Stopień pierwszy to osoba żyjąca "od wypłaty do wypłaty". Jej działalność polega na przepracowywaniu wskazanej liczby godzin i zainkasowaniu za nie pieniędzy, aby ona i jej rodzina mogły przepracować kolejny miesiąc. Zakłada ona, że wszystko, co nie jest bezpośrednio związane z jej pracą i zaspokajaniem podstawowych potrzeb, jest nieważne. W ten sposób nawet wiele elementarnych zagadnień zostaje zepchniętych na margines. Trudno tu mówić o jakimś twórczym wykorzystaniu swych talentów, skoro się ich nawet nie próbuje szukać. Niestety, są takie osoby. Co gorsza... czasem zdaje mi się, że jest ich o wiele za dużo.
Stopień drugi to typowa osoba. Ma zainteresowania, praktykuje je, a w miarę możliwości nawet rozwija. Oznacza to, że poznaje umiejętności, które inni zakwalifikowaliby jako zbędne. Wszystko zależy od punktu widzenia. Od czasu do czasu zdarza się jej poznać jakąś ciekawostkę, np. że papież Stefan III piastował swój urząd tylko przez trzy dni. Dzielą się nią wtedy w gronie znajomych, próbując nawiązać nową dyskusję. Przeżywają teleturnieje przed telewizorem. Buduje to najczęściej prawdziwe przekonanie, że wiedza nie jest jakąś rzeczą tajemną oraz pozwala "zabłysnąć" przed znajomymi. Ponadto CZASEM trafia się okazja skorzystania ze zdobytej informacji, kiedy przychodzi nam coś stworzyć samemu!
Do stopnia trzeciego zaliczamy osoby, które dosłownie wszystko, czego się dowiedzą, próbują zastosować do swoich potrzeb/wymagań/zainteresowań. Ludzie tacy mają zazwyczaj twórcze zawody i są znani z oryginalności i świeżości pomysłów. Przyjrzyjmy się, co da Panu Architektowi teoretycznie nieprzydatna znajomość alfabetu greckiego. Dostał on zlecenie od pewnego stukniętego faceta z nadmiarem pieniędzy zaprojektowania gmachu. Mniejsza o to, do czego on ma służyć. Ważne, że ma być oryginalny. Więc Pan Architekt siada przed deską kreślarską i zabiera się do rysowania pierwszych szkiców. Myśli, myśli i nagle eureka. Greckie litery można włączyć w kształt architektoniczny budynku. Ozdoby fasad mogą być inspirowane nimi. Odpowiedni motyw da się wcisnąć wszędzie! A ta mapa świata z początku wpisu! Toż to jest gotowy pomysł na wizję "podróży przez kontynenty". Przez takie właśnie "cacka" człowiek tego stopnia ma opinię osoby twórczej. Ludzie zawsze chętnie się zbierają, gdy usłyszą, że stworzył coś nowego. Są po prostu ciekawi.
Do jakiej grupy zaliczyłbyś się Ty? Pamiętaj, jeśli stopień Ci nie odpowiada, masz szansę się zmienić. Nie jest to łatwa praca, ale jest możliwa. Wszystko leży w głowie. W każdym razie... jeżeli na dźwięk słowa "talerz" przypomina Ci się obrabiarka w warsztacie kopalni Bełchatów :), to jesteś już blisko :). A kiedy dodatkowo potrafisz logicznie wytłumaczyć związek między tymi rzeczami, jesteś w domu.















Napisał slipkid w poniedziałek, 25 kwietnia 2005 o 18:44
to mi do domu jeszcze kawalek xD