innych maszyn i tak powstała sieć testowa: nowy serwer podpięty do istniejącej infrastruktury oraz do huba z dołączonymi dwoma stanowiskami.
Zaczęliśmy od skonfigurowania serwera DHCP, bo jak się okazało, zapomniałem o jego instalacji wcześniej - ten element poszedł w zasadzie bezproblemowo. Przepisało się adresy MAC kart ze starej konfiguracji i po problemie. W samej Sambie należało utworzyć konta maszyn, następnie dodać paru użytkowników i przyłączyć zainteresowane stanowiska do domeny. Skrypt startowy odpowiada na razie za zmapowanie kilku publicznych zasobów; później będzie trzeba do niego dopisać jeszcze tworzenie w menu Start folderu zatytułowanego "Aplikacje serwera". Jedyna niedogodność to czas wylogowywania się - jeśli ktoś używał Opery po zalogowaniu, czas przerzucenia profilu (m.in. z ustawieniami i cache'm tej przeglądarki) na serwer wydłużał się do kilkudziesięciu minut (!!!). Trzeba będzie sprawdzić, czy to wina konfiguracji czy naszego testowego LAN'a zbudowanego na kilkuletnim hubie oraz serwera z procesorem przynajmniej klasę gorszym od tego zainstalowanego w docelowym sprzęcie.
W miarę przybywania nowych usług coraz bardziej zawiłe staje się zarządzanie użytkownikami. Co roku należy założyć ok. 400 nowych kont i skasować niemal tyle samo starych. Stary serwer posiada jakiśtam prymitywny skrypcik zrobiony w tym celu, ale jest on strasznie bezduszny - to on był przyczyną zniknięcia na dwa wakacyjne miesiące tej witryny w 2005 roku, kiedy jeszcze egzystowała sobie ona właśnie na moim szkolnym koncie :). Wymyśliłem, że warto byłoby sprzęgnąć taki skrypt z bazą danych przechowującą w jednym miejscu wiele dodatkowych informacji, np. imię, nazwisko i klasę właściciela, ustawienia quoty oraz informacje, czy konto ma ulec destrukcji po zakończeniu roku szkolnego. Dodatkowo, cały system można spróbować podłączyć do bazy danych używanej przez komisję rekrutacyjną, dzięki czemu nowi uczniowie otrzymają swoje konta niemal od razu.
Powiem uczciwie: konfiguracja i administracja serwerami/sieciami naprawdę mi się spodobała. Przy okazji jest to świetny sposób na poznanie działania sprzętu oraz systemu (Arch) Linux. W kolejce czekają już dwa kolejne serwery...





