Dziś jest piątek, 9 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

Komputer poszukiwany

Icon

15.05.2007, 12:24

Komputery

Komentarze (17)

Powrót

Wakacje w pełni, robota znaleziona, pora więc rozejrzeć się za jakimś komputerem, który mógłby mi służyć na studiach. Maszyna musi być wydajna, wygodna w użyciu (w końcu to będzie podstawowe narzędzie pracy) oraz niezawodna, ponieważ ma mi służyć bardzo długo. Dzisiaj zrobiłem wstępny kosztorys i rozejrzałem się za konfiguracją, która z pewnością będzie jeszcze modyfikowana w zależności od zmian cen, nowych produktów, zbierania informacji tak, że ostateczny zakup będzie mieć miejsce dopiero w okolicach września.

Podstawowa kwestia to wybór laptop czy stacjonarny. W przeciwieństwie do wielu moich znajomych, zdecydowałem się na wariant drugi. Przemawia za tym kilka czynników. Po pierwsze - wygoda obsługi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że na laptopie pracuje się wygodniej, niż na stacjonarnym, szczególnie po parę godzin dziennie. Miałem okazję się o tym przekonać. Można do niego dokupić zewnętrzną myszkę, klawiaturę, itd. tylko że wtedy będzie on przykuty do jednego miejsca w identycznym stopniu, jak komputer stacjonarny, a wtedy po co przepłacać? Koronnym argumentem ma być tu możliwość zabierania go do domu, na uczelnię, na wakacje itd. Tymczasem u mnie te sprawy prezentują się następująco:

  1. W domu komputerów jest już wystarczająca ilość i nie będzie problemu z ewentualnym skorzystaniem z Internetu. Ponadto do domu się wraca raczej po to, by z rodziną posiedzieć, a nie stukać w klawisze na potęgę, a i same odwiedziny z racji odległości i kosztów nie będą na tyle częste, by sabotować pracę.
  2. Na uczelnię/miasto - i co ja bym tam z tym nieszczęsnym laptopem robił? Gadżeciarzem nie jestem, nie umieram, gdy w pobliżu nie ma elektronicznego urządzenia, a inwencja twórcza jest na tyle wysoka, że do roboty zawsze się coś znajdzie.
  3. Na wakacje - na razie jedyna sensowna potrzeba jego obecności tam to zgranie zdjęć z aparatu. I analogicznie, na wakacje się jeździ, by się oderwać od pracy oraz odpocząć.

Co więcej, komputer w tej samej cenie, co laptop, charakteryzuje się odczuwalnie większą wydajnością i możliwościami (*), a w razie awarii jakiejś części można ją zwyczajnie wymienić.

Zamknąwszy definitywnie kwestię mobilności, wykonałem wstępny szkic. Dwa komponenty nowego komputera już posiadam, mianowicie kupiony w listopadzie ubiegłego roku serwerowy Western Digital 160 GB - wysoka niezawodność, pięć lat gwarancji. Wydajnościowo również pokazuje pazurki, mimo że podłączony jest przez zewnętrzny kontroler SATA, i to w dodatku ten wolniejszy. Pojemność może wydawać się mała w porównaniu z tym, co można kupić teraz, ale na dobrą sprawę na co więcej? Jeśli za rok uda mi się choć 25% dostępnej przestrzeni wykorzystać, to będzie cud :). Drugi komponent to tablet, bez którego nie wyobrażam sobie rysowania czegokolwiek. Chociaż, jeśli ten Pentagram będzie dalej chodził tak, jak chodzi na Linuksie, to poszukam czegoś lepiej obsługiwanego przez ten system (ktoś zna się na tabletach Wacoma?)

W kwestii procesora - jeśli AMD nie zaszokuje niczym nowym, będę musiał go zdradzić na rzecz Intel Core Duo. Wybór procesora determinuje też płytę główną. Najważniejsze cechy to wydajność, niezawodność, obsługa SATA2 i wbudowane sieciówki (coś bezprzewodowego też się może przydać, ponieważ nie wiadomo, jaki tam Internet będzie na miejscu). Pamięć RAM - aktualnie mam wpisane kości Corsaira 2x1GB. Z kart graficznych, aktualnie wstawiłem wypuszczone ostatnio tańsze wersje kart GeForce 8800. Do gier będzie, jak znalazł.

Komputer musi mieć też urządzenia peryferyjne: myszkę, klawiaturę, monitor (jakiś LCD) i urządzenie wielofunkcyjne, na które na razie wybrałem to samo, co mam teraz w domu: HP PSC 1510. Chodzi toto sprawnie, a i do Linuksa miało sterowniki, o ile pamięć mnie nie myli :).

Powrót

Komentarze

Napisał Michał Płachta w wtorek, 15 maja 2007 o 13:00

Zatęsknisz za laptopem na pierwszym nudnym wykładzie na który będziesz musiał iść bo sprawdzają obecność.

Ja wprawdzie nie gram na kompie, ale moja propozycja to MacBook (nawet mimo ceny, a dla studentów jest 10% zniżki) + MightyMouse + klawiatura (obydwa na bluetooth) + drukarka laserowa.

Doskonały zestaw dla studenta-programisty moim zdaniem. (Mnie brakuje jeszcze tylko klawiatury, ale to już niedługo)

Napisał mik01aj w wtorek, 15 maja 2007 o 14:02

Ja też wkrótce kupię sobie nowy komputer na studia, nawet już pieniądze mam, ale też czekam do września... I też mam ten sam dylemat: stacjonarny czy laptop?
Ofc na stacjonarnym pracuje się dużo wygodniej, ale może się okazać, że na zajęciach będzie potrzebny laptop lub po prostu wygodniej będzie pracować na sprzęcie skonfigurowanym wedle własnych upodobań :)
I jeszcze co do wygody pracy na stacjonarnym - ja u siebie mam dwa monitorki, co daje mi rozdzielczość 2560x1024. (A całe przedsięwzięcie kosztowało mnie 40zł! :D) Tyle nikt nie będzie raczej miał w żadnym laptopie xD

Napisał grizz w wtorek, 15 maja 2007 o 14:17

"Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że na laptopie pracuje się wygodniej, niż na stacjonarnym, szczególnie po parę godzin dziennie. Miałem okazję się o tym przekonać. Można do niego dokupić zewnętrzną myszkę, klawiaturę, itd. tylko że wtedy będzie on przykuty do jednego miejsca w identycznym stopniu, jak komputer stacjonarny, a wtedy po co przepłacać?"

?

Kupujesz stację dokującą... do niej masz przypięta myszkę, klawiaturę, drugi monitor... kwestia zmiany miejsca to kilka sekund!

a możesz sobie czytac w łózku np ;p czy pisać coś na w ogrodzie, albo przed TV. Jeżeli nie potrzebujesz mocy, to laptop MZ jest lepszym wyjściem... przy czym jeżeli ma być mobilny to 12 cali matrycy tylko i wyłącznie 15 nie ma sensu dźwigać... jako komputer do domu to 17są świetne...

Napisał eRiZ w wtorek, 15 maja 2007 o 15:30

"Chociaż, jeśli ten Pentagram będzie dalej chodził tak, jak chodzi na Linuksie, to"
http://www.madmax.riders.pl/2007/02/20/acecad-quadpen-i-linux/

Jakbyś znalazł czas i próbował modzić, to podziel się spostrzeżeniami. ;]

"W kwestii procesora - jeśli AMD nie zaszokuje niczym nowym,"
Ponoć wyszła już czterordzeniówka AMD.

Napisał Wielkie G w wtorek, 15 maja 2007 o 16:05

Taki zestaw może dosyć sporo kosztować, ale to raczej nie problem dla "żądnego nauki" przyszłego studenta :) Ja posiadam na razie prosty sprzęt za 1000 zł (bez monitora), który ma już prawie 9 miesięcy. 160 GB dysk dosyć szybko zapełniłem w 70% (z czego 13 GB zajmują obrazy płyt najnowszego debiana, muszę niedługo zainstalować, bo teraz niestety używam Windy...). No ale ogólnie 160 GB dysk na pewno wystarczy na dużo (wcześniej przez ok. 4 lata miałem dysk 15 GB i dzięki niemu nauczyłem się oszczędności pamięci dyskowej ;))

Co do procesora, wcześniej jedynym dobrym pomysłem był AMD (płakać się chciało od energożernej i potrafiącej ogrzać cały dom architektury NetBurst Intela), lecz Intel Core wszystko zmienił :)

A mam takie też pytanie - jeśli ściągnąłem calusieńkiego debiana (13 GB) to powinny być w nim praktycznie wszystkie popularne sterowniki?

Napisał Turgon w wtorek, 15 maja 2007 o 18:41

Ja Ci jedynie mogę poradzić bo jeszcze nie tak dawno sam kupowałem. Kupuj tylko z matrycę MVA lub PVA. Sam mam takiego czasy reakcji są świetne, a na dodatek te kolory ;] Idealne. I będziesz też mógł się pobawić przy retuszu fotek.

Napisał menic w wtorek, 15 maja 2007 o 18:52

Stajonarki do łóżka nie zabierze. A laptopa jak najbardziej :)

Napisał artega w wtorek, 15 maja 2007 o 23:52

"Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że na laptopie pracuje się wygodniej, niż na stacjonarnym, szczególnie po parę godzin dziennie."
Kwestja gustu, ja na typowym blaszaku nie pracowalem prawie 3 lata i jestem z tego bardzo zadowolony, więc z tym się nie zgodze ;-). Dla mnie minustem wyboru laptopa są jego osiągi w porównaniu do blaszaków(ale jak komputer do pracy to do pracy) oraz fakt, że jeżeli chociaż jedna część "nawali" zmuszeni jesteśmy oddac go do serwisu ale nie zapominajmy, że producenci oferują door2door.

Napisał Bob w środę, 16 maja 2007 o 06:18

X2 4600 za 420zł jest wydajnościowo lepszy od C2D 6300 za 600zł. Wcale AMD nie są gorsze. Polecam testy na xbitlabs.com. Poza tym bardzo szybka "Barcelona" w drodze (pod AM3 kompatybilna wstecz a AM2).

Napisał Zyx w środę, 16 maja 2007 o 07:03

Procesory AMD prowadzą obecnie w zastosowaniach serwerowych (w każdym razie jak "składałem" niedawno taki zestaw, to po zapoznaniu się z możliwościami wsadziłem tam właśnie Opterona).

Ad. X2 -> przyjrzałem się testowi i wcale nie jest on taki rewelacyjny. W większości testów syntetycznych wyprzedza C2D E6600, ale testy na rzeczywistych aplikacjach odwracają sytuację.

Ad. laptopów -> gdybym miał zatęsknić, zatęskniłbym już dawno :). Jak siedzę w ogrodzie, czy nawet na balkonie, moim przyjacielem jest ołówek i kartka papieru, drugie po komputerze najważniejsze narzędzia programisty :D.

Napisał ScooB w czwartek, 17 maja 2007 o 08:54

"Po pierwsze - wygoda obsługi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że na laptopie pracuje się wygodniej, niż na stacjonarnym, szczególnie po parę godzin dziennie."

Co za bzdura, zapewniam Cię, że są osoby w tym ja, którym pracuje się wygodniej na laptopie (praca mobilna) - szkoda, że wrzucasz do worka "o chorych zmysłach" ludzi, którzy mają odmienne upodobania niż Ty sam.

Ad1). Widać, że zajmujesz się pracą z zakresu chałupniczego. Jest wiele czynników dla których laptop się przydaje. Ot. nie ma prądu a akurat za godzinę trzeba mieć gotowe zlecenie.

Ad2). A co w przypadku, gdy musisz zaprezentować swoje portfolio jakiejś firmie / osobie która nie ma sieci w lokalu? Prezentacja w terenie? Cokolwiek. Dość krótkowzroczne widzenie użycia laptopa jako mp3-playera na mieście.

Ad3). Zależy - z tym też nie jest tak lajtowo. Nie zawsze na wakacjach jest pogoda, co zwiedzać, co robić.

----

"Pentagram będzie dalej chodził tak, jak chodzi na Linuksie, to poszukam czegoś lepiej obsługiwanego przez ten system"

Tablety Pentagram XXL XXXL doskonale działają na sterownikach Wacoma - sam używam.

"wypuszczone ostatnio tańsze wersje kart GeForce 8800. Do gier będzie"

Taaaaa. Dwa dni temu wyszlo pierwsze demo gry pod DX10, a wiec dla kart z serii GeForce 8. Na 8800 wysokich detalach, gra w porywach ma 15fpsów. W średnich już lepiej bo około ~40. Skoro pierwsza gra ma takie wymagania to czy w ogóle warto wydać za kolejny produkt nV z podobną historią jak FX ? Pozatym, każdy szanujący się gracz powie Ci, że nie ma i długo nie będzie gry która w wersji DX10 bedzię rózniła się znacznie od DX9 - czego dowodem jest Lost Planet. Z tego co piszesz jesteś -uduchowiono-kulturalnym-programistą- kochającym spacery, wakacje bez kompa i ołowek. Może lepiej za te ~1000-1500 za g88xx kup sobie rower na tą uczelnię ?? :)

Pozdro. Co złego to nie ja.

Napisał Zyx w czwartek, 17 maja 2007 o 13:43

Sterowniki Wacoma, mówisz? Mam te od Aipteka i nie są one zbyt sprawne. Nie omieszkam sprawdzić. BTW. Ktoś mógłby mnie oświecić? W paru miejscach wyczytałem, że tablety Pentagram to w rzeczywistości produkty Aipteka, tylko pod inną marką sprzedawane, a w innych, że nie do końca.

Ad. laptopów - pracowałem kilka razy przez ponad pięć godzin, programując na laptopie. Albo bolały mnie potem plecy od ich zginania, by cokolwiek zobaczyć na ekranie, albo ręce od trzymania ich nienaturalnie wysoko. Jeśli zaś chodzi o brak prądu, to zastanawia mnie tylko, jak wtedy ściągnąłbym ten projekt ze stacjonarnego na laptopa? A gdybyś pod samochód wpadł albo zawału serca dostał na godzinę przed skończeniem projektu? A gdyby wodociąg pękł w mieszkaniu i wszystko zalało? A gdyby psychol jakiś wpadł i zaczął mordować domowników? Jakim komputerem się przed takimi ewentualnościami bronisz? :)

Ad. DX10 - heh... jakby mi na grafice specjalnie zależało, nie żałowałbym pieniędzy na najszybszego GF8800, i to w dwóch sztukach. Te gry się bardziej mają uruchomić i chodzić tak, by się dało pograć, a ja nic na to nie poradzę, że Micro$oft tak to debilnie wymyślił. Bombę mam im za to podłożyć? :) Tak samo na tyle własnej wiedzy też mam, by wiedzieć, że sama zmiana numerka niewiele zmieni w grafice, gdyż wszystko zależy od programistów i grafików. Na DX9 też mogę wskazać kiepsko wyglądające gry przycinające na moim kompie już przy średnich detalach oraz perełki chodzące, jak złoto. Kwestia programu. A rower, choć trochę stary, ciągle jest jary i gdyby miał się rozlecieć, miał już ze 100 okazji, by to zrobić :).

Napisał ScooB w czwartek, 17 maja 2007 o 13:51

Ale z Ciebie zabawna postać :D hehe. Piętnowanie wszystko co inne niż Ty nie wyjdzie Ci w życiu na dobre.

Napisał Zyx w piątek, 18 maja 2007 o 08:08

Jeśli odczuję pilną potrzebę posiadania laptopa i będę miał na taką inwestycję pieniądze, to sobie wtedy go kupię, ale na pewno nigdy i nigdzie nie zastąpi on u mnie stacjonarnego peceta jako głównego narzędzia pracy właśnie z powodów, które napisałem wyżej.

BTW. "Piętnowanie" to jest bez powodu. Tymczasem przedstawiłem swoje argumenty i to, że ktoś przedstawił też swoje nie znaczy, że mam go automatycznie posłuchać czy przyznawać mu racji (i na odwrót), aczkolwiek opinię zawsze szanuję.

Napisał ScooB w piątek, 18 maja 2007 o 10:48

Polecam przeczytać w słowniku co znaczy *szanować czyjeś zdanie*

Najwyraźniej masz własną wizje tego wyrazu. Powiem szczerze, że przejrzałem pobieżnie niektóre notki i wszystkie są nasycone zadartą głową. Niezbyt.

Strona 1 z 2 :: 1 2

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia