Dziś jest sobota, 10 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

LING2

Icon

08.05.2005, 17:06

Komputery

Komentarze (1)

Powrót

Być może zastanawiacie się, czego używam do pisania gramatyki mojego języka. Odpowiedź jest prosta: XML'a, a konkretniej zdefiniowanej w nim przeze mnie aplikacji pt. XLRL (XML Language Reference Language). Składa się ona z DTD, arkusza XSLT do przerabiania wszystkiego na język do tworzenia stron WWW: HTML oraz zestawu czterystu encji definiujących czterysta rozmaitych znaków diaktrycznych. Jednak aplikacja ta została pomyślana dość kiepsko, wskutek czego zmuszony zostałem do jej przeróbki. Tak narodził się (dość niedawno) LING2.

LING2 jest modyfikacją bardzo popularnej aplikacji DocBook służącej do tworzenia w XML'u książek. Prace nad nim dopiero zacząłem, ale nie zaszkodzi napisać, jakie będa różnice:

  • Usunięty zestaw znaczników do opisu bibliotek i programów komputerowych. Po diabła on w gramatyce :).
  • Dodany zestaw znaczników do zaznaczania rzeczy związanych z językiem: alternacji, słów, fonemów, junktury itd.
  • Zmieniona zawartość znacznika <example> tak, aby można było tworzyć przykładowe frazy.
  • Olbrzymia ilość znaczników fonetycznych umożliwiających tworzenie systemu spółgłoskowego i samogłoskowego. W zasadzie kod tego jest wzięty ze starego XLRL'a, tyle że odpowiednio przycięty na modłę DocBooka.
  • Zestaw znaczników do definiowania reguł pisowni.
  • Zestaw czterystu encji ze znakami diaktrycznymi z XLRL'a
Ktoś się może zapytać, co ja się tak uparłem na te encje. Otóż trzeba przyznać, że standardowe, unikodowe standardy ich nazywania są (krótko mówiąc) długie, porąbane i nielogiczne. Dwie litery posiadające ten sam dodatek (np. kreseczkę) potrafią się naprawdę rozmaicie zwać. Zestaw z XLRL jest znacząco uproszczony. Każda encja posiada dwuliterową nazwę. Pierwsza litera określa bazowy rodzaj znaku, np. "a", "e", "i" itd. druga - rodzaj dodatku. I tak &ae; to á, &ee; to é, a &ie; to í. Prawda, że proste?

Jeszcze słówko wyjaśnienia, dlaczego nie napisałem wszystkiego od zera, tylko przerabiam DocBooka. Chodzi tu o wykorzystanie istniejących już arkuszów XSLT pozwalających na wygenerowanie z naszej gramatyki np. dokumentu HTML lub PDF (Adobe). Istnieje coś takiego, jak DocBook XSL Stylesheet służące do tego celu i je się bardzo fajnie rozszerza o dodatkowe znaczniki. Niewielkim kosztem uzyskuję więc to, co mi jest potrzebne.

Powrót

Komentarze

Napisał Bel w środę, 28 grudnia 2005 o 15:48

A gdzieś można dostać ten Twój Ling2? :P

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia