Przedstawienie i historia zespołu
Zespół tworzą:
- Matthew Bellamy - śpiew, gitara, keyboard
- Chris Wolstenholme - gitara basowa, keyboard, śpiew towarzyszący
- Dominic Howard - perkusja
Wszyscy pochodzą z kornwalijskiej miejscowości wypoczynkowej Teignmouth, gdzie we wczesnych latach 90. studiowali na Teignmouth Community College, grając przy okazji w rozmaitych lokalnych zespołach (osobno). Pewnego dnia Matthew zaczął z powodzeniem grywać jako gitarzysta w zespole Dominica (Altostrata) i wtedy rozpoczęło się formowanie grupy. Drugi gitarzysta jednak po jakimś czasie zdecydował się opuścić zespół, a na jego miejsce trafił Chris Wolstenholme, perkusista z Fixed Penalty, którego poprosili, aby nauczył się grać na gitarze basowej.
O poważnej karierze zaczęli myśleć, gdy jako Rocket Baby Dolls wygrali w 1994 lokalny konkurs rockowy, gdzie mieli być "jedynym prawdziwie rockowym zespołem". Przystępując do niego, myśleli o tym jako o proteście, wyrażeniu siebie; wcale nie spodziewali się zwycięstwa. Lecz gdy to nadeszło, stwierdzili, że to nie może być przypadek. Niedługo później porzucili uniwersytet, zmienili nazwę na Muse i wynieśli się z Teignmouth.
Przez kilka lat zespół zdobywał fanów w Londynie i Manchesterze, gdzie też zagrał pierwsze koncerty. Podbój światowych scen rozpoczęli od spotkania z właścicielem studia nagraniowego Sawmills, Dennisem Smithem, dzięki któremu nagrali pierwsze piosenki i wydali debiutancki minialbum, Muse. Ukazał się on w 999 ręcznie numerowanych egzemplarzach i dziś osiąga wysokie ceny na internetowych aukcjach. Po drugim minialbumie, zdobyli uznanie cenionego brytyjskiego dziennikarza muzycznego, Steve'a Lamacq. Dennis Smith założył specjalnie dla zespołu wytwórnię płytową Taste Media, aby zapewnić mu swobodę działalności artystycznej.
Co ciekawe, pomimo tego brytyjskie wytwórnie nie chciały podpisać z nimi kontraktu. Zainteresowanie napłynęło ze Stanów Zjednoczonych, gdzie grupa pod koniec 1998 roku podpisała pierwszy kontrakt z Maverick Records. Po powrocie Taste Media podpisało również umowy z wytwórniami europejskimi i australijskimi. Dzięki Maverick Records, zespół wydał swój pierwszy album, Showbiz. Do dziś ukazały się następujące wydania:
- Showbiz (1999)
- Origin of Symmetry (2001)
- Hullabaloo (2002) - album koncertowy
- Absolution (2003)
- Black Holes and Revelations (2005)
- H.A.A.R.P (2008) - album koncertowy
Muzyka
Muse gra to, co napisałem we wstępie. Piosenki charakteryzują się mocnymi, dość ciemnymi brzmieniami. Główne instrumenty to gitary elektryczne, basy, keyboard oraz perkusja. Nie jest to zwykłe walenie w instrumenty czy struny gitar. Nawet ostrzejsze partie posiadają wyraźną, świetnie zagraną linię melodyczną, która - co ważniejsze - jest łatwo rozpoznawalna i chwytliwa, a przecież m.in. to decyduje czy utwór zapamiętamy czy nie.
Całość uzupełnia śpiew Matthewa. Gość nie tylko ma czystą barwę głosu, ale świetnie daje sobie radę również z wysokimi oktawami (ech, podziwiam takich ludzi, może dlatego, że sam kapituluję przy wyższych tonach. Dobrze, że chociaż niskie wychodzą :)).
Jeden z ciekawszych singli, jakie wydali, to Knights of Cydonia, który pojawił się później na ich ostatnim studyjnym albumie. Rozpoczyna się on wzbudzającym delikatny niepokój dźwiękiem oraz tętentem koni, by nagle przejść we wprowadzające intro. Po nim następuje szybka, solowa partia gitarowa z głównym motywem. Towarzyszy temu wybijany na perkusji rytm przywodzący na myśl koński galop, co może być nawiązaniem do tytułowych rycerzy. Trwa to jakąś minutę z kawałkiem, gdy w całość włącza się wokal. Koniec pierwszej zwrotki zaznaczony jest przez zmianę dynamiki utworu i przejście do pewnego przerywnika, kończącego się wzniosłym śpiewem z delikatnym akompaniamentem, który stopniowo jest potęgowany. Osiągnąwszy kulminacyjny moment, muzyka znów znacząco przyspiesza i rozpoczyna się następne gitarowe solo. Niebawem nakłada się na niego śpiew z przerywnika. Końcówka to efektowna, szybka partia instrumentalna.
Teksty
Pomysły na wiele tekstów biorą się z ekscentrycznych zainteresowań głównego wokalisty, Matthewa Bellamy'ego. Zafascynowany on jest teoriami globalnej konspiracji, teologią i apokalipsą. Często pojawiają się w nich nawiązania do rozmaitych niewyjaśnionych tajemnic, spisków, a ostatnio również wszechświata.
Wspomniany już Knights of Cydonia wziął tytuł od Cydonii, obszaru Marsa, na którym znajduje się słynna góra Marsjańska twarz. Inny utwór, Exo-politics opowiada z kolei o fałszywej inwazji UFO zorganizowanej przez rządy dla powiązanych z nimi korporacji.
Zakończenie
Niektórzy zapytają, co tknęło mnie do pójścia w nieco ostrzejsze brzmienia, nie wspominając już o muzyce bardziej współczesnej. Otóż był to przypadek. Gdy przyjechałem gdzieś drugi raz ze studiów do domu, okazało się, że brat ma nowe zainteresowania muzyczne. Oczywiście jego muzyka sobie pogrywała często w tle, a później, gdy kupiłem laptopa, jakoś tak lubiłem w Nisku pograć ostro w FreeCiv. Część utworów znakomicie pasowała do gry. W końcu spytałem się, co to tak gra, a on odparł, że Muse. Teraz gra też u mnie, awansując również do rangi oficjalnej zyxowej ścieżki dźwiękowej do FreeCiv.
Na sam koniec może polecę parę utworów dla zainteresowanych: Knights of Cydonia, Hysteria, Muscle Museum, Map of Problematique, Micro Cuts, Unintended, Supermassive Black Hole. Naturalnie jest tego więcej, ale nie jestem w stanie teraz z marszu podać wszystkiego. Każdy ma nieco inny gust, a sam też jeszcze nie przesłuchałem wszystkiego super-dokładnie. W każdym razie pozdrawiam wszytkich fanów Muse.






Napisał eXtreme w środę, 17 września 2008 o 16:05
Moja fascynacja Muse jednak przeminęła tak szybko jak się pojawiła - choć czasem przesłuchuję całą dyskografię.. Przeszedłem teraz po prostu na cięższe brzmienie i Muse nie pasuje do charakteru innych piosenek na liście. :P Poza Hysterią może.