Dziś jest sobota, 10 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

O pizzy

Icon

20.03.2008, 08:18

Przegląd

Komentarze (9)

Powrót

Dzisiejszy wpis postanowiłem poświęcić znanej wszystkim potrawie, pizzy. Jej pierwowzór jadano już w czasach starożytnej Grecji, jako płaski chleb posmarowany oliwą, ziołami i czosnkiem. Po odkryciu pomidorów, sos z nich wyrobiony stał się nieodłącznym dodatkiem. Współczesna pizza powstała w 1889 roku w Neapolu na cześć królowej Włoch, Małgorzaty Sabaudzkiej, a wypiekł ją tamtejszy piekarz, Raffaele Esposito. Składnikami tej pizzy były pomidory, ser mozarella oraz bazylia, a została ona nazwana na cześć królowej margheritą.

Obecnie w Polsce pizzerie posiada chyba każde miasto. Potrawa jest relatywnie niedroga, a dzięki możliwości dostawy do domu, ratuje człowieka od głodu w sytuacji, gdy nie ma się ochoty lub nie da rady przyrządzić normalnego obiadu.

Pizza w wielkim mieście

Pizzę jadałem, mieszkając w Nisku, jadam również na studiach, tyle że częściej. Po kilku miesiącach różnica w jakości usług jest zauważalna, paradoksalnie na korzyść małych miasteczek! Najlepszy przykład to porównanie cen oraz dodatków. W Nisku standardem jest dołączanie gratis do każdej zamówionej pizzy pełnego kompletu sosów, obowiązkowo opracowywanych przez samą pizzerię. Nie jest to żaden ketchup nie powiem skąd, lecz najprawdziwszy sos pomidorowy oraz czosnkowy. Co więcej, jeżeli zamawiasz dwie pizze, otrzymujesz dwa komplety. Przeważnie nieco ich zawsze zostaje i można ich użyć do innych celów. Kraków to zupełnie inna bajka. W lokalach w pobliżu Starego Miasta jeden sos owszem - jest, ale za opłatą, a i smakowo gorszy od niżańskich. Pierwsza pizzeria, w której zamawiałem, w ogóle nie oferowała czegoś takiego. Później zmieniłem dostawcę. U niego w ofercie znajdowały się sosy, również gratis, lecz i tu były haczyki. Zamiast sosu pomidorowego był zwykły ketchup. O jedno lub drugie trzeba się specjalnie upomnieć przy składaniu zamówienia, gdyż sami z siebie nic nie dadzą. Pizza przychodzi z już nałożonym sosem w ilości, jaką wymierzyła pizzeria, a nie w osobnym pojemniczku. Na koniec najcięższy zarzut: przeważnie w trakcie składania zamówienia nie ma ani sosu, ani ketchupu. Zabrakło albo nie kupili. Dlatego nawet się nie fatyguję z tym, tylko trzymam w lodówce dyżurny ketchup porządnej jakości o smaku, jaki najbardziej lubię.

Niżańskim pizzeriom można pozazdrościć także smaku oraz staranności przyrządzenia pizzy. Własne ciasto to norma, ponadto należy dbać o świeżość składników oraz odpowiednio dobierać przepisy. Rezultat widać: jakiś czas temu do Niska przyjechała delegacja z Warszawy. Jej członkowie chcieli coś zjeść, polecono im więc pizzerię Zielony Młyn, co zostało później skomentowane: "Takiej pizzy jeszcze nie jedliśmy". Faktycznie, ta pizzeria się wyjątkowo wyróżnia pod tym względem i ich wypieków nie da się pomylić z niczym.

Z drugiej strony Kraków wygrywa pod względem rozmiaru. W Nisku największa dostępna pizza ma średnicę 40 centymetrów, uchodząc za kolosa, natomiast przeważnie zamawia się 30- i 25-centymetrowe. W Krakowie bez trudu można zamówić pizzę półmetrową, natomiast od niedawna atakują również 60-centymetrowe potwory. Szkoda, że nie zawsze oferta jest sensownie wyważona. Tam, gdzie zamawiam, dostępne rozmiary to: 26, 45, 50 i 60 centymetrów, do których na stałe przypisana jest grubość ciasta (26 jest na takim dość średnim, zaś reszta na grubym). Jak widać, brakuje czegoś pośredniego. Najmniejszą pizzą można nieźle zaspokoić głód, ale nie do syta. Z kolei próba zjedzenia 45 centymetrów w pojedynkę przeważnie kończy się niepowodzeniem. Zapewne trzeba wcześniej odbyć dwudniową głodówkę, by było to wykonalne, ale trudno. Przynajmniej mają ciekawą ofertę, robią smaczne pizze, a że lokal mają dość blisko, to przyjeżdżają zawsze cieplutkie. Wróćmy jednak do kwestii rozmiarów. Razu pewnego zamówiłem z kumplami największą dostępną pizzę. Nawet we trójkę nie daliśmy jej rady, aczkolwiek ja tam swoją część zjadłem i jeszcze zacząłem cudze podżerać :).

Gdzie zamawiać?

W porządku, zdecydowaliśmy się na rodzaj pizzy, rozmiar i dodatki. Ostatnie pytanie to gdzie ją zamówimy. W Nisku nie ma z tym problemu, gdyż miasto jest na tyle małe, że jeden lokal może obsłużyć je całe. W Krakowie zasięg przeważnie ogranicza się do pojedynczej dzielnicy. Na samym wstępie odradzam wynalazki w stylu Telepizzy. Pod względem smaku jakoś się nie wybijali, zaś cena to lekka przesada. Mała pizza z jednym składnikiem kosztuje tam 17 złotych. Mała pizza w lokalnej pizzerii za 17 złotych oferuje z osiem składników. Za tę samą kwotę we wspomnianym niżańskim Zielonym Młynie można zjeść dużą pizzę z naprawdę dużą liczbą dodatków, również na cieście własnego wyrobu i z zestawem sosów.

Przeważnie pizzę zamawia się przez telefon, lecz w przypadku większych miast istnieje możliwość zrobienia tego przez Internet. Testowałem ten system i działa całkiem nieźle. Logujemy się w serwisie umożliwiającym taką formę zamawiania jedzenia (np. www.netkelner.pl), wybieramy interesujący nas lokal i dodajemy produkty do koszyka. Posiadając własne konto, wystarczy tylko raz wprowadzić dane dostawy. Czas, po którym otrzymujemy pizzę, nie różni się jakoś specjalnie od tradycyjnej drogi zamawiania.

Zakończenie

O pizzy można by mówić długo i szeroko. Mi pozostaje tylko życzyć smacznego.

Powrót

Komentarze

Napisał Albi w czwartek, 20 marca 2008 o 10:14

Zazdroszczę ci doświadczeń z małomiasteczkową pizzą ;)

Wydaje mi się że spadek jakości w wielkich miastach spowodowany jest dużą liczbą obsługiwanych klientów. Wbrew pozorom może się okazać, że klientów jest więcej to i nie ma o co zabiegać. A nawet jeżeli, to duża liczba zamówień = mniejsza jakość obsługi...

Napisał eXtreme w czwartek, 20 marca 2008 o 12:44

Pizza w Zielonym Młynie > all :D A ponadto dwie pizze: Diabelska i Luiziana to są naprawdę diabelnie ostre pizze :P Pizzy w Wielkim Mieście (typu Kraków) regularnie jadać nie miałem okazji, choć kilka w życiu zjadłem to praktycznie nie ma porównania. A wszelkie, które nosiły dumne miano "OSTREJ" w rzeczywistości były mdłe i nijakie. :P
Już nie wspominam o cenie i jakości, bo pisał o tym Zyx - każdy kto jest w okolicy niech wpadnie tam coś zjeść to nie pożałuje :D

Napisał m_gol w czwartek, 20 marca 2008 o 22:25

W Warszawie jest z tym trochę lepiej, choć też zależy gdzie. Ale zawsze można zmienić dostawcę. ;) Zauważyłem jeszcze jedną tendencję - pizza kosztuje niemal 2x tyle, co powinna, ale za to przy zamawianiu 2 pizz dostaje się zniżkę w wysokości... 80% wartości drugiej pizzy! Wychodzi na to samo, z jednym wyjątkiem - dzięki takim machlojkom po prostu nie opłaca się zamawiać jednej pizzy...

Napisał npb w piątek, 21 marca 2008 o 09:28

Warto też wspomnieć przy okazji Margaritty, że kolory zielony (bazylii), biały (mozarelli) i czerwony (sosu pomidorowego) układają się w flagę Włoch (co też nie jest przypadkiem) :)
Ja osobiście polecam pizzę z Dominium. Również można ją zamawiać przez internet.
PZDR

Napisał giver w poniedziałek, 24 marca 2008 o 07:42

Szkoda tylko, że pizza ma tyle w sobie 'dobroczynnych' składników. Przeważnie tak jest, że to co dobre nie jest do końca zdrowe.

Napisał npb w wtorek, 25 marca 2008 o 20:09

To co mówi m_gol to prawda. Pracowałem swego czasu w telepizzy i jako pracownik miałem pizze po cenie produkcji... czyli płaciłem jakies 23% ceny...

Napisał Wojtek w środę, 26 marca 2008 o 09:37

Zapraszam na PK, na wydział chemiczny ;-)

Napisał hwao w wtorek, 1 kwietnia 2008 o 19:50

Tym oto sposobem zrobiłeś mi wielką ochotę na pizze.

Z tego co czytam, to wydaje mi się że ten Zielony Młyn to wyjątek na skale światową. :) Muszę kiedyś odwiedzić.

Co do pizzy, nie jadłem nigdy z zielonego młyna, ale wydaje mi się że "skompilowana własnoręcznie" i tak smakuje najlepiej. :)

Napisał coldpeer w środę, 2 kwietnia 2008 o 20:34

Ja w Krakowie zwykłem zamawiać z pizzerii Banolli - http://sklep.banolli.pl/ . Zamawianie oczywiście jest możliwe przez internet.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia