Dziś jest środa, 19 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Krakowskie tramwaje

Icon

31.10.2007, 21:35

Transport

Komentarze (8)

Powrót

Głuchy stukot metalu o metal i cichy szum elektrycznego silnika to sygnał nadjeżdżającego tramwaju Bombardier Flexity Classic. Tego typu jednostki tworzą najnowocześniejszą część szynowego taboru krakowskiego MPK. Po torowiskach tego miasta jeździ już prawie 30 takich pojazdów, a do połowy przyszłego roku ma zakończyć się instalowanie kolejnych 22 zamówionych.

Po przeprowadzce dość szybko przekonałem się, że tramwaj stanowi w Krakowie najlepszy i najpewniejszy środek transportu, nie tylko publicznego, ale w ogóle - szczególnie jeśli ma się przystanek w pobliżu miejsca zamieszkania. Miasto posiada około 84 kilometry podwójnego toru, z czego 2/3 to torowisko wydzielone, co oznacza, że nie trzeba na nich obawiać się korka czy wypadku samochodowego. Korzystam z tego środka transportu regularnie, aby dostać się na uczelnię i jak dotąd nie zawiódł mnie on, zaś przez okna mogłem patrzeć na twarze kierowców - także tych w najnowocześniejszych wozach, gdzie drogie gadżety przegrały z żelazną logiką - jak nie ma optymalnej szybkiej trasy, to nie ma i tyle :).

Kraków rozwija swą sieć tramwajową od ponad stu lat. Wiele osób nie wie, że jeszcze pół wieku temu tramwaje jeździły ulicą Floriańską oraz po rynku. Tamte torowiska zostały zlikwidowane, gdy tylko wybudowano "obwodnicę" ulicami Basztową, Podwale, Dunajewskiego itd. Fragment starego toru można podziwiać na ulicy szewskiej. Ciekawostka: jest to pozostałość po ostatniej wąskotorowej linii w Krakowie. Budowa nowych torów została wstrzymana w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, ponieważ większy priorytet przyznano autobusom; inna sprawa to panujący wtedy kryzys. Na przełomie tysiącleci miasto postanowiło uczynić sieć tramwajową trzonem swego publicznego systemu komunikacyjnego. Przemawia za tym wiele argumentów:

  • Wydzielone torowiska uwalniają tramwaje od problemów z ruchem ulicznym.
  • Tramwaje mają napęd elektryczny - zasilane są z sieci trakcyjnej nad torami, dzięki czemu nie zanieczyszczają powietrza w mieście.
  • Dobry tramwaj + dobry tor = większa wygoda pasażerów. I to jest prawda; wystarczy się przejechać Bombardierem ulicą Pawią, by poczuć różnicę :)
  • Tramwaje można łączyć w większe składy, dzięki czemu można przewieźć nimi więcej pasażerów.

Oczywiście są też wady. Linię autobusową tworzy się bardzo łatwo. Wystarczy wytyczyć linię na mapie, wydrukować rozkłady, wywiesić je i znaleźć wolny pojazd. Dotarcie tramwajem w nowe miejsce wymaga budowy dwutorowej linii i podwieszenia na niej trakcji elektrycznej, co oczywiście wymaga czasu i pieniędzy, o rozkopywaniu ulic nie wspominając. Ponadto pojawia się problem, gdy linia zostaje zablokowana; tramwaj nie może w dowolnej chwili zjechać sobie na bok i ominąć przeszkodę. Albo czeka, albo trzeba go zawrócić. Jednak zauważmy, że pierwszy podpunkt jest inwestycją długoterminową; jest bardziej kosztowny, lecz przynosi większe korzyści. Drugi zaś to sytuacja patologiczna.

Nowa strategia transportowa zakładała utworzenie tzw. Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Ma on łączyć północ z południem miasta za pomocą w całości wydzielonego i odpowiednio zaprojektowanego torowiska mającego zagwarantować odpowiedni komfort jazdy. Obecnie jest to niemożliwe, ponieważ jedyne połączenia prowadzą środkiem ulic Westerplatte i Św. Gertrudy w Śródmieściu. Początek trasy zaplanowano na olbrzymim osiedlu Kurdwanów, dotychczas nieposiadającym żadnego tramwajowego połączenia z resztą miasta, a koniec za Prądnikiem Białym. Pierwszy odcinek, do Kurdwanowa, otwarto w roku 2000. W 2006 roku oddana została do użytku kolejna część, tym razem na północy - całkowicie wyremontowano linię od pętli na osiedlu Krowodrza Górka (gdzie powstał ostatnio nawet dworzec tramwajowy) do pętli "Dworzec Towarowy", skąd pociągnięto zupełnie nowy tor do skrzyżowania pod Dworcem PKP, przy Galerii Krakowskiej. Prace jednak na tym się nie zakończyły. Wraz z przebudową Ronda Mogilskiego, od nowa kładziony jest tor łączący je z Rondem Grzegórzeckim. Pierwsze z rond zostanie połączone z torami na Pawiej podziemnym szlakiem biegnącym pod stacją kolejową oraz Galerią Krakowską. Dalsze prace to budowa nowego torowiska na południe miasta, a także przedłużenie trasy z Krowodrzy na północ.

Oprócz Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, planowane są także kolejne inwestycje. Rada miasta przyznała, że priorytetem jest zapewnienie szybkiego połączenia z Mistrzejowicami. Dziś prowadzi tam wprawdzie linia, ale od strony Nowej Huty i dojazd do centrum jest co najmniej problematyczny. Bezpośredni tor najprawdopodobniej wyjdzie z Cmentarza Rakowickiego. Planowane są także pomniejsze odcinki łączące biegnące w niedalekiej od siebie odległości linie. Gdy plany te zostaną zrealizowane, Kraków będzie posiadać najnowocześniejszy system komunikacji publicznej w Polsce.

Jak sprawują się Bombardiery? Przede wszystkim są niezwykle ciche, szczególnie gdy jadą po nowym torze. Oprócz cichego, delikatnego szumu elektrycznych silników i okazjonalnego stukotu na zwrotnicach, pojazd nie wydaje praktycznie żadnych innych dźwięków ubocznych. Duża długość oraz ilość miejsc siedzących zapewnia możliwość podróży wielu pasażerom jednocześnie. Nazwy następnych przystanków są wyświetlane na elektronicznych tablicach, a w tramwajach z najnowszej serii, które wyjechały na trasy zaledwie miesiąc temu, także zapowiadane przez głośniki.

Wszystkim zainteresowanym historią krakowskiej komunikacji publicznej polecam pierwszą z wymienionych w przypisach stron. Dostęp do części materiałów jest możliwy jedynie po zalogowaniu (jedyna wada), ale najważniejsza rzecz - mapki - są dostępne za darmo. Zapisane zostały w formacie SVG, więc trzeba się zaopatrzyć w jakiś program do ich odczytu (pod Windowsem wystarczy przeglądarkowy plugin Adobe SVG Viewer; w Linuksie trzeba niestety ręcznie wycinać ścieżkę, ściągnąć plik na dysk i otworzyć go np. Inkscapem). Przy okazji - wczoraj po raz pierwszy doładowywałem bilet miesięczny w automacie. Operacja jest łatwa i przyjemna. Wkładamy KKM, czekamy parę sekund, wybieramy opcję "Przedłuż ważność", wkładamy 50 złotych i po wydaniu reszty możemy ruszać w dalszą drogę. Operacja zajmuje mniej, niż minutę.

Powrót

Komentarze

Napisał smm w środę, 31 października 2007 o 22:23

hmmm ... jest o tramwajach ... autobusach ...
a nie ma o ... samochodach :D - dyskryminacja ?

porownajmy ilosc torowisk tramwajowych - do ulic :D - i od razu bedzie wiadomo co króluje :)

Napisał Marcin w czwartek, 1 listopada 2007 o 00:50

> Linuksie trzeba niestety ręcznie wycinać ścieżkę, ściągnąć plik na dysk i otworzyć go np. Inkscapem)

Hmm, moje Ubu sobie radzi ;)

Napisał Sabistik w czwartek, 1 listopada 2007 o 10:56

Niestety ale tramwaje w Krakowie jeżdżą baardzo wolno. Jak Czytałem jakiś czas temu w Dzienniku w dodatku krakowskim, ich średnia prędkość to jakieś ~10km/h (najwolniej z wszystkich miast w polsce), więc jak tu mówić o "szybkim tramwaju" :P A na zwrotnicach w niektórych miejscach to tramwaj musi prawie stanąć bo sie wykolei (np. skrzyżowanie dietla ze stradomską, gdzie prawie co parę dni tramwaj sie wykoleja).
Co do Pawiej - może i jedzie się wygodnie ale tak samo - prędkość oszałamiająca. Bardzo dziwnie ulokowane zostały tam tory, gdzie tramwaj musi prawie omijać pieszych ;P

Niestety ale Kraków pod względem innych miast wypada słabo.

Napisał adremja w czwartek, 1 listopada 2007 o 13:21

"Gdy plany te zostaną zrealizowane, Kraków będzie posiadać najnowocześniejszy system komunikacji publicznej w Polsce."
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Napisał Zyx w sobotę, 3 listopada 2007 o 16:38

Smm - racja, torowisk tramwajowych jest znacznie mniej, niż dróg - ale po pierwsze, nie muszą być one dociągane do każdej posesji :), a po drugie chcąc nie chcąc był dość długi okres, gdy tramwaje były zepchnięte na drugi plan. O jeżdżeniu samochodem po Krakowie póki co napiszę za opiniami rodziny i znajomych: koszmar, a także że zamierzają rozszerzyć strefę zamkniętą w centrum :).

Sabistik -> no to właśnie po to go budują, by było szybciej :D. Średnia prędkość ma dochodzić na KST do 30 km/h. Dodam, że autobusy i samochody poruszają się po drogach niewiele szybciej przez większość dnia (a w godzinach szczytu zazwyczaj jest dużo wolniej) i muszą znacznie częściej stawać z powodu skrzyżowań, świateł itd.

Ad. Pawiej -> to torowisko w TEORII jest wydzielone i gdyby ludzie choć trochę myśleli, to wiedzieliby, że te betonowe prostopadłościany nie stoją tam tylko dla ozdoby. Nawiasem miasto powinno faktycznie to lepiej ogrodzić, bo paręnaście dni temu właśnie na Pawiej tramwaj potrącił śmiertelnie młodą dziewczynę, która wbiegła tuż przed nim na tor.

Adremja -> to jest na podst. wypowiedzi niezależnych ekspertów, z tym że trzeba wziąć poprawkę, iż uwzględniają one także przebudowę dróg; lecz nie zapominajmy, że podstawą komunikacji miejskiej w Krakowie ma być właśnie tramwaj.

Napisał DEyV w czwartek, 8 listopada 2007 o 23:22

A ja i tak niecierpliwie czekam, aż w końcu jakieś miasto uruchomi pierwszą linię www.mist-er.com/

Jak na razie prezentację wagoniku i fragmentu "szyn" można oglądać w centrum Opola, i robi to całkiem miłe wrażenie, i zdecydowanie bardziej "bez korkowe" niż nawet najlepszy tramwaj.

Ps. Krakowiacy - co wy wiecie o korkach.. Zapraszam do Wrocławia...

Napisał muggler w niedzielę, 18 listopada 2007 o 21:15

Mieszkam w Krakowie i muszę stwierdzić, że nie jest tak różowo. Owszem, tramwaj ma tą przewagę, że nie stoi w korku na Mogilskim, ale linie koncentrują się w Śródmieściu, bądź też dojeżdżają do wcale nie największych sypialni miasta.
Prędkość też pozostawia sporo do życzenia, bo na nowo wybudowanym torowisku w okolicach Bratysławskiej tramwaj wlecze się jak żółw.
Ale ogólnie tramwaje to super sprawa, cieszy mnie rozbudowa sieci, a martwi jedynie tempo tejże (rozbudowy).

Napisał Zyx w wtorek, 20 listopada 2007 o 21:42

Od czasu napisania tego wpisu specjalnie sobie parę razy usiadłem tak, aby móc obserwować wskazania prędkościomierza w tramwaju. Na przystankach wiadomo, że prędkość wynosi 0, bo pasażerowie raczej nie będą wyskakiwać z jadących pojazdów :). Ale na wydzielonym torowisku, jeżeli nie ma zagrożeń wtargnięcia kogoś na tory, jedzie on sobie 40-50 km/h. A niestety mnóstwo ludzi nie myśli i ładuje się prosto pod jadący tramwaj, bo wyczytali gdzieś, że "ich średnia prędkość wynosi 10 km/h" :). Średnia może i owszem - ale jak już jedzie, to wcale taki powolny nie jest. W połowie października pod tramwaj wbiegła młoda dziewczyna na Pawiej i zginęła na miejscu. Na początku listopada przeczytałem w prasie, że pod tramwaj weszła jakaś starsza pani w okolicach Nowej Huty. Obserwując to, co się dzieje choćby pod "Bagatelą", można naprawdę mieć chore myśli w stylu "dlaczego tutaj tak rzadko giną ludzie". Nic dziwnego, że motorniczy wolą zwolnić, niż mieć bezmyślnego człowieka na sumieniu.

PS. Akurat na Bratysławskiej to szybko tramwaje jeżdżą :). M.in. tam zdarzyło mi się dokonywać pomiarów :D.

PS2. Do pętli tramwajowej mam ładny kawałek do przejścia pieszo. Ale np. dziś plułem sobie w brodę, że mnie pokusiło wracać z miasta autobusem. Bity kwadrans zajęło mu przejechanie jednego skrzyżowania (i to wcale nie remontowanego :)). Przez ten czas zdążyłbym tramwajem dojechać do pętli i przejść już prawie połowę drogi pod blok, a doliczając czas dojazdu do feralnego skrzyżowania, to byłbym już w domu.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia