Dziś jest poniedziałek, 8 września 2008 roku (z kalendarza...)

Opowieść o stawianiu serwera

Icon

05.04.2006, 21:27

Komputery

Komentarze (10)

Powrót

Polska powoli zrzucała z siebie zimowe szaty, przygotowując się na przyjście wiosny. Wpierw stopniały śniegi, pozostawiając na ulicach i skwerach miast 376 kilogramów zawartych w nich zanieczyszczeń. Po wiosennej równonocy odczuwalnie wzrosła temperatura, a słońce odważniej wyglądało zza chmur. Od czasu do czasu trochę kropiło, zraszając budzące się do życia nasiona. Jednak nie tylko natura przechodziła swoistą metamorfozę. Również LO im. KEN w Stalowej Woli zmierzało coraz szybszymi krokami ku nowej erze w dziejach, która miała nadejść za sprawą dwóch jej uczniów oraz ich marzeniu postawienia na nowo szkolnego serwera internetowego.

Z kalendarza odpadały kolejne kartki, aż w końcu ukazały się trzy znamienne daty: 3, 4 oraz 5 kwietnia 2006 roku - rekolekcje, czyli więcej wolnego czasu, czyli pusta szkoła, kiedy mało kogo będzie obchodził brak Internetu w pracowniach. Zyx & Roman czekali na tę okazję bardzo długo. Na początku w ogóle mieli robić wszystko na wakacjach, później nie wiadomo nawet, kiedy, następnie na feriach, lecz ostatecznie padło na rekolekcje. Informatyk zamówił nowiutkie dyski twarde, a oni, korzystając ze swych nadnaturalnych mocy, logowali się za dnia do pracowni. Niczym rasowi informatycy, przynosili z sobą wydruki, płytki, pomoce techniczne oraz wysokoenergetyczne jedzenie w postaci paluszków z turbodoładowaniem, krakersów i oranżady za 2,30. Pierwszy dzień w ogóle nie wypalił z powodu wspomnianej już pogody. Ludzi generalnie tknęło, że to chyba ostatni dzień ze słońcem, więc powyjeżdżali na wieś itd., a serwera nie miał kto robić. Po kościele zatem skończyło się tylko na pizzy. W drugi dzień informatyk czekał na dyski, najprawdopodobniej w swym niżańskim sklepie komputerowym (ul. Tysiąclecia, zapraszamy!), podczas gdy w sali trwała analiza dotychczasowego configa i burza mózgów dotycząca wyboru oprogramowania. W ruch poszły pisaki i tablicę pokryły setki tajemniczych nazw: Apache, Exim, ProFTPd, iptables. Normalnie, do góry nogami, na opak, wspak, ukośnie, po łacinie, po wietnamsku i pismem obrazkowym. Do tego setki cyferek połączonych kropkami określanych żartobliwym mianem porno liczbowego. Całości dopełniały strzałki, których łączna długość oscylowała około 1 kilometra. Utworzone dzieło ochrzczone zostało mianem "wykresu".

Nadszedł ostatni dzień. Wszystko zostało postawione na jedną kartę. Teraz już trzeba było to zrobić. Zyx z Romanem zjawili się w pracowni nieco wcześniej, dokonując ostatnich backupów i testów konfiguracji. Niedługo po ich przybyciu do sali zapukał profesor, niosąc pod ręką świeżutką paczuszkę z dwoma dyskami (jeden był Serial ATA, drugi IDE - to tak na wszelki wypadek, bo zaginęła w mroku dziejów informacja, co w tym serwerze w ogóle było). "Możemy zaczynać" - padło hasło. Sekretariat został powiadomiony, że dostawy Internetu zostaną na jakiś czas przerwane. Konsoli wydano polecenie halt. Polecenie, którego polska ziemia nie słyszała od wielu lat (konkretniej od inwazji hitlerowców). Serwer nie protestował. Ochoczo wrzucił szósty runlevel i zgasł. W pracowni nastała cisza. Profesor chwycił do ręki śrubokręt, wysunął skrzynkę spod biurka i ostrożnie ściągnął obudowę. Oczom całej trójki ukazało się zakurzone wnętrze od pięciu lat niestrudzenie pełniące strategiczną funkcję w szkole. Dwa spięte RAID'em dyski odbijały skrawki żółtego światła docierającego z jaśniejących pod sufitem lamp. Profesor odłączył je od płyty głównej, podpinając w to miejsce nowe urządzenie. Ponieważ nie było szans postawienia wszystkiego w raptem kilka godzin, miało być ono później odpięte tak, aby stary system sobie jeszcze trochę dalej pochodził aż do następnego spotkania. Nowy HDD spoczął luźno, delikatnie oparty o bordową belkę biurka i usztywniony dosuniętą na miejsce obudową. Rozpoczął się test pierwszy. Profesor nacisnął "Power", a ekran natychmiast zapełniły raporty BIOS'u. Nagle powietrze przeszył dźwięk grozy. "Czyk czyk. Czyk czyk. Czyk czyk". Te ciche, złowrogie odgłosy wydawał nowy dysk twardy. "Czyk czyk. Czyk czyk. Czyk czyk." Jasny #$#$%, to prawa murphy'ego w najczystszej postaci. Tyle się osiedzieć w tej pracowni tylko po to, by się okazało, że nowy HDD jest walnięty i nic nie zrobimy. Pech, jakich mało.

Profesor podpiął stare dyski z powrotem i pojechał odesłać wadliwe urządzenie. Zyx i Roman zostali jeszcze na placu boju, aby dojeść resztki jedzenia oraz dokonać rutynowej aktualizacji PHP do wersji 5.1.2. Jedynym usprawieniem konfiguracji było odkrycie, czemu Apache nie rejestrował w żadnym pliku swoich pidów i można go wreszcie zamykać tak, jak Bóg nakazał, poleceniem rc.httpd stop. A szkoła stanęła przed widmem dokonywania reinstalacji w normalnych godzinach pracy. Dalszy odcinek horroru dokumentalnego "Opowieść o stawianiu serwera" już niebawem!

Powrót

Komentarze

Napisał Denver w środę, 5 kwietnia 2006 o 22:26

Przyjemnie się czytało, nie powiem. Chcemy więcej :)

Napisał Nter w środę, 5 kwietnia 2006 o 23:13

Popieram poprzednika, warto przeczytać. Czekam na ciąg dalszy.

Napisał darkspirit w środę, 5 kwietnia 2006 o 23:40

genialny początek :D jakie distro miało obsługiwać ten serwer?

Napisał zimaq w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 10:46

Zyx, myślałeś o wydaniu książki? Albo chociaż jakiegoś tomika z opowiadaniami? ;)

Napisał Nter w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 13:08

Bedzie mialo tytul: "Zyx i 40 prob postawienia servera, czyli 1001 nocy spedzonych przy serverze" ;)

Napisał thion w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 15:11

Coś jak "Z Archiwum X" :D

Napisał Zyx w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 16:27

Arch Linux 7.1 planujemy. Bardzo fajnie się w nim pakietami zarządza. Co do książki -> owszem myślałem :). Jeżeli miałaby ona dotyczyć stawiania serwera, zatytułowałbym ją jednak "Z archiwum ZYX" :).

Napisał thion w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 17:41

Zyx, nazwa wymiata :) Ale trzymam za słowo, książka ma być :D

Napisał Nter w czwartek, 6 kwietnia 2006 o 22:16

Ja poprosze egzemplarz z podpisem autora ;p

Napisał Fanatyk w piątek, 7 kwietnia 2006 o 12:07

Ożesz... fajnie napisane :]

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia