Dziś jest poniedziałek, 13 października 2008 roku (z kalendarza...)

Leżajsk trip #1

Icon

05.06.2005, 18:43

Podróże

Komentarze (4)

Powrót

Wczoraj wybrałem się na rowerze w 40-kilometrową przejażdżkę z Niska do Leżajska. Wystartowałem o 10.15, po drodze zajeżdżając do supermarketu po jakieś napoje na drogę. Z powodu braku plecaka (o tym dalej) musiałem wymyślić alternatywną metodę ich transportu. Niestety niezbyt się ona sprawdziła, przez co spożyłem je na miejscu zaraz po opuszczeniu granic miasta i wjechaniu do wsi Racławice (hehe, ale nie te słynne z bitwy '1794). To był dopiero początek podróży.

Pogoda była całkiem niezła. Choć dość silnie dmuchało, nie były to takie podmuchy, jak w środę, a ponadto przez większą część trasy wiały mi z boku. W sumie to i dobrze, bowiem słoneczko świeciło dość mocno i bez wiatru po prostu by się nie dało jechać.

Pierwszy odcinek trasy, z Niska do Rudnika (15 km) obył się bez niespodzianek. Trasa jest tu monotonna, jak jasny gwint. Po przejechaniu pod wiaduktem Linii Hutniczej Szerokotorowej (4 km od miasta) dalej nie ma praktycznie żadnych osiedli wzdłuż drogi, jedynie na horyzoncie majaczą wioski i dolina Sanu.

Gdy mijałem Rudnik, na tamtejszym Mosirze trwały przygotowania do obchodów drugiego dnia Wiklina 2005. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że miasto to słynęło w przeszłości ze swoich wyrobów wikliniarskich i stąd taka tradycja. Po Rudniku leży wieś Kopki, za którą znajduje się najdonioślejszy znak drogowy wyznaczający dokładnie połowę drogi z Niska do Leżajska. Zaraz za nim w lasku przed wsią Tarnogóra zatrzymał mnie jakiś kierowca ciężarówki, który pragnął dostać się z Biłgoraja do Rzeszowa. Dałem mu cynk, że napewno da się to zrobić w Nisku, bo tam jest droga krajowa Lublin-Rzeszów. Dodałem również, że prawdopodobnie Leżajsk też ma połączenie. Pojechał właśnie tam, a ja zastanawiałem się, czy przypadkiem nie wywiodłem go w pole. Później się dowiedziałem, że jednak nie :).

Za Tarnogórą czekał mnie dosyć długi odcinek prostej drogi przez pola do miasta Nowa Sarzyna. Wreszcie mogłem przejechać tam przez przyzwoity most. Kiedy pokonywałem identyczną trasę w zeszłym roku, był on w remoncie i ruch odbywał się wahadłowo. Z Nowej Sarzyny do Leżajska prowadzi niemal prosta droga przez las. Zaraz za jego rogatkami przejeżdża się przez przejazd i wpada w skąpane w słońcu ulice. Pierwszym mijanym obiektem jest barokowy klasztor słynący na cały świat ze swych ogranów. Już sto lat temu pielgrzymowały do niego setki tysięcy ludzi, a dziś ponadto odbywają się tam koncerty. W Leżajsku również odbywała się jakaś miejska impreza. Na placu przed Miejskim Domem Kultury (naprzeciw dworca PKP/PKS) zgromadzone były tłumy ludzi. Ja jednak pojechałem aż na sam rynek, gdzie zakupiłem sobie lody truskawkowo-czekoladowe. Siedząc pod parasolem słuchałem piosenek w wykonaniu jakiegoś ulicznego grajka. Były bardzo nastrojowe, a ja po raz kolejny stwierdziłem, że tu to się dopiero czuje klimat dawnej Galicji. W Nisku też co prawda jest on jeszcze obecny, dość mocno zagłusza go wielkomiejski gwar sąsiedniej Stalowej Woli.

Wreszcie deser został zjedzony. Wsiadłem na rower i wybrałem się w dalszą podróż ku pobliskiej wsi Giedlarowa, gdzie mieszkają moi dziadkowie.

Powrót

Komentarze

Napisał Vengeance w poniedziałek, 6 czerwca 2005 o 21:24

W niedziele także wybrałem się na wycieczke taką jak ty, ale około 4 razy dłuższą :] Krótki opis tu: http://devblog.strefaphp.net/?postid=84 ale już niedługo wrzuce tam link do obszerniejszej relacji.

Napisał Zyx w wtorek, 7 czerwca 2005 o 17:15

No no no, tylko pogratulować kondycji :). Mi jeszcze trochę do takowej brakuje, ale jestem na dobrej drodze.

Napisał chomik w środę, 8 czerwca 2005 o 21:43

Moja najdłuższa wycieczka (do Rzeszowa) to łącznie 130 km w ok 6 godzin: dojazd - powrót, nie licząc pobytu w mieście. W tym roku wybieram(y) się w Bieszczady, więc będzie się czym pochwalić ;)

Napisał marzena w sobotę, 5 listopada 2005 o 19:34

treśćmjhfcc

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia