Dziś jest sobota, 10 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

Miasto wolnego oprogramowania

Icon

25.10.2006, 19:26

Ogólna

Komentarze (14)

Powrót

Stalowa Wola powoli staje się miastem wolnego oprogramowania, i to dosłownie. Wszystko przez akcję policji wymierzoną przeciwko piractwu komputerowemu, w ramach którego skonfiskowano już (według różnych źródeł) od 90 do 160 maszyn należących do osób prywatnych. Naloty przeprowadzane są na podstawie danych uzyskanych od operatorów internetowych. Miasto ogarnęła istna psychoza; gwałtownie wzrosło zainteresowanie Linuksem, a wraz z nim popyt na ludzi umiejących się nim posługiwać :).

Piractwo jest dość złożonym problemem. W świetle prawa jest to czyn wysoce naganny traktowany niemal na równi z kradzieżą, a mi, jako programiście, ciężko się nie zgodzić z tą racją. Programy komputerowe są dobrem takim, jak każde inne, a ich autorzy mają prawo na pobieranie opłat za ich udostępnianie. Trzeba to jednak robić z głową, gdyż istnieje tu wiele patologii. Jakiś czas temu do CD-Action pisał student jakiegoś kierunku powiązanego z informatyką i w związku z tym musiał wykonać kilka projektów - wszystkie koniecznie bazujące na oprogramowaniu komercyjnym kosztującym ileśtam setek (lub nawet tysięcy!) złotych. Miał do wyboru: porzucić studia albo głodować przez kolejne trzy miesiące tylko po to, by legalnie kupić program potrzebny mu jedynie do zaliczenia przedmiotu. Jeżeli uczelnia nie może zapewnić swym studentom takich narzędzi, stawia ich nierzadko w takiej właśnie sytuacji: zrobić jedno, będzie źle; zrobić drugie, też niedobrze.

Osobną sprawą jest jakość oprogramowania. Producent ma święte prawo ustalać ceny na takim poziomie, jakim mu się podoba, ale pod warunkiem, że stosuje się do zasad wolnego rynku. Nie można tego powiedzieć o Microsofcie. Nawet Windows XP, którego osobiście sobie cenię jako najlepszy z systemów tej firmy, tak naprawdę nie jest niczym rewelacyjnym w tej materii. Duża stabilność i względne bezpieczeństwo to cechy, które inne systemy, np. Linux, posiadają od wieków. Jego cena jest wynikiem czystego monopolu. Niestety, z systemami operacyjnymi jest taki problem, że aby były przydatne, potrzebny jest też dla nich szeroki asortyment oprogramowania. W przypadku świata pecetów przebicie się tutaj może być w obecnych czasach bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe.

Pomysły Microsoftu na przyszłość nie są zbyt optymistyczne. Najnowszy Windows Vista według mnie jest już przegięciem do kwadratu w rzekomej trosce o użytkownika i marnowaniem mocy obliczeniowej na takie duperszmity, jak szyfrowanie komunikacji systemu ze sterownikami. Z produktami tej firmy i tak wiążą mnie już ledwo cienkie nici, które zamierzam ostatecznie zerwać w przyszłym roku wraz z zakupem własnego komputera na studia. Po prostu system ten nie jest mi w ogóle do niczego potrzebny; prawie całą pracę i tak robię obecnie na wolnym lub darmowym oprogramowaniu. Pozorna surowość Linuksa to raj dla mojej duszy, aczkolwiek system ten ma różne oblicza i są dystrybucje pokazujące, że jak się chce, to może być on z powodzeniem systemem przyjaznym zwykłemu wyjadaczowi musztardy. Nie trzeba się tylko bać przesiadki, tak więc życzę powodzenia wszystkim nowym linuksowcom ze Stalowej Woli :).

Powrót

Komentarze

Napisał krzysiek w środę, 25 października 2006 o 20:44

Popyt na LINUXa z jednej strony, a z drugiej w przeciągu kilku godzin, znikneły z półek stalowowowlskich i okolicznych sklepów wszystkie oryginalne WINDOWSy ;)

Napisał Diablos w środę, 25 października 2006 o 23:39

Warto sobie odpowiedziec na pytanie czemu Windows i inne programy MS i nie tylko maja taka cene.

To nie tylko komercja, chec zysku... a monopol nie ma z tym nic wspolnego.

Microsoft stworzyl pod pewnymi wzgledami NAJLEPSZY system dostepny na rynku. Mam tu na mysli przyjaznosc uzytkownikowi - latwosc obslugi.

Poza tym reklamuje on ten system a my za to placimy.

Mam prosta analogie. Coca-cola i Lift... oba napoje z Coca-Cola Company, roznica CC (4,90), Lift (2,19), ponad 2 zł... to tylko reklamy ;) Co swieta ogladamy Mikołaja pijacego Cole, a reklamy Lifta jeszcze nigdy nie widzialem.

Nie ma co oczekiwac, zeby MS nagle byl w cenie Linuxa. Linux zostal stworzony przez pasjonata, jego najrozmaitrze dystrybucje sa rozwijane takze przez pasjonatów lub sponsorowanych przez milionerów (Ubuntu) programistów. MS musi natomiast placic rzeszy wysoko platnych pracowników.

Co nie zmienia faktu, ze ceny moglyby byc nizsze ;)

Napisał Bastion w piątek, 27 października 2006 o 13:49

"Pomysły Microsoftu na przyszłość nie są zbyt optymistyczne. Najnowszy Windows Vista według mnie jest już przegięciem do kwadratu w rzekomej trosce o użytkownika i marnowaniem mocy obliczeniowej na takie duperszmity, jak szyfrowanie komunikacji systemu ze sterownikami."

Podobnie mówiło się o XP i co mamy dziś ? XP to podstawa, natomiast użytkownicy, którzy niegdyś atakowali XP na bardzo podobne argumenty dziś nie pamiętają swoich gorzkich słów. Z drugiej strony Vista może wyglądać jak zwykły Windows 2000, zbędne dla konkretnego użytkownika usługi można wyłączyć, oszczędzając przy tym moc obliczeniową. Faktem jest ze Vista tak czy siak zaskarbi sobie zwolenników tak samo jak zrobił to XP - dam głowę, że zrobi to nawet w krótszym czasie. Sam korzystam wyłącznie z Linuksa od kilku lat, więc nie mam tego problemu. Jedynym dzisiejszym problemem przy przesiadce z okien na pingwiny jest magnes przyzwyczajeń i nie ma co ukrywać - rynek gier i aplikacji profesionalnych - na szczęście się to zmienia, w niektórych sektorach darmowe oprogramowanie przewyższa odpowiedniki Windowsowe (np. takie programy jak Nero). Miłe jest natomiast to, że duzi producenci już tak bardzo nie lekceważą tego "malutkiego" rynku, czego przykład dał Novell - a w ślad za nim ruszają takie grube ryby jak Adobe czy Oracle.

Napisał radzio w piątek, 27 października 2006 o 15:07

W Tarnobrzegu też już robią nalot ;]

Napisał shw w piątek, 27 października 2006 o 15:10

@diablos - zdziwilbys sie - chociazby dobrze zadomowiony w polsce Novell - placi gruba kase za rozwijanie SuSE, a system sprzedaje za ile w wersji pudelkowej, bez smiesznych umow licencyjnych, ktore pozwalaja raz go odsprzedac (jak w przypadku nie-OEM'owej wersji nowej Visty!). Linux juz dawno przestal byc systemem tworzonym przez i dla pasjonatow. Tylko firmy takie jak MS ciagna dalej wygodna dla nich forme sprzedarzy. Kupe firm na swiecie zyje z darmowego, wolnego oprogramowania - i maja sie dobrze, zarabiaja dobra kase nie pobierajac smiesznych oplat od kazdego, a np. za sam support firm.
swoja droga - zdziwilbys sie jak malej rzeszy ludzi musi placic MS i jak niewielka czesc z nich stanowia chociazby programisci (w przeciwienstwie do marketingowcow i prawnikow).

zyx - piractwo nie jest rowne kradziezy. to nasze materialne przyzwyczajenia sprawiaja, ze tak sie wielu wydaje. oprogramowanie jest niematerialne - instalujac pirackiego windowsa nie kradne go od microsoftu - ja go po prostu nie kupuje. nie umniejszam tym samym zysku MS'a - ja go zwyczajnie nie powiekszam. a zasada jest bardzo prosta - nie da sie ukrasc czegos czego jest nieskonczona ilosc.
sam jestem programista i sam na tym zarabiam - roznica polega na tym, ze ja sam widze niedoskonalosc aktualnego systemu praw autorskich. i to sie zmieni - bedzie musialo. ten system jest sztuczny i musi ewoluowac. i tak sie dzieje - coraz wiecej firm decyduje sie na rozdawnictwu samego oprogramowania a koncentracji na uslugach i obsludze klienta - zarowno jezeli chodzi o klientow biznesowych, jak i rozrywke (chociazby gry MMORPG).
i tutaj wlasnie leza pieniadze na oplaty dla programistow i reszty osob pracujacych nad oprogramowaniem. pytanie czy firmy i my - jako programisci bedziemy gotowi na taka zmiane na rynku.
taki MS ma lekko - nie przezylby w swiecie wolnej konkurencji. jezeli firma X moglaby wypuscic system, na ktorym dzialaloby oprogramowanie jakie dzis dziala na produktach microsoftu MS upadlby bardzo szybko. bo czy wygralby konkurencje z firma, ktora rozdawalaby system za darmo lub za psie pieniadze jak aktualnie linux dla uzytkownikow? a firma X zarobilaby na tym - biorac pieniadze za obsluge firm, support, uslugi.
na przeszkodzie stoja praktycznie tylko patenty, ktore przez lata zdobyl MS i ktore chronia go przed konkurencja.

Napisał Zyx w piątek, 27 października 2006 o 15:25

Z Windowsem XP jest tylko jedno "ale" - przy przesiadce na niego nie musiałem robić generalnego update'u kompa, a ten nie był wtedy pierwszej świeżości :). W praktyce to wtedy się różne testy ukazywały. Były takie, co pokazywały spadek wydajności, ale również i pokazujące, że aplikacje pracowały na nowym systemie nieco szybciej. Tymczasem z dostępnych benchmarków Visty wynika, że moja maszyna, której update ostatni nastał rok temu, wprawdzie udźwignęłaby jakoś ten system, ale pracować by się na niej nie dało w żadnej mierze (brak pamięci operacyjnej na jakiekolwiek poważniejsze zadanie).

Napisał Diablos w piątek, 27 października 2006 o 16:06

@Zyx: sa to zdecydowanie zbyt pochopnie wysnute wnioski. Visty jeszcze nie ma... a Vista beta to... beta. Optymalizacja trwa.

@shw: Ale zobacz co ja napisalem, nie napisalem "rzesza programistów" tylko "rzesza pracowników". W pracowników jak najbardziej wliczam adwokatów itp.

Nie jestem fanem MS ale napewno nie jestem tez jego zagorzalym przeciwnikiem, MS zrobil dla komputeryzacji swiata bardzo duzo i w wielu sprawach to on byl prekursorem. Zasluguje za to napewno na szacunek.

Inna sprawa, ze w USA dziala conajmniej dziwny system patentowania wszystkiego. To tylko sprzyja monopolizacji rynku i niszczy konkurencje... ale jestem PEWIEN ze brak konkretnej konkurencji MS nie jest wina samego MS ale winą niedoskonałego prawa.

Napisał shw w piątek, 27 października 2006 o 20:42

diablos - ja tez nie jestem przeciwnikiem MS'a dla zasady - ba - zalozylem kolo naukowe technologii .NET na poprzedniej uczelni, bylem Microsoft Student Partner'em, poznalem po czesci MS od srodka. dla mnie windows jest systemem dobrym, zdatnym do pracy i uzywania, zwlaszcza na codzien, co nie oznacza, ze nie ma lepszych - jezeli bowiem mysle o specjalizacji pracy, o konkretnych zadaniach, ktore system musi udzwignac, o dostosowaniu systemu do swoich potrzeb, to mysle o Linuxie.
prawo patentowe w kazdym wykonaniu jest chore - jezeli sie sprawdzalo to sprawdzalo sie dawno dawno temu - a teraz sluzy do wywolywania wojen sadowych miedzy gigantami, hamowaniu konkurencji i zabijaniu malych firm.
brak konkurencji wina MS'a nie jest - jest to oczywiste - wiadomo, ze oni sobie konkurencji nie zrobia. ale modyfikujac troche zdanie - czy MS bral czynny udzial w tym, aby tej konkurencji nie bylo, chociazby wykorzystujac to niedoskonale prawo? tak! z reszta nie zawsze wykorzystujac jedynie prawo - bo wystarczy sprawic, ze produkt przestanie dzialac na systemie Windows i konkurencja moze pakowac torby.
jak kazda firma MS podejmuje lepsze i gorsze decyzje z punktu widzenia uzytkownika.

Napisał Diablos w piątek, 27 października 2006 o 22:27

Jak wiadomo nigdy nie dogodzimy wszystkim, wiec nigdy wszyscy nie beda korzystali z jednego systemu. Jedni lubia surowosc Linuxa, inni cenia go za co innego, pozostaje jeszcze jedna grupa szarych uzytkowników, ktorym przyjaznosc uzytkownikowi Windowsa bardzo odpowiada.

Niniejszym ogłaszam iz zgadzam sie z kazdym slowem z poprzedniego posta ;)

Napisał Zyx w sobotę, 28 października 2006 o 07:53

Z produktów Microsoftu naprawdę cenię sobie pakiet DirectX - taka platforma to naprawdę użyteczna rzecz, szczególnie jeżeli ktoś chce tworzyć gry komputerowe.

@Diablos -> naprawdę poważne skoki wydajnościowe można wykonać przez zmianę użytych algorytmów, a w wersji beta może to już być problem :P. Masz rację, faktycznie wszystko okaże się dopiero po wydaniu finalnej wersji, lecz doświadczenie podpowiada mi, że rewolucji w tym względzie nie mam się co spodziewać :).

Napisał shw w niedzielę, 29 października 2006 o 00:18

jako ciekawostke powiem, ze bodajze dell wprowadza viste dopiero w maszynkach z min. 2gb ramu :)

a co do linuxa - problem moim zdaniem polega na jednym - firmy robia kupe rzeczy, aby spopularyzowac linuxa, ale producenci oprogramowania na linuxa juz nie. gdyby nie musiec walic sie ze wszystkimi zaleznosciami itp. linux bylby 100x bardziej user-friendly. nie oszukujmy sie - pomijajac graczy, 90% reszty zwyklych uzytkownikow spokojnie moglaby uzywac Linuxa - nic poza dostepne oprogramowanie na niego nie jest im potrzebne, system jest stosunkowo prosty w obsludze. ale sa takie pierdy jak wlasnie instalacja oprogramowania, ktore powoduja ogromny problem. no i ta mgielka tajemniczosci, systemu dla geekow. a szkoda..

Napisał Zyx w niedzielę, 29 października 2006 o 13:16

Shw -> w sprawie grupy docelowej użytkowników Linuksa zgadzam się w pełni. Wczoraj dwóm osobom go zainstalowałem i faktycznie słowa te się potwierdzają. Jednak odnośnie "instalacji oprogramowania" mam trochę inne zdanie. Osobiście system pakietów, szczególnie ten w Archu, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie powstały:

pacman -Sy nazwapakietu


i po sprawie. Nawet nie trzeba na dobrą sprawę wiedzieć, czego program wymaga, gdzie się instaluje i skąd go pobrać. Jeszcze jest kilka małych mankamentów, ale to, co już jest zrobione, jest bliskie ideału.

Napisał shw w wtorek, 31 października 2006 o 00:09

i uwazasz, ze normalny uzytkownik bedzie wiedzial jak, gdzie, kiedy wpisac "pacman -Sy nazwapakietu"?
dla zwyklego uzytkownika problemem jest debilo-odporna instalacja Next->Next->Next w windowsie.
ja sie moge podjarac taka instalacja - bo wiem co to terminal, bo wiem jakie upierdliwe potrafia byc instalacje pod linuxem, ale za 90 innych ludzi to jest nie do pomyslenia.
poza tym takie systemy maja to do siebie, ze sa fajne - do czasu - az nie znajdziesz programu, ktorego nie ma na serwerze dystrybucji i trzeba go recznie zainstalowac.
zauwaz, ze aplikacje na linuxa i windowsa potrafia byc tak samo zaawansowane, potrafia byc tworzone przez ludzi o takim samym zaawansowaniu, a jednak instalacja jakiegokolwiek oprogramowania pod windowsem jest mniej lub bardziej prosta, z kolei pod linuxem jest mniej lub bardziej - trudna..
a to nie kwestia dystrybucji czy systemu pakietow, ktory powinien byc ostatnia rzecza, jaka powinien sie przejnowac szary uzytkownik systemu - chodzi o podejscie tworcow oprogramowania. jakos tak sie sklada, ze jak ktos tworzy aplikacje pod windowsa to mimo iz jest nawet cholernie zaawansowana w obsludze, to instalacja jest instalacja dla debili. w przypadku linuxa autorzy w wiekszosci przypadkow tworza ja tak, jakby kazdy byl developerem.
dopuki to nastawienie sie nie zmieni to linux bedzie co najwyzej ciekawostka, a juz na pewno auto-odstraszaczem, nawet jezeli sam linux bylby dla niego systemem w pelni (a nawet az nadto) wystarczajacym do pracy.

Napisał Marciek w piątek, 3 listopada 2006 o 02:04

witam z tego co tu czytam moge jedno powiedziec. Mvwicie prawie sama racje, w sumie kazdy ma inaczej inne pojecie itd...
ja zaczoIem przygode z windowsem aIe on mi nie wystarczyI chciaIem sie bawic komputerem wiec teraz sie bawie mam Iunuxa, aIe mowicie ze na Iunuksa nie chca Iudzie przechodzic, prosta sprawa gry, gry, gry, jesIi masz gre ktora ci sie bardzo podoba to chcesz w nia grac i grasz majac przewaznie windowsa.
Na Iinuksie trudniej znaIesc gry ktore sa opisane w gazetach miesiecznikach komputerowych, sa programy jak wine czy cedega choc pIatna jest cedega pozwaIa uruchomic dpora Iiczbe gier, ja woIe miec Iinuksa i sobie go zrobic wegIug swoich potrzeb zawsze moge cos konkretnego zmienic cos sobie zobaczyc a to jakis fajny bajerek.

Mowicie o instaIowaniu gier czy programow na Iinuksa ze to skompIikowane jest itd, ze " Arch " <-- disrto Iinuksa ma fajne rozwiazanie paczek w systemie. no wIasnie ZAUWAZCIE jedno Windows jest 1 chodzi mi o strukture systemu a dystrybucji Iinuksa jest wieIe kazda ma cos innego w sobie jakies uIatwienia jakies pomocnicze programy jakies bajerki tyIko doa tej jednej dystrybucji <---
JAK by tak zrobic jedna dystrybucje Iinuksa nad ktora by pracowaIo par, parenascie osob tak jak ktos wspomniaI ze ubuntu ma miIioner, jak by ten miIioner nie rozdawaI pIytek nie rekIamowaI tyIko pieniadze wIozyI w rozwoj dystrybucji w ktorej nie byIo by ze a czegos nie ma, [ponoc programy ktore sa na sf.net' one sa poukIadane koIejno dodawane i segregowane ' jak by tak w jedna dystrybucje wIozyc wysiIku i dIa niej robic specjaIne paczki typowe dIa niej ... uzytkownik tyIko by wszedI do prlgramu np. " dlinstaIuj prlgramy " to napewno Iinux byIby bardziej przyjazny w 100& poniewaz wszystko by byIo i byIo by na pewno i dziaIaIo"

Niestety tego sie nie doczekamy poniewaz kazda dystrybucja ma ine zaIety dobrodziejstwa jakie daje nam system operacyjny Iinux tu jest woInos a woInosc to czesto " chaos " ktory jest teraz, windows z tym jest dobry dIa uzytkownika bo masz "exe" a jak exe to aIbo instaIacja aIbo juz gotowa apIikacja ktora kIikne i mam, w w Iinuksie mam program jesIj jest to paczka i zainstaIuje to aIbo zadziaIa aIbo i nie zaIezy czy to dIa mojej dystrybucji czy nie.

I tak jestem za wvInym oprogramowaniem :-)

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia