Dziś jest sobota, 10 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

Opowieść o stawianiu serwera 3

Icon

30.06.2007, 21:02

Arch Linux

Komentarze (2)

Powrót

Na wyłożony betonowymi sześcianami szkolny parking zajechało w niezbyt szybkim tempie białe Volvo wiozące pewne tekturowe pudło. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, w końcu przybył ich w to miejsce rozmaitymi pojazdami już cały tabun. Lecz tym razem sytuacja była bardziej uroczysta, niż na to wskazywały pozory. Pudło zawierało bowiem od dawna wyczekiwany przez grupkę osób ładunek, który poruszyłby chipset niejednego komputerowca.

Jeden z pośrednich adresatów pudła i po części również pomysłodawca jego sprowadzenia znajdował się już w budynku, gdzie właśnie odebrał świadectwo dojrzałości i wyczekiwał na korytarzu przyjazdu profesora. Ujrzawszy jego twarz wyłaniająca się z drzwi wejsciowych, pospieszył ku niemu i przywitał się. W międzyczasie nadszedł również i drugi adresat, którego jednak tymczasowo także pochłonęła sprawa świadectw. Pierwszy z przybyłych, który znany był szerzej jako Zyx, zamienił z nim tylko kilka słówek i udał się za profesorem w kierunku zaparkowanego na parkingu auta, z którego już wyciagnięte było sporych rozmiarów pudło.
- Pomóż mi to wziąć - rzekł profesor.
- Chyba lepiej będzie to wypakować.
- Racja.
Pudło nie miało wyjścia i zmuszone zostało brutalnie do oddania swej zawartości, a następnie z powrotem wylądowało w samochodzie. Na tym jego udział w tej historii dobiega końca, ponieważ cała uwaga skupiona została na przepięknej, ciemnej i masywnej obudowie rackowej chroniącej najnowocześniejszą elektronikę, jaka dotychczas zawitała do tego budynku - z dawien dawna wyczekiwany nowy serwer.

Po zdobyciu klucza serwer został wspólnym wysiłkiem przetransportowany do swego nowego domu, tj. pracowni informatycznej mieszczącej się w rogu budynku. Zyx delikatnie położył go na biurku, odszukał kluczyk i otworzył przedni panel. Chwilę później profesor zdjął górną część obudowy i ukazał lśniące nowością wnętrze. Z przodu dwa ogromne wentylatory, nieco dalej płyta główna Asusa z elegancko zaznaczonymi miedzianymi kanalikami cieplnymi, portami SATA, slotami pamięci, gdzie spokojnie na podjęcie pracy oczekiwały dwa markowe moduły pamięci o pojemności dwóch GB. U góry obudowy podwieszone były dwa super-pojemne dyski twarde. Ani grama kurzu, ani grama brudu. W sali nagle zmaterializował się jeden z profesorów matematyki, aby otrzymać poradę dotyczącą własnego komputera. Przy okazji również nie omieszkał rzucić z podziwem okiem do otwartego wnętrza. Zyx chciał już koniecznie zaczynać, ponieważ czasu było coraz mniej, lecz płytka z nieśmiertelnym Arch Linuksem spoczywała w kieszeni Romka balującego gdzieś dwa piętra niżej. Zadzwonił po raz pierwszy.
- Chodź tu z tą płytką i zobacz sobie serwer.
- OK, zaraz będę.
Minęło pięć minut. Kolejny telefon.
- Gdzie ty kurde jesteś, zgubiłeś się, czy co?
- Już właśnie idę na górę.
- Aaa, to czekam.
Minęło kolejne kilka minut. Zyx wyciągnął telefon, ale szybko schował go z powrotem i wybiegł z sali. Znając życie oraz chęć do roboty swego kolegi, która zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się odległości od pracowni, podzielonej w dodatku przez ilość innych kumpli będących w pobliżu podniesioną do drugiej potęgi, przyniesienie płytki wymagało osobistego pofatygowania się po nią. Oczywiście odnalazł Romka w połowie schodów na najwyższe piętro pogrążonego w rozmowie z niejakim Szymonem, w duchu stwierdzając, że następnym razem wszystkie tego typu przeszkody zawczasu wyeliminuje, nieważne jak.

Profesor tradycyjnie zdał się na swoich (byłych) wychowanków i uczniów, pozostawiając pracownię pod ich opieką. Zyx z największą ostrożnością ustawił serwer przy jednym ze stanowisk (wsadzenie do szafy serwerowej jeszcze było niemożliwe z braku szyn i mocowań, które nie dotarły, a ponadto ciężko by się wtedy pracowało), od czasu do czasu przesuwając pogrążonego dalej w transie Romka z jednego miejsca w inne, co by mu nie przeszkadzał w dźwiganiu ciężkich ładunków. Chwilę później kabelki znalazły się na miejscu i serwer został po raz pierwszy uruchomiony. Zgodnie ze słowami profesora, testowo został tam zainstalowany Windows Vista w celu sprawdzenia wydajności - najprawdopodobniej jedyna sensowna rzecz, do której ten produkt się nadaje. Zyx wszedł do menedżera urządzeń, popatrzył na to kolorowe oraz mrugające światełkami cudo konsumujące na dzień dobry ponad pół giga RAM-u i w całości zgodził się z tą opinią. Romek, który zaczął już odzyskiwać świadomość i przypominać sobie niektóre fakty dotyczące swego życia, dodał do tego kilka własnych doświadczeń z tym systemem i dwójka niezmordowanych linuksowców podjęła jednogłośnie decyzję: Vista została skazana na wyrok śmierci z adnotacją o natychmiastowym wykonaniu. Wystarczyło kilka zabaw z niby-sprzętowym-ale-jednak-programowym RAID-em i decyzja stała się faktem.

Plan na pierwszy dzień obejmował zainstalowanie gołego Arch Linuksa, ale możliwości oraz działanie serwera okazały się na tyle absorbujące, że zapoznanie się z tym wszystkim w zupełności wystarczyło. Pierwszą rzeczą było spięcie dwóch dysków w sprzętową macierz RAID-1, która, jak się okazało, wcale nie jest sprzętowa, ponieważ do działania wymaga zainstalowania w systemie operacyjnym stosownych sterowników. Prawda wyszła na jaw po odpaleniu instalatora, który w najlepsze dalej pokazywał dwa osobne dyski, a ostateczne potwierdzenie znalazło się w Internecie. Wobec tego należało znów wdrożyć wariant klasyczny pt. RAID programowy, przećwiczony już wielokrotnie. W międzyczasie rozpoczęła się dyskusja o tym, na jakie partycje podzielić dysk. Sprawa była dość istotna, ponieważ dostępne w sprzedaży twarde dyski w połączeniu z wymaganiami serwera oznaczały konieczność tworzenia nieprzyzwoicie dużych partycji. W końcu oprogramowanie serwera oraz jego konfiguracja wyczerpią ledwo kilka gigabajtów, a reszta będzie przeznaczona na dane użytkowników, logi oraz inne tego typu sprawy. RAID-1 to oczywistość, pytanie, co dalej. LVM, mega-partycja, rozplanowanie danych, lokalizacja strony WWW... sprawa i tak nie została zakończona z powodu wkurzających komunikatów jądra w stylu:

ata2.00: ATAPI, max UDMA/33
ata2.00: qc timeout (cmd 0xef)
ata2.00: failed to set xfermode (err_mask=0x4)
ata2: failed to recover some devices, retrying in 5 secs
ata2.00: qc timeout (cmd 0xef)
ata2.00: failed to set xfermode (err_mask=0x4)
ata2.00: limiting speed to UDMA/33:PIO3
ata2: failed to recover some devices, retrying in 5 secs

Tajemnicze komunikaty bardzo intrygowały stawiaczy, lecz stopniowo zdali sobie sprawę, że poza znacznym wydłużeniem bootowania nic się z tego powodu nie dzieje, analogiczne komunikaty znaleźli też na forach. Niemniej sprawa wymaga zbadania, ponieważ wzorcowy serwer musi się również wzorcowo ładować. Jako że wyznaczony czas dobiegał końca, Zyx pobawił się partycjami w instalatorze, aby sprawdzić, czy wszystko jest OK i pozostawił swego towarzysza na placu boju, samemu udając się kończyć nieszczęsny projekt...

Powrót

Komentarze

Napisał Bastion w poniedziałek, 2 lipca 2007 o 21:09

"ata2.00: limiting speed to UDMA/33:PIO3"

Nie tylko czas bootowania się wydłużył ale i wydajność waszej macierzy, która działa z ślimaczym wymuszeniem UDMA33

Napisał Zyx w wtorek, 3 lipca 2007 o 18:00

Nawet, jeśli zbudowana jest ona z dwóch dysków Serial ATA 2, które są wykrywane w trakcie bootowania prawidłowo? Sprawę zresztą już pchnąłem trochę naprzód - komunikaty, zdaje się, dotyczyły znajdującego się na płycie kontrolera dysków JMicron, który wyłączyłem, jako że nic z niego nie korzystało. Komunikatów zrobiło się mniej i mają one teraz trochę inną postać. Przypuszczam, że to wina pierdykniętego jądra, ponieważ użytkownikom Archa się tego typu komunikaty zaczęły dopiero na najnowszych wersjach pojawiać, zaś ono samo próbuje konfigurować porty, do których nic nie jest podpięte. Jednak trzeba jeszcze poszukać trochę informacji, ciężko czas na takie zabawy znaleźć.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia