Linuksowi użytkownicy laptopów mogą nie znać trybów pracy, transferu, ilości realokowanych sektorów w swoim dysku twardym, mogą nie znać nawet jego dokładnej nazwy (moja jej znajomość urywa się po słowie Hitachi :)), jednak przeciętny człowiek wzięty z ulicy bezbłędnie wyrecytuje Ci aktualną ilość wykonanych parkowań głowicy, średnie tempo przyrostu oraz teoretyczny limit tego parametru w swoim sprzęcie. Zajrzałem dziś na forum Arch Linuksa, dział Sprzęt, a tam na pierwszym miejscu ponownie znajduje się temat "Linux niszczy dyski twarde w laptopach - pytanie sprzed dwóch lat" pełen raportów S.M.A.R.T., niepewnych wypowiedzi w stylu "wzrosło mi o 5 w ciągu 8 minut, to źle?" A ponieważ co za dużo, to niezdrowo, postanowiłem przyjrzeć się bliżej tej całej panice wokół Bogu ducha winnego bajerku zwiększającego bezpieczeństwo talerzy podczas transportu.
Parkowanie głowicy - co to takiego?
Dyski twarde to jedyne, oprócz napędu DVD i wiatraków mechaniczne elementy współczesnych laptopów. Jednak ponieważ to tam trzymamy nasze wszystkie dane, to właśnie ich awaria najbardziej boli, a o nią nietrudno w przypadku sprzętu mobilnego narażonego na szereg dodatkowych wstrząsów. Wystarczy porównań raporty S.M.A.R.T. dysków dla komputerów stacjonarnych i przenośnych, by przekonać się, ile dodatkowych wynalazków wpakowano w te drugie, aby nasze dane były bezpieczne. Jednym z nich jest parkowanie głowicy, gdzie przypadkowym uszkodzeniom powierzchni talerzy zapobiega się, przenosząc głowice do bezpiecznego obszaru, gdzie nie mogą narobić żadnej szkody. Jak każdy mechanizm, ma on pewną graniczną wytrzymałość, która jest jednak na tyle duża, by zagwarantować bezpieczną pracę przez lata. Przykładowo, producent mojego sprzętu gwarantuje mi aż 600 000 parkowań. Tu kończy się rola sprzętu, a zaczyna oprogramowania. O tym, czy zaparkować głowicę, decyduje system operacyjny na podstawie bieżącego stanu systemu. Musi robić to na tyle sprytnie, by nie wyczerpać całego limitu w kilkanaście dni i jednocześnie by w czasie bezczynności systemu głowica znajdowała się w bezpiecznej lokalizacji. Jest to kwestia albo dobrze dobranych ustawień domyślnych, albo odpowiedniego wyregulowania i żadnej magii tu nie ma. Oczywiste jest, że zużycie będzie rosnąć, gdyż przecież po to wprowadzono ten mechanizm, aby był używany.
Co się stało?
W społeczności linuksowej wokół tego jednego parametru wybuchło zamieszanie, które nosi pewne znamiona paniki, bo jakże by inaczej nazwać nerwowe śledzenie raportów S.M.A.R.T., dzielenie się nimi i dyskusje w stylu "mi rośnie tak szybko", "a mi trochę wolniej", "a mi trochę szybciej". Spójrzmy prawdzie w oczy. Mało który dysk dotrwa do 30-go roku swego istnienia, a jeśli nawet, to my sami zdążymy w międzyczasie co najmniej 5 razy wymienić całkowicie swój sprzęt. Parkowanie głowic nie jest jedyną rzeczą, która wyznacza "wiek" dysku. Można na nie chuchać i dmuchać, a po kilku latach i tak dane trafi szlag, ponieważ posypie się zupełnie co innego. W Linuksie rozwiązanie tej kwestii jest banalne:
# hdparm -B 254 /dev/sdaZamiast "254" wpisujemy takie ustawienie, jakie nam najbardziej pasuje, gdzie im większa wartość, tym teoretycznie rzadziej wykonywane jest parkowanie. Wystarczy to polecenie wpisać sobie do procedur startowych i zapomnieć o całej sprawie, a żeby wykazać całkowitą absurdalność toczenia tego typu dyskusji, posłużę się prostą arytmetyką. Weźmy przykładowy limit 600 000 parkowań. Nawet jeśli nasz dysk będzie wykonywać 10 000 parkowań miesięcznie, wystarczy go spokojnie na 5 lat (60 miesięcy)...
Zakończenie
Twardy dysk, jak każde mechaniczne urządzenie, powoli się zużywa i nie jest to spowodowane przez tylko jeden czynnik, ale przez dziesiątki. Wszystko, co wystarczy zrobić, to ustawić ten parametr raz, a dobrze i zająć się bardziej konstruktywnymi rzeczami. Dzisiaj po raz pierwszy od roku zajrzałem do raportu S.M.A.R.T. i wszystko jest w najlepszym porządku, a zdecydowaną większość czasu pracuję właśnie na Linuksie. Pozostawiam do przemyślenia.






Napisał usagiaddict w piątek, 12 czerwca 2009 o 22:08
bez tej wiedzy żyłem spokojniej x)