Dziś jest środa, 19 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Niesubordynacja społeczna

Icon

22.05.2006, 19:37

Reflexia

Komentarze (6)

Powrót

Polityka generalnie rzadko gości w takiej ilości na Zyxist.com, ale teraz chciałbym nawiązać do tego tematu w nieco innym kontekście. Jak wiadomo wszystkim uczniom, obecnie naszym miłościwie panującym jest niejaki Roman G. dopuszczony do resortu edukacji z namaszczenia sekty K. Osobnik to wysoce kontrowersyjny, jawnie obnoszący się ze swym podziwem dla ideologii endeckiej, a dał się poznać jako twórca bojówki przestępczo-nacjonalistycznej znanej jako Młodzież Wszechpolska.

Gdybym był obywatelem innego kraju, uznałbym całą tę sprawę za żenujący dowcip. Żadna błyskotliwa puenta, ani rozwinięcie myśli z takiej gleby na pewno nie zakiełkuje, dlatego wyłożę teraz kawę na ławę: czy, a jeśli tak, to kiedy, społeczeństwo może zbojkotować władzę? Jeżeli należysz do wyżej wspomnianego obozu, twoją odpowiedzią będzie zdecydowane nie. Moją odpowiedzią jest zdecydowane tak. Władza pochodzi od narodu dla dobra narodu, nie mu na pohybel. Jeśli zatem nie wywołuje się ze swoich zobowiązań, a w dodatku próbuje igrać z losem i wprowadzać do ostatniego szańca nadziei - szkół - szemranych ideologów bez przygotowania merytorycznego, w moim odczuciu jest to całkowicie usprawiedliwione.

Nie piszę, że jest kwestią czasu zaproponowanie szkolnictwu jakiegoś poronionego pomysłu, gdyż takowy już się narodził. Co powiecie na propozycję likwidacji państwowych przedszkoli, segregację uczniów na "lepszych" i "gorszych" oraz na dokładkę uczynienie rodziców panami życia oraz śmierci dla nauczycieli. Moje przeciw dla propozycji kolejno to:

  1. Argumentacja, że "matki rzucają się w wir kariery, zostawiając obcym kobietom dzieci na odchowanie" jakoś do mnie nie trafia. Co z tego, że badania pokazują autentyczny korzystny wpływ przedszkoli na edukację gawiedzi?
  2. A ta propozycja jest wstępem do faszyzmu w polskim wykonaniu. "Lpeszy" - czyli inteligentny z wypranym mózgiem, gotów spalić Watykan na jedno słowo Giertycha. "Gorszy" - do eksterminacji.
  3. Niektórych to pewnie zdziwi, że licealista jest przeciwko dalszemu ograniczaniu praw nauczycieli (choć niewielkiej grupce zapewne by się przydało na otrzeźwienie i wyleczenie z psychozy szpiegowania/podsłuchu/oszczerstw/anonimów/gróźb - niepotrzebne skreślić). Wystarczy to, co się dzieje w polskich gimnazjach za najlepszą antyrekomendację takiej postawy. Wprowadzenie tego pomysłu w życie byłoby spełnieniem marzeń grupki nadopiekuńczych pseudomatek, tak zaślepionych samym faktem posiadania dziecka, że to mogłoby takiej zwymiotować na nogi nawalone wódką po uszy, a i tak usłyszałoby "on(a) jest grzecznym aniołkiem, wy jej nie rozumiecie". Sami sobie dośpiewajcie, co by się stało, gdyby taka osoba dostała prawo do wymuszania zwolnień nauczycieli. Istny armageddon.

Pewnego dnia u mnie w gimnazjum słuchaliśmy opowieści chłopaka, zadeklarowanego komunisty, opowiadającego o tym, jakie nacje należy wytępić do nogi (Niemcy na pierwszym miejscu do eksterminacji). Mój kumpel z klasy podsumował je okrutnie celną puentą, którą sam później cytowałem przy wielu okazjach: "Jeśli musiałbym zacząć zabijać, zacząłbym od niego." Cóż, w ostateczności okazuje się, że Giertych w myśl głoszonych przez siebie zasad nacjonalizmu powinien teraz popełnić harakiri jako wróg narodu.

Ostrzeżenie powyższy wpis (i nie tylko on na tej stronie) jest przeznaczony dla ludzi myślących oraz umiejących spojrzeć nieco z dystansem na niektóre szczególnie wyraziste słowa. Podpowiedź: jeśli wierzysz, że informacje przedstawione w "Kodzie Leonarda Da Vinci" są prawdziwe, niestety nie kwalifikujesz się do tej grupy.

Powrót

Komentarze

Napisał mixer w poniedziałek, 22 maja 2006 o 20:12

Gwoli ścisłości:
>> "wszystkim uczniom oraz studentom, obecnie naszym miłościwie panującym jest niejaki Roman G"

Z kontekstu wynikałoby, że Roman G. jest "panującym" zarówno studentom jak i uczniom, a w rzeczywistości studenci są poza formalną władzą przewodniczącego LPR. PiS z ministerstwa edukacji wydzielił resort Szkolnictwa Wyższego i Nauki, na czele którego pozostał były minister oświaty Michał Seweryński.

Napisał Zyx w poniedziałek, 22 maja 2006 o 20:32

Rzeczywiście, błąd i thx, że wspomniałeś. Niemniej nie przeszkadza to ani trochę studentom brać udziału w manifestacjach. I bardzo dobrze.

Napisał shw w poniedziałek, 22 maja 2006 o 23:27

Bo widzisz - ja rozumiem, ze rzad, prezydent powinien prezentowac wiekszosc _wszystkich_ obywateli. Nie mozna odbierac prawa komus, bo np. jest za stary. Tyle, ze u nas jest juz paranoja - o wladzy takiej jaka jest zadecydowali emeryci, ludzie po podstawowce itp. Bynajmniej nie ci, ktorzy potege i rozwoj tego kraju tworza czy tacy, ktorzy beda musieli zyc w po pisowskim syfie za 10 lat, bo sobie juz beda kwiatki wachac od dolu i urzadzac imprezki z ojcem tadeuszem w 9 kregu piekiel.
Wiem, ze np. emeryci powinni miec prawo wybierac - w sumie wazne sa tez ich interesy chociaz racjonalnie myslac - jest to grupa marginalna, bo bedzie zyla w tym kraju najkrocej - tylko qrwa dlaczego ja - czlowiek mlody, madry slesz wyksztalcony, chcacy aktywnie tworzyc gospodarke i kulture wspolczesna tego kraju musze zyc w kraju rzadzonym przez jelopy, sluchajac dzien w dzien bajek, ktore lyknela niewielka wiekszosc tego spoleczenstwa..

Napisał Tuner w wtorek, 23 maja 2006 o 13:20

@shw "Niewielka większość" - sam sobie zaprzeczasz. Jeśli jest to znacząca część społeczeństwa nie można im odbierać prawa głosu ot tak. Jeśli jednak jest to część marginalna to nie mają oni większego wpływu na nasz kraj. Tym samym shw, za przeproszeniem, rozpierdalasz system demokratyczny. Z samego narzekania na system nic nie zdziałasz. Bojkotując władzę, dalej idąc wybory i tym podobne dajesz innym częscią naszego społeczeństwa decydować o swoim kraju. Jeśli chcesz zmian staraj się je wprowadzać, a nie jęczysz, że jest źle.
Jednak rozumiem twoje rozdrażnienie. Sam jest zdenerwowany tym co się dzieje w rządzie.

Napisał shw w wtorek, 23 maja 2006 o 22:04

Chodzilo mi, ze roznica w wygranej np. Kaczynski konta Tusk byla stosunkowo niewielka - chodzilo mi o ta "niewielka wiekszosc".
A co ja mam robic Tuner? Poszedlem na wybory, chociaz do tej pory nie chodzilem, zaglosowalem i gowno z tego mam. Co moge wiecej zrobic? Zalozyc partie? Nie w tym kraju, nie teraz, nie z takimi pogladami - nawet Korwin Mikke juz dal za wygrana.

Napisał Zyx w poniedziałek, 29 maja 2006 o 21:22

Wybory z założenia mają to do siebie, że ktoś ma z nich gówno. Sztuka polega na tym, byśmy zebrali jak najwięcej osób dzięki którym będzie je miał ktoś inny :P.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia