Dziś jest piątek, 9 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

Opera vs. Firefox - szukamy błędów

Icon

10.05.2005, 20:47

Webmaster

Komentarze (10)

Powrót

Dowiedziałem się dziś od brata, że znaleziono dwie krytyczne dziury w bezpieczeństwie przeglądarki Mozilla Firefox. Poszukując o tym informacji natrafiłem na stronę http://secunia.com zajmującą się właśnie publikowaniem temu podobnych informacji o błędach. Z ciekawości sprawdziłem, ile raportów ma tam Opera 8, a ile Firefox.

Rezultaty są naprawdę ciekawe:

  • Mozilla Firefox 1.x - 16 informacji o dziurach
  • Opera 8 - 0 informacji o dziurach
Jako że Opera 8 ukazała się trochę później, niż Firefox 1.0, sprawdziłem jeszcze wcześniejsze wersje, tj. O7.x oraz FF0.x. Po zsumowaniu otrzymałem takie rezultaty:
  • Mozilla Firefox 1.x + Mozilla Firefox 0.x - 45 informacji o dziurach
  • Opera 8 + Opera 7 - 35 informacji o dziurach
Opera 7 ukazała się tak dawno, że nawet najstarsi górale tego nie pamiętają. Przez ten czas zebrało się jej mniej informacji o dziurach, niż przez stosunkowo krótki czas istnienienia CAŁEGO projektu Firefox. O czym to świadczy? Albo ludziom nie chce się szukać błędów w jednej z przeglądarek, albo rzeczywiście jest ona bezpieczniejsza. Po prawdzie prawda leży jednak raczej gdzieś pośrodku; należy wziąć poprawkę na to, że FF ma większą popularność.

Jednak popularność to nie wszystko. Obejrzałem sobie kilka dyskusji w necie poświęconych właśnie tematowi "Firefox czy Opera". Zauważyłem następującą prawidłowość:

  • Opera 8 - krytyka w zasadzie ze strony użytkowników Firefoxa. Jedyny sensowny argument to gorsza obsługa takich rzeczy, jak CSS i JavaScript. Zgadzam się z tym, choć akurat mi to za bardzo nie przeszkadza.
  • Firefox 1.x - krytykują różni ludzie. Główne zarzuty: dużo błędów, problemy z działaniem na niektórych OS'ach (komuś nie chodziło na WinXP+sp2, ale to akurat może być odosobniony przypadek; mam identyczną konfigurację osową i wszystko działa), duże rozmiary, WYBRAKOWANIE.
To wybrakowanie to rzecz, która najbardziej dziwi mnie w tej przeglądarce. Zwyczajnie nie mieści mi się w głowie, jak wyposażona w pełen asortyment narzędzi Opera potrafi po instalacji zajmować mniej miejsca na dysku, niż Firefox, którego po tejże nie da się praktycznie używać z powodu braku wielu istotnych elementów? W dodatku przekłada to się na łatwość obsługi. Pełen asortyment wbudowanych narzędzi naprawdę ma swoje plusy. Operę dzięki temu mogę zacząć używać od razu po instalacji, a jako że wszystko robił jeden i ten sam zespół ludzi, trzyma toto w miarę równy poziom, optymalnie wykorzystując zasoby. Do Firefoxa większość rzeczy dostępna jest jedynie jako wtyczki (nawet głupiego Flasha się nie da bez takiej oglądać!), robione przez najprzeróżniejsze osoby, często zapaleńców. Niekoniecznie znają oni API przeglądarki na wylot, nie gwarantuje to także poprawności działania. Jednak najgorsze jest to, że po instalacji trzeba właśnie wędrować i szukać tych wtyczek po całej sieci. Teraz wczujmy się w sytuację typowego Kowalskiego, który tam nie zna się na niuansach działania sieci. Który wybór dla niego jest bardziej satysfakcjonujący, pokazywać nie trzeba. Nie twierdzę, że sam pomysł pluginów jest zły, ale jego wykonanie w FF jest ewidentnie do bani.

Ze swojej strony dorzucę także nieziemsko poroniony interfejs Firefoxa. Nie wiem, co twórcom odwaliło, by tak z nim kombinować. Niby są panele, a "target=_blank" otwiera zupełnie nowe okno przeglądarki. To po co w takim razie te panele? Żeby były i ładnie wyglądały w menu? Obłęd...

W powyższym opisie nie uwzględniłem szybkości, bowiem dla typowego człowieka zależy to raczej od jego fantazji. Co komentarz, to inaczej :). Profesjonalne testy wykazują ponad wszelką wątpliwość przewagę Opery, choć skłaniałbym się tu do stwierdzenia, że zależy to także od komputera, łącza, systemu operacyjnego itd. Czynników jest tak dużo, że chyba to tłumaczy takie rozbieżności.

Świadom jestem, że Opera nie jest bez wad, dlatego na koniec opiszę, jak według mnie powinna wyglądać przeglądarka marzeń:

  • Obsługa CSS+JS z Firefoxa... no, to akurat nie jest takie ważne. Jak ktoś odwiedza jakieś ruskie strony pełne efektów, to może. Mi tam lekkie wybrakowanie Opery nie przeszkadza nic a nic.
  • Panele z Opery (nawet mi proszę nie wciskać tego firefoxowego kitu).
  • System wtyczek z Firefoxa
  • Pakiet możliwości z Opery. Chodzi o to, aby przeglądarkę dało się od razu sensownie używać po instalacji.
  • Rozmiary & szybkość Opery
  • Wygląd interfejsu... hmmm... a tu proszę sobie wpisać własny wybór. Dla mnie oba są dobre.
  • BEZPIECZEŃSTWO Opery. Naprawdę groza mi w oczy zagląda, gdy słyszę, że w FF znaleziono kolejną dziurę.
  • Licencja Firefoxa
Niestety na stworzenie czegoś takiego jeszcze nikt nie wpadł :). Obie przeglądarki rozwijają się własnymi ścieżkami. Bez względu na wybór i tak będzie on 5x lepszy, niż zostanie przy IE. Firefox ma aspiracje, ale obecnie jego twórcy porządnie przeholowali z niektórymi rzeczami w niewłaściwą stronę. Ponadto ilość błędów jest niepodważalnym dowodem, że wymaga on dopracowania. Z kolei twórcy Opery trochę olewają sobie szlifowanie samego silnika, mają za to znakomite podejście do kwestii interfejsu i łatwości obsługi. Teraz niech każdy wybiera to, co mu się bardziej podoba. Ja zostaję przy Operze, gdyż wychodzę z założenia, że co mi z obsługi nowinek technicznych, skoro interfejs FF oraz jego nadmierna pluginowatość doprowadzają mnie niemal do szewskiej pasji.

Powrót

Komentarze

Napisał Michał Fikus w wtorek, 10 maja 2005 o 22:39

Starasz się być obiektywny... ale niezby Ci to wychodzi :) Mam na myśli Firefox'a i target="_blank". IMO jest to bardzo dobre rozwiązanie - tylko trzeba umieć korzystać. Zwykle target="_blank" jest przeznaczone dla odsyłaczy "wychodzących", więc są otwierane w nowym oknie. Jednakże jeśli chcesz mieć to w tym samym oknie, tylko że w nowym panelu, klikasz prawym i wybierasz "Otwórz w nowym panelu". I po bólu. Na mój gust jest to ciekawsza kontrola, dająca więcej możliwości. Tylko że trzeba chcieć ją zrozumieć i umiejętnie wykorzystywać. Też mnie denerwuje fakt, że FF zajmuje aż tyle w porównaniu z Operą, ale co jest pocieszające - w dobie dysków kilkudziesięciu+ dysków twardych jest to nieznaczny problem. Na szczęście szybko się odpala. No i wracając jeszcze do błędów - wypadałoby liczyć błędy od 1.0 - pierwszej w pełni "oficjalnej" (chyba złe słowo, ale mam nadzieję, że wszyscy wiedzą o co mi chodzi) wersji. Plusem jest fakt, że są one wyjątkowo szybko naprawiane - co przy tak (względnie oczywiście) małej liczbie błędów mnie w pełni satysfakcjonuje. Popularność popularnością... ale od tego naprawdę wiele zależy. Ile błędów FF zosało wykrytych po zdobyciu 5% rynku a ile przed? Z Operą najprawdopodobniej będzie podobnie, ale na szczęście oni też mają dobrą ekipę programistów szybko reagujących na alarmujące doniesienia. No i Opera 8.0 jako wydana później, napewno miała więcej czasu na zabezpieczenie się przed błędami - choćby tymi wykrytymi w FF.

Napisał zimaq w wtorek, 10 maja 2005 o 23:16

Opera czy Firefox? Dla mnie odpowiedź jest oczywista... Firefox dlatego, że nie podoba mi sę renderowanie strony przez Operę ( która u mnie, zupełnie nie wiem czmu niektóre strony potrafi otwierać nawet minutę, gdzie w firefoxie otwiera się w kilka sekund ), niepotrzebne ficzery ( wolę sam sobie poisntalowac niezbędne mi opcje i tylko ich używać ), no i ten denerwujący banner ( choć jakbym się postarał, to dzięki programowi reklamującemu Opery, pozbyłbym się go. Niestety, ze względu na pierwszą wadę, Opera jest u mnie zdyskfalfikowana. Poza tym zdążyłem się już zaprzyjaźnić z ognioliskiem :) Jakby nei było, Opera I Firefox są o niebo lepsze od IE. Peace! :)

Napisał Zyx w środę, 11 maja 2005 o 13:19

Michał -> nie ma, nie było i nie będzie nigdy czegoś takiego, jak obiektywna opinia :). Mój punkt widzenia jest taki: nie mam miejsca na pasku zadań na 10 okien przeglądarki. A jeszcze jakbym miał szukać po oknach, gdzie mam jaki panel... brrr.... Jeszcze ad. stwierdzenia, że Opera zabezpieczała się przed błędami w Firefoxie. Ekhm... że co? :) Przecież to są dwa różne programy, więc jak jeden może zabezpieczać błędy znalezione w drugim? Zupełnie jakby stwierdzić, że w Linuxie łatane są dziury, jakie znaleziono w Windowsie...

Napisał NuLL w czwartek, 12 maja 2005 o 01:23

Wg. Olewając błędy: Opera działa szybciej. Firefox kopiuje wszleki pomysły jakie wymyślą ludzie z Opery. Tzn. korzystając z rozszerzeń czy jak to się tam to nazywa można zrobić OperoFirefoxa. Wg. mnie firefox chce być lepszą kopią Opery(bo ma rozszerzenia) a nigdy nią nie będzie. Ostatnio czytam, że w ChatZilli dodano komendy w IRC-u - dla mnie JOKE bo te komendy już dawno były w Operze. Dla mnie Firefox zawsze będzie gorszy od Opery.

Napisał enduin w czwartek, 12 maja 2005 o 12:16

Zyx -> Co do tych błędów przenoszonych z Firefoxa do Opery to się zgodze. Czasem wykrywane są błędy np. w obsłudze javascriptu powodujące zawieszenie sie przeglądarki. I co wtedy ? Wieszają sie obie, w tyn samym miejscu. I nie staraj sie porównać Windowsa do Linuxa, bo zarówna Opera jak i Firefox zajmują sie dokładnie tym samym - wyświetlaniem stron html, czasem z apletami Javy, czasem z flashem. Więc to było złe porównanie :) Null -> OperoFirefox ? To właśnie moja przeglądarka ponieważ uważam się już za nieco bardziej zaawansowanego użytkownika niż kompletnie zielonego którego wiedza ogranicza sie na instalacji pierwszej lepszej gry. Wystarczy troche chciec, i ja właśnie chciałem :) Dzięki temu mam otwieranie target="_blank" w nowym panelu, a nie oknie. Po otwarciu przeglądrki widze ostatnią jej sesje. Mam przechwytywanie plików do pobrania bezpośrednio do flashgeta. Mam otwarcie nowego panelu pod ctrl + n. Gesty też są. Dalej już nie będe wymienial, ale te własnie opcje przydają mi się najcześcięj. Użytkownicy Opery na pewno zauważą, że część wymienionych wyżej funkcjonalności jest już wbudowana. Ok, wbudowana. Ale są też rzeczy których w Operze zmienić nie można, np otwieranie się nowego panelu przy ściąganiu jakiegoś pliku. To mnie np w Operze zawsze denerwowalo ;) Niby nic, a jednak. Teraz calkowicie (no, prawie :P) panuje nad tym co się dzieje w mojej przeglądarce. Błędy ? Moim zdaniem to zasługa (wina ?) rosnącej popularności + otwartych źródeł. Dobrze, że są wykrywane i że są szybko naprawiane. O błędach wole sie dowiedzieć z jakiegoś biuletynu bezpieczeństwa, niż wchodząc na strone która przypadkowo w tle ładuje mi trojana.. Dzięki wszystkim którym chciało się to czytać :)

Napisał Zyx w czwartek, 12 maja 2005 o 16:58

Enduin -> a Windows i Linux to może się czym innym zajmują? :) Jak ja zrobię błąd w implementacji tablicy haszującej, to nie oznacza to, że wszystkie inne tablice zawierają takowy. Nie oznacza, ale sytuacja taka może zajść, bo ktoś zrobił podobnie jak ja. Ale czy musiał tak zrobić? Tablicę haszującą na 1000 sposobów można napisać. Tak jak silnik przeglądarki, czy system operacyjny. Siadająca Opera ma się tak do siadającego Firefoxa, jak wpływ zorzy polarnej do jajeczkowania pingwinów :). Tzn. mogą one wystąpić razem, ale jedno drugim nie jest uwarunkowane i na odwrót. Zważ też, że akurat istnieją pewne wzory algorytmów, standardy opisujące języki, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych błędów, ale nie oznacza, że błędy te zostaną popełnione. Ponadto pad padowi nierówny. Skąd wiesz, czy np. w Operze nie powoduje go błąd w parserze, a w FF błąd w module renderingu?

Napisał enduin w czwartek, 12 maja 2005 o 20:43

Zyx -> Nie wnikam w to co w engine (czy jego okolicach) powoduje błąd, to już zajęcie dla programistów. Od strony użytkownika istotne jest to że przeglądarka zawiesza sie i koniec. Ja nie mówie, że wszystkie błędy są takie same.. ale często zdarza się, że np. pętla nieskończoną w JS (przyklad czysto hipotetyczny) można zawiesić zarówną jedną, jak i drugą przeglądarke. Tak samo otwieranie nowych okienek/paneli w nieskończoność itd. Jakby nie było, engine przeglądarek przetwarzają w jakiś sposób unormowany, przenośny, niejednoplatformowy kod. Nieważne czy jest to JS, czy HTML czy cokolwiek innego po stronie przeglądarki. A w systemach operacyjnych jest to nieco bardziej skomplikowane - inaczej mielibyśmy kompilator kodu źródłowego np w c++ do systemów wszelakiej maści od od Linuksa do Windowsa. Podsumowywując - nie twierdze, że wszystkie problemy jednej przeglądarki są jednocześnie problemami innych, ale czasami (zwłaszcza przy implementacji wszelakich złośliwych kodów w js czy czymkolwiek innym po stronie przeglądarki) się to zdarza.

Napisał Zyx w czwartek, 12 maja 2005 o 21:50

A pętlą nieskończoną to se możesz zawieszać :). Teoretycznie nawet Apache'a da się tym wyłożyć przy wyłączonym script execution time w PHP.

Napisał Michał Fikus w środę, 18 maja 2005 o 21:19

Zyx -> źle mnie zrozumiałeś :) chodzi mi o to, że gdy ekipa Opery pracowała nad przeglądarką i słyszała o błędach wykrytych w FF, to najprawdopodobniej sprawdzała czy w Operze to nie występuje, a jeśli występowało to poprawiali. Bo przecież niektóre z wykrytych luk występowały w wielu przeglądarkach, bo nikt się nie spodziewał, że można to wykorzystać właśnie jako lukę. W każdym bądź razie jako o główny wniosek chodziło mi o większą ilość czasu po stronie Opery. :) Co do opini obiektywnej - fakt, takowej nigdy nie będzie - najwyżej może być zestawienie faktów. Ale chyba sam przyznasz, że starałeś się być choć po części neutralny. :) A i tak na koniec: niech każdy wybiera co mu pasuje, nawet jak Opera jest lepsza (fakt, że mam inne zdanie, ale co tam) to i tak FF jest bardzo dobry i jak dla mnie w pełni zadowalający.

Napisał Zyx w piątek, 20 maja 2005 o 15:36

Oczywiście, że starałem się być. "Opera rOx, firefox sux" to każdy głupi potrafi powiedzieć :). Sztuką jest mimo wszystko umiejętność dostrzeżenia wad bronionego stanowiska oraz zalet atakowanego. BTW. Cały spór bardzo fajnie podsumowuje mój kolega. Ogólna jego myśl jest taka: "Nie będzie krytyki ani konstruktywnej, ani destruktywnej. Po prostu Firefox na Cel466@128MB chodzi koszmarnie wolno w porównaniu do Opery." :).

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia