Terminem DEM (Digital Elevation Model) określa się zbiorczo wszystko, co odwzorowuje w postaci cyfrowej mapę topograficzną terenu. DEM to dane kartograficzne nadchodzące z satelity, które można przetwarzać, DEM to także wszelkie formaty zapisu "wirtualnych" krajobrazów. Z DEM nieodłącznie wiąże się też pojęcie "mapy wysokości" znaczące prawie to samo. Zapisanie Yermenii jako cyfrowej mapy terenu da mi znakomite możliwości skalowania go i wyczyniania z nim różnych cudów (np. tworzenie obrazu 3D :)).
Aktualnie zacząłem przerabiać na skalę szarości sam kontynent. Efekty "Blur" oraz "Pointilize" zrobiły swoje i pozostało już tylko nadać temu naprawdę sensowną postać. Problem w tym, że robię to w Photoshopie, a po jego twórcach nie spodziewam się raczej implementacji funkcji geograficznych w stylu obliczania spadku terenu tak, aby po nim mogła normalnie woda spływać. Na szczęście do rzek można jeszcze relatywnie szybko napisać własne narzędzie: ładujemy dwie bitmapy (tereny i plan rzek), następnie idziemy od źródła do ujścia, korygując wszystkie ubytki zgodnie z naturalnym spadkiem okolicznych ziem.
Lecz prawdę powiedziawszy, co mi z tego? Istnieją dziesiątki programów do edycji terenu, a wszystkie są oczywiście płatne. Jeśli już się ostał jakiś darmowy, ma udziwniony interfejs i nie oferuje więcej ponad to, co mam w Photoshopie lub też jego opcje są tak okrojone, że w zasadzie nie da się z nich korzystać.














