Formuła
Od początku główną zasadą WWW był brak ścisłego podziału na kadrę i uczestników. Część rozrywkowa była wspólna, nie istniały jakieś wydzielone miejsca dla vipów, nie było też żadnych przeciwwskazań, by kadra uczestniczyła w zajęciach oraz by uczestnicy nie wygłosili czegoś własnego. Naturalnie, podział istniał (zasadniczo, kadrą byli studenci), ale miał on bardziej charakter administracyjny, a w tym roku był on zaznaczony poprzez dołączenie nazwy reprezentowanej uczelni na identyfikatorach.
Duże zmiany zaszły w części programowej. Poprzednie edycje to absolutna dominacja półtoragodzinnych wykładów toczących się sekwencyjnie przez cały dzień. W ubiegłym roku w ramach eksperymentu zorganizowałem niewielki blok praktyczne warsztaty sieciowe, na którym uczyłem stawiania serwerów linuksowych. Idea się spodobała i w tym roku uczestnicy mieli do wyboru zestaw różnych bloków zajęć trwających trzy dni, po pół dnia na każdy. Co więcej, kilka bloków mogło odbywać się równolegle, a wcześniej uczestnicy musieli się na nie dostać, rozwiązując zadania kwalifikacyjne. Taka formuła pozwalała na dużo lepsze wykorzystanie czasu; na wykładach często pojawiał się problem, że wygłaszający próbował w 1,5 godziny zmieścić o wiele za dużo wiedzy, czego nie dało się po prostu zapamiętać. Bloki, dzięki dużo większemu zapasowi czasu, umożliwiły zrealizowanie ćwiczeń praktycznych. Przykładowo, na budowie kompilatorów przez 3 dni pisaliśmy w dwuosobowych zespołach kompilator prostego języka funkcyjnego, a na inżynierii lingwistycznej opracowywaliśmy komputerową gramatykę języka polskiego i przeprowadzaliśmy maszynową analizę konstytucji R.P. Mimo kilku problemów technicznych, które będzie trzeba rozwiązać w przyszłości, nowa formuła moim zdaniem sprawdziła się znakomicie. Oczywiście wykłady też się odbywały, ale nieco "po godzinach" i w mniejszej ilości.
Program
W tegorocznej edycji można było wziąć udział w następujących blokach:
Matematyka:
- Rachunek kombinatorów
- Grafy losowe
- Logika intuicjonistyczna
- Rozwiązywanie rekurencji
- Twierdzenie Brouvera
- Spektralna teoria grafów
- Przygotowanie do Olimpiady Matematycznej
Informatyka:
- Programowanie funkcyjne
- Algorytmy dynamiczne
- Budowa kompilatorów
- Sieci Petriego
- Inżynieria lingwistyczna
- Teoria gier
- Turniej robotów
- Przygotowanie do Olimpiady Informatycznej
Fizyka i astronomia:
- Wprowadzenie do mechaniki kwantowej
- Pęki atmosferyczne, a meteory
- Promieniowanie
- Symulacje Szczególnej Teorii Względności
- Termodynamika
- Przygotowanie do Olimpiady Fizycznej
Do tego odbyło się kilka wykładów:
- Haszowanie
- Transakcje rozproszone
- Rachunek desygnatów, czyli matematyka dla dorosłych - prezentacja teorii E. Robakksa
- Pokaz chemiczny: luminescencja
Warunki
W końcu udało się znaleźć szkołę, która prezentowała naprawdę satysfakcjonujący poziom. Większość pomieszczeń była wyremontowana, a do naszej dyspozycji oddanych zostało kilka sal lekcyjnych, sala konferencyjna służąca za centrum dowodzenia, pracownie komputerowa i chemiczna. Mankamentem obiektu była jego rozległość - nawet idąc do toalety, można się było nalatać we wszystkich możliwych kierunkach, a przez pierwsze dwa dni ludzie się w szkole po prostu gubili. Śniadania i kolacje przygotowywaliśmy we własnym zakresie, natomiast obiady były serwowane w pobliskiej stołówce. Wadą ulokowania warsztatów w centrum miasta wojewódzkiego była niemożność przeprowadzenia obserwacji astronomicznych, zarówno z powodu zamknięcia terenu szkoły na noc, jak i zanieczyszczenia świetlnego. Jednak zmiana lokalizacji była konieczna, ponieważ malutka szkółka w Wandzinie nie dałaby rady pomieścić piątej edycji warsztatów.
Atmosfera
Średnio na warsztatach przebywały 42,6 osoby, co stanowi największą ilość wśród dotychczasowych edycji. Moim zdaniem osiągnięte zostało optimum, którego nie powinno się już przekraczać. Poza wykładami, organizowana była cała masa rozrywek, zarówno ze standardowego zestawu: gra w ktulu, go, set i szachy, jak i też nowości. Przeprowadziliśmy sesję popularnej amerykańskiej gry w zabójcę: każdy uczestnik dostaje cel - osobę, którą ma skrycie "zabić", a jednocześnie sam też jest celem dla kogo innego. Zabić można wyłącznie wtedy, gdy nie widzi tego żadna z pozostałych żyjących osób. Wygrywa osoba, która przeżyje najdłużej i będzie mieć najwięcej fragów. Pomysł ten został wykorzystany w grze komputerowej The Ship dostępnej poprzez Steam - jeśli ktoś w nią grał, będzie wiedzieć, o co chodzi. Udało się też w końcu zorganizować sesję RPG (Neuroshima) - mistrzem gry był Albi, który poprowadził naszą czteroosobową drużynę ku przewrotowi w samotnym miasteczku gdzieś na Wielkich Równinach w USA. Grałem postać łowcy z Detroit, czyli persony poszukującej dla swoich klientów różnych rzeczy, które im są do czegoś potrzebne. Moim celem był zderzak do przedwojennego Chryslera i udało mi się go zrealizować, zaś po drodze zostałem m.in. handlarzem minami wydobywanymi z pola minowego pod miastem po to, by kupić paliwo :).
Plany na przyszłość
Od 2006 roku warsztaty rozrosły się z małego wyjazdu grupki pasjonatów do prężnego obozu naukowego. Ostatniej nocy odbyliśmy rozmowę nad dalszym rozwojem tego przedsięwzięcia i wstępnym planowaniem edycji 2010. Szczegółów nie będę teraz zdradzać - przed nami sporo pracy koncepcyjnej i organizacyjnej, a jej efekt będzie można zobaczyć za rok, czego sobie i wszystkim życzę, dziękując jednocześnie za udany wyjazd.






Napisał giver w poniedziałek, 31 sierpnia 2009 o 11:31
Pamiętam jak czytałem relacje z Twojego pierwszego wyjazdu na WWW. Jak to określiłeś "mały wyjazd grupki pasjonatów", a teraz? Pozazdrościć tylko organizacji. Może i mi się za rok uda przybyć? ;)