Jutro z samego rana zaczynam zimowy wypad w góry na narty. Przede mną pięć dni śnieżnego szaleństwa na nartach... no, może nieco przesadziłem. Szaleć nie będę, by się nie pozabijać. Wybieram się w okolice Piwnicznej, gdzie dwa lata temu odkryliśmy kilka niezłych stoków w sam raz na nasze możliwości. Jak ktoś chce więcej, wystarczy pojechać w lewo, zamiast w prawo i lądujemy na słynnej Wierchomli. Na dodatek za rogiem Słowacja... żyć nie umierać. Trzymajcie kciuki, bym wrócił cały :).
Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.