Program posiada naprawdę duże możliwości. Oprócz edycji terenu, potrafi także automatycznie generować układ temperatur, opadów, oraz tworzyć odpowiednią szatę na powierzchni. Jeżeli wygenerowane przez komputer ustawienia nam nie pasują, możemy je bez trudu zmienić. W FT zaimplementowano chyba wszystkie istniejące odwzorowania kartograficzne, więc możemy nasz świat oglądać z takiej perspektywy, jaka nam się podoba. Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość automatycznego generowania rzek. FT analizuje wtedy powierzchnię planety, obliczając wielkość spadku wody, a następnie tworzy zarys rzeki tam, gdzie jest on największy. Można także importować dane satelitarne, a tym samym zabawić się w boga i zrobić np. Tatry w środku Warszawy :).
Są także pewne niedociągnięcia. Dwa największe buraki to strasznie wolne odświeżanie ekranu przy edycji terenu. Rendering zabiera okrutne ilości czasu i podczas rysowania na dużych zbliżeniach trzeba kierować się wyczuciem "kiedy puścić klawisz, aby mi tu nie wywaliło Mt. Everestu". Druga sprawa to ilości pochłanianej pamięci. Program niestety nie potrafi dynamicznie wczytywać z dysku tego, co jest potrzebne, tylko trzyma cały świat w pamięci RAM. Przy największej rozdzielczości, gdzie jeden punkt odpowiada zaledwie kilku kilometrom, komputer powinien mieć na oko z 1 do 1,5 GB tej "substancji".
Fractal Terrains kosztuje ok. 120 zł, ale w Polsce się go, z tego, co wiem, nie sprzedaje. Trzeba zatem do tej kwoty doliczyć olbrzymie koszty ewentualnego sprowadzenia tego cacka z Wielkiej Brytanii.
Kolejnym ciekawym programem, jaki znalazłem, jest darmowy Microsoft Keyboard Layout Creator. W Windowsach z rodziny NT układy klawiatur zapisywane są jako biblioteki DLL, więc nijak nie idzie łatwo tworzyć własnych. Jednak z tym narzędziem jest to możliwe i myślę, że przyda się ono każdemu, kto stworzył swój sztuczny język. Sam już stworzyłem w kilkanaście minut obłożenie dla klawiatury ferrinckiej z dodatkiem polskim i muszę przyznać, że sprawuje się znakomicie.














