Nic się dzisiaj ciekawego nie wydarzyło.
Podsumowanie drugiego roku w liceum
Rok szkolny właściwie dobiegł dla mnie końca. Pozostało jeszcze tylko oddanie książek do biblioteki, załatwienie formalności, wyjazd na finał Diversity i odebranie świadectw. Drugą klasę mogę uznać za udaną. Jednym wyjazdem na warsztaty matematyczne poznałem kupę fajnych ludzi (pozdrawiam!), zmierzyłem się z kilkoma konkursami, odnosząc trochę sukcesów, po raz pierwszy od pierwszej klasy podstawówki nie zdobyłem ani jednej jedynki (ech, te braki zadań :)), a na moje świadectwo po rocznej przerwie z powrotem powróci pasek.
Piątego maja obudziłem się, stwierdzając, że do matury został mi niemal równy rok i zegar zaczął głośniej tykać. Rozpocząłem już pierwsze powtórki materiału w zakresie matematyki, a na wakacjach nie będę też próżnował. Maturę zdać trzeba, a przez pierwsze kilka tygodni i tak będę uziemiony z powodu kursu prawa jazdy, więc cóż robić? Zawsze lepiej sobie siąść gdzieś na balkoniku, z owocową wodą mineralną i w okularach przeciwsłonecznych sobie spokojnie trawić całą tę wiedzę, niż tłuc ją po nocach lub w szkolnej ławie :).
Liceum... aż trudno uwierzyć, że te dwa lata tak szybko minęły, a we wrześniu obudzę się już w klasie maturalnej... mimo paru zaciachów będę je wspominać miło :).
Powrót
Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi
być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca
i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw
uważnie ją przeczytaj.
Napisał Denver w środę, 14 czerwca 2006 o 20:40
Każdy twierdzi, że w wakacje zacznie naukę do matury... ;)