Dziś jest piątek, 24 maja 2013 roku (z kalendarza...)

Nie ma lekko

Icon

09.11.2007, 15:03

Reflexia

Komentarze (7)

Powrót

Patrząc z perspektywy czasu na okres liceum, nie przemęczałem się tam zbytnio. Wszystko kręciło się swoim torem, od czasu do czasu sprawdzianik i później odebranie świadectwa z niezłą (aczkolwiek nie tak wysoką, jak w gimnazjum) średnią. Nauka na studiach to zupełnie inny rytm i szybko wrzucono najwyższe obroty. Materiał wprawdzie nie jest przesadnie trudny, ale ogromna porcja teorii wymaga innego podejścia w celu jej opanowania.

Wszystko wymaga oczywiście czasu, co z nieracjonalnie rozłożonym planem zajęć jest na dłuższą metę odrobinę wyczerpujące. Oto przykład. We wtorek według planu mam jeden półtoragodzinny wykład o 8.00 i całą resztę dnia mam wolną. W środę muszę jechać na AGH aż trzy razy (!), zaś czwartek to ponad 11 godzin spędzonych na uczelni z nieśmiertelnym 5-godzinnym blokiem wykładów z matematyki od 7.30, którego bez wspomagania nie da się przeżyć :).

Kłopot leży w całkowitej zmianie przyzwyczajeń dotyczących rozplanowania czasu, aby znalazło się miejsce na naukę, rozrywkę, życie towarzyskie oraz dorabianie i podtrzymywanie projektów, choć część z nich trzeba będzie pewnie odłożyć na jakiś czas na bok, dopóki się wszystko nie unormuje. Najważniejsze to utrzymać się na roku, by wyrzucić fizykę i prawie całą matmę do lamusa i zająć się wreszcie tym, po co na AGH przyszedłem :). Łatwiej raczej nie będzie, ale bardziej pozytywne nastawienie naprawdę pomaga.

PS. Zyxist.com ma już w bazie danych ponad pół tysiąca wpisów :).

Powrót

Komentarze

avatar

Napisał Marcin Kłeczek w piątek, 9 listopada 2007 o 15:22

Życzę wytrwałości. Z trudem przypominam sobie swoje pierwsze tygodnie - ale uwierz mi, że było gorzej (nie miałem nawet mieszkania :D ). Wszystko się unormuje - a od 3ciego roku jest już z górki.

avatar

Napisał KeL w piątek, 9 listopada 2007 o 16:36

A możesz powiedzieć ile uczyłeś się w liceum - tj. ile czasu poświęcałeś na naukę?

avatar

Napisał Nowaker w piątek, 9 listopada 2007 o 19:05

Rozumiem ten ból - fizyka na pierwszym roku :)

avatar

Napisał Zyx w piątek, 9 listopada 2007 o 21:24

Poza uczeniem się (niezbyt intensywnym) na ważniejsze sprawdziany i robieniem zadań domowych od czasu do czasu, to baaaardzo mało. Dopiero przed maturą zaczęła się regularna nauka.

avatar

Napisał Paweł Krefta w sobotę, 10 listopada 2007 o 02:43

Studiowanie to umiejetnosc wybory na ktory wyklad isc, a na ktory nie :p

avatar

Napisał Ludvik w sobotę, 10 listopada 2007 o 22:58

Współczuję Ci planu... Czasami człowieka szlag może trafić jak ma się kompletnie bez sensu narzucony plan dnia. Bardzo się cieszyłem jak usłyszałem, że będę mógł sobie układać plan na własną rękę. Z drugiej strony terminy wykładów są narzucone, więc niektóre na pewno przeszkadzają. Na przykład ANSI C mamy we wtorki o 18, do tego 2 godziny przerwy wcześniej. Wolę iść o 14 do domku ;) Nie wszystko da się tak opuszczać :/

avatar

Napisał m_gol w wtorek, 13 listopada 2007 o 06:25

No popatrz, a na UW sami sobie plan układamy. :)

Pamiętaj, dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Skomentuj

NickInformacja
E-mailNa wypadek potrzeby kontaktu z autorem (niepublikowany)
BlogNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wikiKomentarze są moderowane - przeczytaj zasady!

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2013 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia