Dziś jest sobota, 11 października 2008 roku (z kalendarza...)

Odliczanie

Icon

02.02.2007, 23:31

Reflexia

Komentarze (1)

Powrót

Zegary tykają, odliczanie trwa. Czy potrafimy stawić czoła nieznanej przyszłości? Zostały trzy dni do drugiego etapu OI, trzytygodniowy okres intensywnych przygotowań dobiega powoli końca. Za osiem dni studniówka... a zdaje się, że jeszcze tak niedawno ludzie się dopiero zaczynali zastanawiać, z kim by tu ewentualnie można było pójść :). Za tyleż samo dni rozpocznę ferie, ostatnie z takich, jakie dotąd znałem.

Odlicza też zegar maturalny. W maju ubiegłego roku pisałem, że pozostał do niej niemal równy rok. Większość tego czasu już upłynęła; dziewięć niezwykle zakręconych miesięcy. Moment ten będzie jednocześnie początkiem wakacji życia, które nigdy więcej się już nie powtórzą. Dziewięć miesięcy pozostało także do rozpoczęcia studiów.

Co przyniesie przyszłość, nie wie nikt. Zapewne niejeden z nas rozmyśla, jak by tu mogły potoczyć się jego losy. Zazwyczaj sprawy toczą się zupełnie inaczej, a to dlatego, że ludzki mózg do tworzenia wizji przyszłości używa tego samego obszaru, jaki odpowiada za wspomnienia z minionych dziejów. Można się zatem pokusić o stwierdzenie, że nasze wyobrażenia przyszłości są pewnym rodzajem kalki tego, co przeżyliśmy dotąd. Im ktoś więcej przeżył, zobaczył, tym lepszym jest wizjonerem. Czy wobec tego myślenie o przyszłości ma sens? Moim zdaniem tak. Nie chodzi tutaj o to, jaką postać nasze wizje przybiorą w rzeczywistości. Analizując różne możliwe koleje losu, uczymy się dostrzegania subtelnych niuansów świata, w którym żyjemy aktualnie. Aby uzyskać odpowiedź na pytanie, jak zdarzenia dnia dzisiejszego można wykorzystać w przyszłości, najlepiej wyobrazić sobie dalszy ciąg wydarzeń. Stąd już tylko krótka droga do głębszych refleksji. Ktoś sobie na tobie poużywał i rozmyślasz, jak się mu boleśnie i widowiskowo odpłacić? Jest to jedna z dróg i teoretycznie możesz podjąć starania ku jej urzeczywistnieniu. Ale czy naprawdę to zrobisz? Czy faktycznie jesteś tym kimś, kogo sobie wyobrażasz? Czy dostrzegasz negatywne skutki, jakie niosłoby wcielenie tego w życie? Świetnie, właśnie poznajesz samego siebie.

Snując rozmyślania dotyczące przyszłości, niekoniecznie mające duże szanse na spełnienie, oswajamy nieznane i staramy się zrozumieć swój własny "algorytm" życia. W jakiś tajemniczy sposób likwiduje to nasze poczucie zagubienia nawet w sytuacjach nieprzewidzianych, a ponadto znając samych siebie umiemy sobie bez pomocy psychoterapeutów poradzić z niepowodzeniami. O te nietrudno w dzisiejszej rzeczywistości. Niepewność na rynku pracy, zamęt polityczny, powszechne antagonizmy społeczne, a jakby było mało, to jeszcze trzeba doliczyć własne życie do rachunku. Poziom skomplikowania takiej układanki jest tak duży, że strach. Czemu więc nie nabrać do współczesności pewnej dozy dystansu, właśnie poprzez oswojenie niezgłębionej przyszłości oraz własnej duszy?

Powrót

Komentarze

Napisał eRiZ w sobotę, 3 lutego 2007 o 00:02

Hmm, trzeba by było jeszcze popatrzeć z innej perspektywy, tj. rodzaju umysłu. Inaczej będzie patrzeć humanista, a inaczej ścisłowiec.

Moim zdaniem, temu pierwszemu będzie łatwiej, ponieważ potrafi robić pewne rzeczy "na wyczucie", w przeciwieństwie do matematyka, który stara się włożyć wszystko w zasady logiki (bynajmniej nie neguję tu istnienia wyjątków od tej "zasady"; po prostu głośno myślę).

Tak samo, jak z muzyką...

Może być również synteza - ścisłowiec-humanista (sic!).

"Czemu więc nie nabrać do współczesności pewnej dozy dystansu, właśnie poprzez oswojenie niezgłębionej przyszłości oraz własnej duszy?"
Carpe diem...

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia