Dziś jest poniedziałek, 13 października 2008 roku (z kalendarza...)

Niczym ambasador

Icon

31.03.2006, 22:55

Ogólna

Komentarze (2)

Powrót

Niedawno znów naszła mnie ochota odwiedzenia wspaniałego grona nauczycielskiego z Gimnazjum nr 1 w Nisku, chociaż nie kryję, że głównym celem wizyty było powspominanie dawnych czasów z polonistką wszech czasów, panią Gorczycą. Oczywiscie odbywałoby się to na jej lekcji i przy tej okazji miałem opowiedzieć jej klasie nieco o LO im. KEN w Stalowej Woli. Mając brata za łącznika, umówiliśmy się, że przyjadę do niej w dniu wczorajszym, tj. w czwartek około 12.10. Zwolniwszy się z zajęć na siłowni oraz z kawałka historii, udało mi się dojechać na czas.

Wizyta ta była o tyle ciekawa, że w gimnazjum się prawie całkowicie pozmieniało. Wymieniono większość infrastruktury, a na dokładkę górne piętro zmieniono w Nauczycielskie Kolegium Językowe. Jednak okazało się, że zaszły małe przekłamania w transmisji i dyrektorka była święcie przekonana, że ja tam przyjeżdżam niejako w oficjalnej misji politycznej z mej szkoły, przywożąc reklamówki ulotek, świetne przygotowanie merytoryczne itd., a wyraz ku temu dała, rezerwując trzem trzecim klasom prelekcję ze mną w roli głównej :). Ponieważ w domu nic ciekawszego do roboty nie miałem, przeprowadziłem Wielką Improwizację. Najpierw 45 minut dla klasy 3D, w której mam kolegę i tym samym pamiętałem ją dość dobrze z czasów mej bytności. Choć wymyślane na kolanie frazesy miały w sobie coś z chaotyczności, radziłem sobie dość nieźle. Pod koniec zacząłem nawet opowiadać anegdoty ze szkoły i motywy z jej życia po prostu by pokazać, że "Staszic" nie jest liceum pełnym kujonów niewidzących świata poza nauką. Na następnej godzinie wykładu słuchały dwie klasy naraz. Tu szło już nieco ciężej z powodu tzw. trudnych przypadków, lecz również się udało. Gimnazjaliści zostali poinformowani, że to jest misja nieoficjalna, o której nie wie żaden członek kadry mego liceum :).

Samo grono nauczycielskie powitało mnie jak ambasadora. Gimnazjum skończyłem z wielkim hukiem i do dziś, z tego co się zorientowałem, żywa jest tam moja legenda, bez patrzenia, czy mi to odpowiada, czy nie. Spotkałem i porozmawiałem z kilkoma mymi byłymi nauczycielami: panem Leżańskim, panią Mierzwą, panem Skalnym, oraz z dyrektorką. Wspomnienia powróciły, w końcu gimnazjum "zabrało" mi aż trzy lata z życiorysu :).

Powrót

Komentarze

Napisał zimaq w sobotę, 1 kwietnia 2006 o 13:31

Gimnazjum jest najpiękniejszym okresem w nauczaniu szkolnym, jak do tej pory dla mnie. Liceum mi się nie podoba, a czy to jest moja wina, klasy, czy też szkoły i systemu w niej panującego ( google: trymestry ) nie wiem. Czasem jest dobrze odwiedzić stare śmieci ;)

Napisał zimaq w wtorek, 4 kwietnia 2006 o 13:07

Sprostowanie, bo dzisiaj sam sobie chciałem wygooglać 'trymestr' i wyskoczyło coś bynajmniej niezwiązanego ;)
http://www.wodip.opole.pl/~lostrzelce/index.php3?page=2

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia