Dziś jest wtorek, 2 grudnia 2008 roku (z kalendarza...)

Miesiąc za nami

Icon

12.05.2005, 17:32

Zyxist.com

Komentarze (1)

Powrót

11 kwietnia 2005 roku uruchomiłem Dzienniki zyxowe. Po miesiącu przyszedł czas na porządne podsumowanie. Generalnie cała rzecz się podoba. Jednym jedno, innym drugie, ale zawsze. Pierwszy miesiąc to także czas organizowania wszystkiego, zbierania się do kupy i określania swego stylu. Złożyły się na to kształtowanie stylu, szlifowania skryptów na wymiar (jeszcze nie w pełni zakończonego) oraz zakupu domeny. Na szczęście informacyjny burdel jest już za nami, więc przechodzę do konkretów, tj. omówienia statystyk.

Średnio na dobę odwiedza stronę ok. 29 osób, przy czym nie wliczam tutaj wejść z mojej sieci lokalnej, na którą nałożyłem w statystykach blokadę IP. Najwięcej gości zebrało się w dniu 1-go maja (dokładnie 47-miu). Przez większość czasu "nowych" oraz "starych" powracających było w miarę po równo, w ostatnich dniach szala zaczęła powoli przechylać się na korzyść tych drugich. Liczba wizyt uwzględniająca kilkukrotne wejścia jednego człowieka to 39, zatem średnio dziesięciu czytelników powraca tu jeszcze tego samego dnia.

Większość stron odsyłających do www.zyxist.com to blogi innych ludzi. Znalazło się też wejście z ... phpsec.org (pewnie admin w statystykach zobaczył, że z jakiegoś dotcoma mu ludzie wchodzą i chciał zobaczyć, co jest grane :)). Jeśli chodzi o wyszukiwarki, aktualnie notuję wejścia jedynie poprzez Google.

Zdecydowana większość wejść na stronę pochodzi z Polski. Z krajów obcych zanotowałem jedynie pojedyncze wejścia, wśród których prowadzi Irlandia (całe dwa). Domyślam się nawet, kto je mógł wygenerować i pozwolę sobie teraz tę osobę pozdrowić. Przejdźmy do rozkładu odsłon na poszczególne województwa. Przewodzi oczywiście woj. podkarpackie, a z dwóch jego stron "wyrastają" dwie odnogi czegoś na kształt podkowy wokół województwa świętokrzyskiego, skąd wejść jest najmniej. Do ramion tych należą województwa: mazowieckie i lubelskie (równo po 44 wejścia, tym samym drugie miejsce), a z drugiej - małopolskie i śląskie (równo po 27 wejść). Sprawa ośrodków miejskich. Przez długi czas prowadził Lublin, lecz ostatnio dał się wyprzedzić przez Warszawę. Bardzo mało wejść notuję z byłych i obecnych miast wojewódzkich na terenie podkarpacia. Ech... gdyby wliczyli jeszcze Stalową Wolę... :).

75% osób czytających Dzienniki zyxowe pracuje na systemie Windows XP w rozdzielczości 1024x768 i 32-bitowej palecie kolorów. 45% wykorzystuje przeglądarkę Mozilla Firefox, 27% - Internet Sexplorera (OSN*). Na trzecim miejscu, z 20% udziałem znajduje się Opera. Jeszcze rzut oka na statystyki z centrum dowodzenia. Przez miesiąc napisałem 54 wpisy i 8 artykułów, a w tym czasie 15-tu zarejestrowanych użytkowników spłodziło 74 komentarze.

Reasumując, pomysł i rozruch można zaliczyć do udanych. Skoro tak, skorzysam z okazji i opowiem trochę o ksywce, nazwie domeny i tytule strony.

Moja ksywa to nic odkrywczego. Są to trzy ostatnie litery alfabetu w odwrotnej kolejności. Wywodzi się z dłuższej formy "ZyxwvU". Ta to sześć ostatnich liter alfabetu, choć okazuje się, że tak nazywał się też jeden z kodów w grze SimCity 3000. Skróciłem ją z powodów estetycznych. Ludzie generalnie mieli problem z zapamiętaniem kolejności znaków, o wymówieniu tego na głos nie wspominając. O nazwie "Dzienniki zyxowe" wspominałem niedawno - jest to aluzja do jednej z książek wybitnego polskiego pisarza sf (którego prace osobiście bardzo cenię), Stanisława Lema: "Dzienniki gwiazdowe".

Zaś co do domeny... hmmm... nie ma jednego tłumaczenia. W każdym razie o ile zamiar stworzenia takiej strony istniał już dość długo (nie wiem, może rok?), o tyle nie miałem do niej nazwy. Poratowało mnie liceum, a konkretnie mój kolega stamtąd - Romek. Pokazałem mu kiedyś stronę www.zompist.com, gdzie znajduje się poradnik "Jak stworzyć własny język". On, w przypływie weny twórczej rozpoczął złożone transformacje mojej ksywy, aż w końcu wymyślił www.zyxist.com. Domenę taką kupiłem jednak dopiero jakieś dwa tygodnie po uruchomieniu "Dzienników". Oficjalnego tłumaczenia, jak wspomniałem, nie ma. Można jednak pobawić się w wymyślenie takiego. Zatem według języka angielskiego "zyxist" to zwyczajnie "zyksista", czyli osoba wyznająca teo(r|log)ię zyxową, cokolwiek to znaczy. Z kolei język niemiecki sugeruje tłumaczyć to jako "zyx jest", co w domyśle jest doskonałym uzupełnieniem tezy, że nie istnieję :).

* - Oby Się Nawrócili

Powrót

Komentarze

Napisał zimaq w piątek, 13 maja 2005 o 20:54

A gdzie Opolskie? Ja tu jestem prawei codziennie ;)

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia