Nieprzygotowania, popularnie zwane "enkami", to najprostsze zabezpieczenie przed odpowiedzią ustną, tudzież niezapowiedzianą kartkówką. Niestety jest ich relatywnie niewiele w porównaniu z liczbą godzin i wielu uczniów wykorzystuje cały posiadany arsenał w ciągu pierwszego miesiąca trwania semestru :). Możliwość powiększenia limitu jest jednym z ważniejszych wydarzeń. Analogiczna licytacja miała miejsce rok temu, wtedy pieniądze szły na potrzeby WOŚP, a dodatkowo na aukcji wystawiano różne nauczycielskie graty i pamiątki - pamiętam, że dolicytowałem wtedy monitor prof. Przybylskiego do 60 złotych, mając łącznie z kolegą jedynie połowę tej kwoty :D. Lekkie ryzyko, ale przynajmniej podbiłem cenę tym napaleńcom, co go ostatecznie nabyli :).
Na dzisiejszej licytacji sprzedawane były wyłącznie enki - po 2, 3 wystawił praktycznie każdy profesor. Niektórzy zaoferowali specjalne bonusy, np. enki na sprawdzian lub enki zbiorowe dla całej klasy. O te od najbardziej "srogich" profesorów toczono zażarte boje - ceny osiągały pułap nawet kilkudziesięciu złotych. Widocznie ludzie musieli być niesamowicie zdeterminowani :D. Również i ja nabyłem dodatkowe nieprzygotowanie na język niemiecki; z pewnością mi się przyda ;). Dodatkowo, wiem, że wydane na nie pieniądze choć trochę przyczynią się do poprawy zdrowia mojego kolegi ze szkoły. Jeśli ktoś ma umrzeć tylko z powodu braku pieniędzy na leczenie, jest to największa chyba hańba dla cywilizacji i społeczności, w której przyszło mu żyć. A przecież to się może przytrafić każdemu... choroba nie wybiera.
EDIT (26.11.2006): Małe sprostowanie, Krystian nie jest uczniem LO im. KEN w Stalowej Woli, tylko innej szkoły. Zmyliła mnie dziwna treść ogłoszenia w tej sprawie, w każdym razie podczas jego lektury też się zastanawiałem "co do...". Cóż, mylić się jest rzeczą ludzką, jednak w tym przypadku ani trochę nie zmienia to wydźwięku wpisu, a nawet uwidacznia go jeszcze bardziej...






Napisał Fuzja w sobotę, 25 listopada 2006 o 20:33
Pozdazdrościć szkoły :)