Nareszcie skończyłem pisać opowiadanie, z którego napisaniem nosiłem się już od pewnego czasu. Opisany jest w nim trwający sześćdziesiąt lat konflikt między dwoma krajami fikcyjnego świata Yermenia: Królestwem Ferrintu oraz niewielką Pegezą. Konflikt, dodam, dość nieźle zakręcony. Gdyby coś takiego wydarzyło się w naszym świecie, moglibyśmy z czystym sumiemiem uznać, że ktoś tu ma problemy psychiczne :). Ale cóż, taki jest urok Yermenii i toczonych tam sporów. Logiki i sensu tam za grosz, za to absurdu aż nadto. Opowiadanie puszczę jutro, gdyż muszę jeszcze przepuścić je przez korektę i jakoś sformatować na potrzeby WWW.
Dobra, powykrzywiam trochę te rzeki, skoro tak marudzicie :).
Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.
Napisał chomik w poniedziałek, 12 września 2005 o 17:18
Na mapie Yarmenii te rzeki są troche schematyczne... Wszystkie dopływy jakieś takie podobne ;)