Stan inwestycji
Wzdłuż całej trasy zamontowane są już tablice świetlne mające pokazywać orientacyjny czas przyjazdu najbliższych tramwajów. System nie jest jeszcze uruchomiony, o czym informują komunikaty testowe przewijające się w dole. Aktualnie wprowadzono do niego jedynie linię 24, i o ile motorniczy poszczególnych brygad poprawnie się zalogują, ich czasy powinny być pokazywane już całkiem sensownie. Nieustannie trwają także szkolenia pracowników centrum obsługi ruchu.
System zielonej fali dla tramwajów także jest już gotowy do uruchomienia - na sygnalizatorach widać niewielkie sterowniki z antenką. Co ciekawe, wydawało mi się przez chwilę, że on już działa, gdy tramwaj bezproblemowo przemknął przez kilka skrzyżowań, ale myślę, że by to nagłośnili bardziej.
Przypomnę, że od soboty otwarty jest już przejazd tramwajem przez remontowane skrzyżowanie Dietla-Starowiślna wzdłuż ulicy Dietla, zaś w najbliższą sobotę, tramwaje powrócą na Starowiślną od skrzyżowania aż do mostu. Odcinek do Poczty Głównej będzie zamknięty jeszcze jakiś czas - torowisko jest tam lekko przesuwane oraz dostosowywane do nowego układu torowego skrzyżowania. Tak więc do otwarcia pozostał tunel, w którym trwają wciąż prace wykończeniowe.
Oczekiwania
Obecnie relację Krowodrza Górka - Kurdwanów obsługuje linia 34, której stałą trasę według rozkładu przejeżdżało się w około 35-40 minut. Po uruchomieniu KST, w jej miejsce utworzone zostaną przyspieszone linie 51 i 52 (kończy na Dworcu Towarowym). Wiadomo, iż kursować będą one co pięć minut, lecz nie wiem aktualnie, jaką będą rozwijać planową prędkość na trasie, a od tego dużo zależy. Według rozkładu odcinek Krowodrza-Dworzec Główny przejeżdża się w 11 minut, ale jak motorniczy da czadu (czyt: ma duże opóźnienie), wyrabia się w siedmiu. To samo mamy tutaj: jeśli tramwaje będą dosłownie zapierniczać pomiędzy przystankami, może być ciekawie, chociaż z drugiej strony należy pamiętać, że trasa linii 51 będzie nieco dłuższa, niż 34.
Moim zdaniem, istotne jest, że nikt nie próbuje pchać na siłę KST do ścisłego centrum wokół Starego Miasta, zasłaniając się argumentami, że "ludzie jeżdżą do centrum". Ludzie jeżdżą do centrum, bo nie mają wyboru - sieć tramwajowa ma w zasadzie układ promienisty, wszystko się tam zbiega, więc przez co mają niby jeździć? Część tego ruchu na pewno generowana jest sztucznie i rozpoczęcie budowy międzydzielnicowych tras jest krokiem w dobrym kierunku.
Plany na przyszłość
Przy wystawianiu wszelkich ocen ważne jest, że obecna trasa KST jest trasą tymczasową. Docelowo tramwaje mają mknąć prosto przez Rondo Grzegórzeckie i Most Kotlarski, a później przejeżdżać wiaduktem nad stacją kolejową w Płaszowie. Budowa pierwszego odcinka ruszy w przyszłym roku, wiaduktu nieco później. Co więcej, o prawdziwej sile (bądź nie) nowego rozwiązania przekonamy się dopiero, gdy uruchomione zostaną inne linie i powstanie kompletny system. Takie jest życie - w Warszawie nie narzekają, że metro jest do dupy, bo można się nim tylko z północy na południe przejechać, a tutaj non-stop trafiam na ludzi narzekających, że tramwaj co 5 minut to za dużo, że zabiorą "jemu" Bombardiery, że nikt (czyt: oni) tym nie będzie jeździł itd.
Na bazie informacji z różnych źródeł (prasa, plany zagospodarowania itd.) zmontowałem taką oto mapkę przedstawiającą nadchodzącą rozbudowę systemu:
Legenda:
- Linie ciągłe - istniejące torowiska
- Linie przerywane - planowane lub projektowane torowiska
- Niebieski - normalny tramwaj.
- Purpurowy - szybki tramwaj.
- Jasnopurpurowy - szybki tramwaj w tunelu
- Pomarańczowy - normalny tramwaj, który będzie w przyszłości szybkim tramwajem.
- Zielony - szybki tramwaj, który będzie normalnym tramwajem.
- Czerwony - w remoncie.
- Szary - torowiska nieużywane liniowo.
Ponadto linie grubsze to dwa tory, cieńsze - jeden.
Na mapie widać, że planowanych jest osiem pętli KST, a centralnym punktem systemu będzie Aleja Powstania Warszawskiego wraz z okolicami. Kolejnymi ogniwami systemu, które powstaną, będzie trasa na Ruczaj oraz przystosowanie do KST linii na Wzgórza Krzesławickie (chcą to zacząć już za rok - znowu będzie sajgon na trasach do Nowej Huty).
Tak przy okazji... w tym roku przybędzie nowa zajezdnia tramwajowa. Odnowiony został zabytkowy obiekt na ul. Św. Wawrzyńca. Aktualnie przebudowują rezerwową pętlę Dajwór i przy okazji będą doprowadzać tam tor, by mogły tam znaleźć swój dom tramwaje historyczne.
PS. Uprzedzając fakty - wiem, że się miniaturka nie wygenerowała. W wolnej chwili poprawię. Zawsze można kliknąć :).






Napisał AdvMDev w czwartek, 2 października 2008 o 19:48
A my tutaj w Warszawie takie coś już mamy. Co prawda tylko w centrum, ale mamy. I powiedzieć muszę, że fajne w sumie rozwiązanie. Najbardziej się przydaje, gdy nie ma się przy sobie zegarka :)