Reprezentacja Stalowej Woli jedzie w nieco zmienionym składzie osobowym. Cóż, jakby nie patrzeć, jest to taka część wakacji, na którą zazwyczaj ładuje się jeszcze jakieś dodatkowe wyjazdy, więc oczywista sprawa, że nie wszyscy mogą. Tydzień dzielący mój powrót ze Słowacji do jutrzejszego wyjazdu niestety nie pozwolił mi na przygotowanie tak rozbudowanych wykładów, jak ostatnio, ale fuszerki bynajmniej nie zamierzam odstawiać. Tym razem uraczę obecnych wystąpieniami pt. "Reverse engineering, czyli inżynieria wsteczna" oraz "Informatyka na wesoło, czyli nie ma zdrowych psychicznie programistów". Drugi z nich może wydać się błahy, ale zdecydowanie tak nie jest. Nie mam zamiaru opowiadać zwykłych dowcipów o komputerowcach, a skupić się na autentycznych, absurdalnych wymysłach oraz wymysłach programistów. Kilka z nich omawiałem na Zyxist.com w lipcu - konkretniej mam na myśli technologię "Internet przez gołębie pocztowe" oraz "HTCPCP/1.0". Dołożyłem do tego konkurs IOCCC oraz ezoteryczne języki programowania. Po powrocie spróbuję oba skrypty z wykładów przerobić na pełnowymiarowe artykuły.
Acha, tym razem nauczony doświadczeniami z poprzednich warsztatów, biorę nieco mniej rzeczy :). Spania tam generalnie nie będzie przez te pięć dni, już trochę bagażu mniej, bardziej elastyczny podział ad. części rozrywkowej i po kłopocie. Do zobaczenia 1-go września!






Napisał ewelina z WWW#2 w piątek, 1 września 2006 o 19:01
Cześć!Tu Ewelina, z Warsztatów, nie zdążyłam jeszcze dokładnie wczytać się w Twoją stronkę, ale i tak jestem pod wrażeniem. Na pewno będę zaglądać. Pozdrawiam :)